Młoda studentka z prowincji dostała wymarzoną prace

Przedstawiam historie Ani lat 19 tegorocznej maturzystki,która wybrała się na studia do dużego miasta.Zawsze marzyła o polonistyce i cel osiągnęła dostając się na renomowany Uniwersytet.Ania to młoda nastolatka o pięknych długich blond włosach i długich nogach jak,,żyrafa wzroście 175 cm i 58 kg wagi do tego posiadała niewinny wyraz twarzy.Młoda studentka pochodzi z małej miejscowości pod Rzeszowem.Piękna nastolatka,ale trochę skromnie ubrana w porównaniu do swoich rówieśniczek i do tego jest nieśmiała.Wiele osób we wsi mówiło,że ma figurę i twarz jak modelka.Zawsze skromna Ania tylko się uśmiechała na takie komplementy nie brała nigdy ten na poważnie.Ania pojechała na studia do Warszawy od razu to miasto jej się spodobało było tyle możliwości rozwoju nie to to we wsi pod Rzeszowem gdzie był tylko jeden sklep i poczta.Rodzice Ani byli biedni,córkę wysłali do Warszawy pożyczając pieniądze od znajomych do tego miała skromne stypendium.Ania nie wiedziała,że życie w stolicy jest tak drogie i postanowiła szukać pracy aby dorobić.Na popularnej stronie internetowej z ofertami pracy pojawiło się ogłoszenia dotyczące ekspedientki w drogim butiku a galerii handlowej.Pensja była atrakcyjna więc zaaplikowała swoje CV.Na rozmowę o pracę przyszło ponad 40 osób w różnym przedziale wiekowym.Od razu Ania sobie pomyślała,że jej szanse na pracę w tak ekskluzywnym butiku są nikłe.Rozmowę kwalifikacyjna przeprowadzał 53 letni żonaty właściciel z Warszawy.Od razu właścicielowi w wpadła w oko młoda studentka.Ania następnego dnia dostała telefon od szefa z informacją o wygraniu stanowiska sprzedawczyni.Ania nie widziała jeszcze,że szef lubi bardzo młode dziewczyny.Młoda dziewczyna z prowincji była przeszczęśliwa.Na następny dzień Ania stawiła się w pracy,ale trochę w nieodpowiednim stroje czyli dżinsy,trampki i koszula w kratkę.Szef jej oznajmij,że to strój niestosowny do tego miejsca pracy.Otrzymała od właściciela szpilki i krótką sukienkę.Szef ciągle oglądał jej nogi a jego członek był tak sztywny,że aż się odznaczał od spodni marynarki,ale tak bardzo go podniecała młoda Ania.Na 2 dzień pracy szef powiedział,żeby wsiadła z nim do auta i podjechała do domu to razem zabiorą kartony obuwa bo przy jego willi miał swój magazyn.Żony nie było pojechała na z dziećmi na weekend do swojej mamy.Zaprosił Anię do salonu młoda dziewczyna była pod wrażeniem wystroju pięknego domu.Powiedział,że Ania może sobie dorobić do pensji jeszcze raz tyle ile zarabia czyli 2000 zł.Ania się zapytała jak to możliwe.Szef odpowiedział ,,że to bardzo możliwe i rozpiął swój rozporek.Młoda studentka już wiedziała co ma robić.Właściciel butiku był w ekstazie jak Anna ssała mu członka.Jego ciepła sperma znalazła się na cudownych pośladkach nowej sprzedawczyni.Szef przetestował swój nowy nabytek w pozycji na jeźdźca.Ania tylko jęczała i sapała i prosiła aby penetrował ją 53 letni Marek jeszcze mocniej i mocniej.Na koniec była pozycja 69.Marek lizał jej już wilgotną cipkę a ona ssała mi twardą pałkę.Seks z Ania odbywał się często w pracy po zamknięciu butiku,ponieważ żona po powrocie często bywała w domu.Na szczęście mam jeszcze 2 butki w stolicy ,gdzie casting na sprzedawczynie już niebawem.Jakaś nowa świeżynka się pewnie trafi.

Dodaj komentarz