Uwielbiała pieszczoty

Otworzyłem oczy. W pokoju szarzało. Poszedłem się odlać, a kiedy kładłem się z powrotem do łóżka, Eliza miękko obróciła się na plecy, jej udo dotknęło mojego. Spała spokojnie na płaszczu długich jasnych włosów, jej wielkie piersi unosiły się rytmicznie. Położyłem się na boku i wskazującym palcem zataczałem małe kółka wokół jej prawego sutka. Kiedy brodawka zaczęła się marszczyć i pod palcem poczułem znajome zgrubienie, wziąłem go w dwa palce i zacząłem lekko szczypać. Eliza uwielbiała takie pieszczoty, miała bardzo wrażliwe piersi i uwielbiałem czuć pod palcami jej grube, twarde jak z gumy, ciemnoróżowe sutki. Sama często pieściła swoje wielkie cyce, doprowadzając mnie tym do stanu wrzenia. Klękała na łóżku, wsuwała pod nie dłonie, tak że znikały pod jej ciężkimi balonami, które kolejno unosiła do ust i lizała spiczastym języczkiem, mrucząc przy tym lubieżnie. Kutas stawał mi zawsze na samą myśl o tym. Teraz nachyliłem się i delikatnie polizałem sutek. Eliza ułożyła się wygodniej, czułem, że nie śpi, że postanowiła zagrać ze mną w jedną z tych swoich erotycznych gier, więc udawałem, że nie zauważyłem jej przebudzenia. Ssałem sutki czując dreszcz w lędźwiach, a kiedy dotknąłem jej sromu, fala podniecenia spłynęła mi z brzucha prosto do jąder. Wargi były gładkie i śliskie od jej soku. Jej cudowna, dokładnie wygolona cipa lekko drżała. Rozchyliłem różowe płatki i jak zwykle wdychałem gorzko słodki, jedyny w świecie podniecający zapach, a potem rozciągnąłem je na boki i zanurzyłem twarz w pełnej chuci piździe mojej kochanki. Najcudowniejsza była łechtaczka- duża i twarda, przypominała mi soczystą podłużną truskawkę, nie widziałem takiej u żadnej innej kobiety. Pocałowałam ją mocno, a potem z całej siły ugryzłem, wczepiając się zębami w śliski od śluzu różowy miąższ.
– Ach! – jęknęła moja luba. – Oprawca!
Z udawanym oburzeniem obróciła się na bok i oparła na łokciu.
– Czemu nie dasz mi chwili spokoju, co? Całą noc pieprzyliśmy się jak króliki, a ty znowu chcesz, żebym ci dała? Ani chwili wytchnienia… – patrzyła na mnie z wyzywającym uśmiechem.
– Ależ kochanie… Nie wmówisz mi chyba, że taka wielka cipa nie wytrzyma jeszcze jednego ataku mojej armatki… – zacząłem pieścić jej mokre łono. – No, proszę cię, daj mi chociaż się podotykać… I tak mi się nie oprzesz, wiedźmo, wiem, że chcesz tego samego co ja…
-Umm, może tak, a może nie… Ale popracuj tak jeszcze chwilę ręką, a chyba się zdecyduję… – roześmiała się i rozrzuciła szeroko uda.
Pieściłem dłonią ich miękkie aksamitne wnętrze, badałem pachwiny, zjeżdżałem w dół do jej ciężkich, kształtnych łydek i znów podjeżdżałem do góry. Eliza leżała z otwartymi oczami, biernie poddając się moim pieszczotom, tylko pomarszczone sutki i przyspieszony oddech były potwierdzeniem jej podniecenia. Znów wróciłem do piczy. Była to najwspanialsza szpara na świecie. Zamykały ją długie, rozciągnięte wargi, delikatne i mięsiste, rozchylone nieco na brzegi, jakby zapraszały do ich otwierania i zaglądania do środka.. Pamiętam, kiedy pierwszy raz ich dotknąłem – na balkonie u Adama, podczas jakiejś nudnej pijackiej imprezki – byłem tam najmłodszy, a ona najstarsza i zupełnie nie wiem, kiedy i czemu wziąłem ją za rękę, a ona natychmiast wsadziła sobie ją w majtki- prawie że się spuściłem, gdy poczułem w dłoni pulsujący kawałek gorącego, gładkiego, krwiożerczego mięsa. Stała na szeroko rozstawionych nogach, wypinając biodra w moją stronę i bezczelnie patrzyła mi w oczy, a nawet nie wiedziałem wtedy, jak ma na imię. Za to teraz mogłem bezkarnie pieścić jej piękną wielką cipę i czekać, aż kolejny raz się przede mną otworzy. Biodra Elizy delikatnie uniosły się ku górze, leżała ze zgiętymi w kolanach, szeroko rozłożonymi nogami; a w tej pozycji jej ciało wyglądało najwspanialej.
– Chyba nie każesz się prosić kotku…To ty przecież chciałeś mnie jeszcze raz zerżnąć… – przeciągnęła się i przełożyła ręce za głowę, prężąc swoje różowe ciało i zakołysała biodrami. Prześcieradło pod cipą odznaczało się już mokrą plamą soku, który wyciekał ze szpary na uda. Na ten widok mój kutas zareagował bez pudła i stanął na baczność.
– Zaproś mnie do wejścia, suko – szepnąłem i trzymając członek u nasady wpakowałem się na nią.
– Wyruchaj mnie, mój parobku – powiedziała Eliza rozkazującym tonem i zgięte w kolanach nogi zadarła tak wysoko, jak tylko pozwalał jej na to miękki brzuch.
Jej rozwarta wielka cipa z pulsującym ciemnoczerwonym wejściem pochłonęła całkiem mojego niemałego przecież kutasa. Ale nie czułem luzu, o nie. Objęła mnie zaraz wyćwiczonymi mięśniami i zaczęliśmy jazdę na całego. Ja wciskałem się w jej wielką pizdę prawie z jajami, a ona wspaniale pracowała biodrami unosząc je do góry i jednocześnie kręcąc nimi na boki, tak jak najbardziej lubiłem. Jej ogromne piersi falowały podniecając mnie do szaleństwa, a z ust wydobywało się stękanie i pojękiwanie.
– Oooch, tak mi rób, tak mi rób bez końca, jesteś taki jurny, pierdol mnie bez opamiętania, moja pizda jest tylko twoja, a ja jestem twoją suką, pierdol mnie i nie przestawaj… taaaak, jeszcze mocniej, do dna mojej wielkiej gorącej dziury, spenetruj mnie, błagam, nikt tego nie robi tak jak ty…. jeszcze, jeszcze, oooch… Tak, tak, jesteś najlepszym jebaką, jakiego kiedykolwiek znałam i będziesz pierdolił mnie bez końca… Aaach, jak wspaniale…
Mój chuj z miłym chlupotaniem pracował w jej piździe, a ja czułem znajome pulsowanie w jądrach, zapowiadające nieodwołalny wytrysk. Eliza wiła się pode mną, jej balony skakały teraz jak szalone, cipsko drżało, a jej ciało wygięło się w intensywnym orgazmie, tak, że prawie usiadła, ale nie zrzuciła mnie z siebie, choć mało brakowało. Wyciągnąłem nabrzmiałą pałę z gorącej psity i zalałam jej brzuch falą spermy. Eliza dłońmi roztarła ją sobie po łonie, udach i cycach, a na koniec dokładnie wylizała palce. Przyglądała się swoim piersiom, błyszczącym od mojego nasienia. W jednej z nich odbił się pierwszy promień słońca, wpadający przez zasłony. Złapała go dłonią i uśmiechnęła się do mnie, przerażająco niewinnie i promiennie, jak dziecko w dzień urodzin.
– Czas wstawać – powiedziała.

4 thoughts on “Uwielbiała pieszczoty

  1. ktos ma nawet bujna wyobraznie. i chyba czesto erotyczne sny a swoja droga pewnie marzy zeby tak bylo naprawde .jakis pojebany fantasta

Dodaj komentarz