Jaki on pyszny

Kategoria: Fantazje

Nie lubię sobotnich wieczorów. Takie samotne. Wszystkie moje bliskie koleżanki mają swoich chłopaków, tylko ja samotna. Lubię słuchać (nawet nie wiedzą, że podsłuchuję o ich erotycznych przygodach). Jak ja im zazdroszczę. We wczorajszy wieczór, przed lustrem rozebrałam się do naga, długo obserwowałam swoje ciało lekko pieszcząc je po sutkach. W wannie czekała mnie już pyszna kąpiel w bąbelkach.
W trakcie kąpieli delikatnie prawą ręką masowałam się między udami, sięgając głęboko wskazującym palcem do małego otworka w mojej pupci, który przecież używam do zupełnie innych celów. W tym czasie w lewej ręce trzymałam banana całego w pianie. Jaki on pyszny!
Po wysuszeniu ubrałam ładną bieliznę, zawsze staram się mieć jej duży wybór. Wczoraj wybrałam bordowe majteczki i stanik amourette Triumpha, do tego zawsze czarne pończoszki. Do tego sukienka do kolan z rozcięciem z boku, strechowa, bez ramiączek. Trochę biżuterii, lubię zwłaszcza czarne skórzane paseczki na szyi. Jeszcze delikatny makijaż, dobre perfumy. Ubieram srebrne szpilki i jestem gotowa. W pokoju czeka na mnie butelka wina, której to zawartość wlewam do kielicha i wypijam. Teraz dopiero jestem sobą.
Na butelkę już cała rozpalona nakładam prezerwatywę i wkładam do mojej jedynej dziurki. Wkładam i wyjmuję. Wolno, potem coraz to szybciej, Aach jak dobrze! Wszystko we mnie się rusza, staram się wkładać jak najgłębiej, aby czuć TO w środku. Nagle mój nielubiany penis staje się cały mokry, a ja taka smutna.

Komentarze (1)

  1. franek2000 pisze:

    piękne

Dodaj komentarz