<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Opowiadania erotyczne</title>
	<atom:link href="http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 23 Oct 2011 10:03:02 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.2</generator>
		<item>
		<title>Wymiana cz.1</title>
		<link>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/wymiana-cz-1.php</link>
		<comments>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/wymiana-cz-1.php#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 Oct 2011 09:50:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Grupowe]]></category>
		<category><![CDATA[wymiana partnerów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?p=235</guid>
		<description><![CDATA[My: Andrzej 42(170/70-15/5) i Marysia 40(160/48-B) – syn: 20 lat na studiach Oni: Robert 36(176/90-18/4) i Bogusia 35(170/80-DD) – 2 córki: 16 i 14 lat Moje małżeństwo od jakiegoś czasu zaczęło przeżywać lekki kryzys. Niby nic poważnego się nie działo, nie było żadnych awantur poza rzadko występującymi drobnymi sprzeczkami ale małżeństwo przypominało dom w którym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>My: Andrzej 42(170/70-15/5) i Marysia 40(160/48-B) – syn: 20 lat na studiach</p>
<p>Oni: Robert 36(176/90-18/4) i Bogusia 35(170/80-DD) – 2 córki: 16 i 14 lat</p>
<p>Moje małżeństwo od jakiegoś czasu zaczęło przeżywać lekki kryzys. Niby nic poważnego się nie działo, nie było żadnych awantur poza rzadko występującymi drobnymi sprzeczkami ale małżeństwo przypominało dom w którym „nie można się było ani ogrzać ani przeziębić”. Nasze pożycie w łóżku stało się monotonne, schematyczne, bez uniesień a jak już doszło do zbliżenia to po 15-20 minutach było już po wszystkim i dlatego coraz rzadziej kochaliśmy się. Zaczęło mi brakować tego co było na początku kiedy poznałem swoją przyszłą żonę, kiedy potrafiliśmy przez długi okres czasu całować się, pieścić i w końcu kochać się aż do miłosnego zmęczenia, kiedy to zmęczeni ale szczęśliwi tuliliśmy się do siebie rozpamiętując przeżyte doznania. Po kilkunastu latach małżeństwa nadal się kochamy, ale z dawnych uniesień niewiele już pozostało. Nie chciałem jej ranić zdradzając ją w tajemnicy z inną kobietą aby przeżyć coś wzniosłego, ale też przyłapałem się na tym, że coraz częściej o tym myślałem. Przeglądając internet przypadkowo natrafiłem na ogłoszenia towarzyskie zamieszczone przez małżeństwa aby poznać inne małżeństwa lub pary w celu obopólnej wymiany partnerów. Drążąc ten temat, znalazłem również kilkanaście stron www. „swingers” przedstawiające zdjęcia oraz krótkie filmy dwóch kochających się par. Nie wiedziałem jak poruszyć ten temat, żeby porozmawiać o tym z żoną, więc czekałem sposobnej chwili. Okazja do rozmowy trafiła się po kilku tygodniach. Po obejrzeniu kolejnego odcinka serialu „Pensjonat pod różą” przedstawiającą historię spotkania się dwóch małżeństw w pensjonacie po to, aby wymienić się partnerami, zagadnąłem Marysię na temat coraz bardziej narastającej fali obopólnej wymiany partnerów między małżeństwami. W pewnej chwili zadałem pytanie, które mocno zszokowało żonę:</p>
<p>- Czy my też moglibyśmy spróbować czegoś takiego jak w tym filmie?</p>
<p>W pierwszej chwili Marysia nic nie powiedziała, jakby nie mogła uwierzyć własnym uszom. Tak ją zaskoczyła propozycja męża.</p>
<p>- Czy tak bardzo już Ci się nie podobam, że chcesz kochać się z jakąś inną kobietą – prawie wykrzyczała mi w twarz.</p>
<p>Starałem się załagodzić sytuację.</p>
<p>- Bardzo Cię kocham kochanie, ale czuję, że już nie ma między nami tego, co było kiedyś na samym początku, gdy się poznaliśmy. Czy nie zauważyłaś jak bardzo zmieniliśmy się, jak stałaś się w łóżku oziębła, a ja nie umiem lub nie potrafię Cię pobudzić tak, abyś mogła wznieść się na wyżyny miłosnych uniesień. Ale jeśli tego nie chcesz, to możemy nie poruszać tego tematu.<br />
- Zaskoczyłeś mnie tą propozycją. Nie sądziłam, że tak to odbierasz – powiedziała po dłuższej chwili już o wiele łagodniejszym głosem, a po dłuższej chwili jeszcze dodała – chciałabym później wrócić do tej rozmowy.<br />
- W porządku, nie ma sprawy – odrzekłem na zakończenie rozmowy i każde z nas zajęło się swoimi sprawami.</p>
<p>Po tylu latach małżeństwa znałem już na tyle dobrze Marysię żeby wiedzieć, że jeśli od razu nie odrzuciła propozycji, to była duża szansa na to, że być może w końcu się zgodzi. Potrzebowała tylko czasu aby zastanowić się nad moją propozycją i całą sprawę przemyśleć. Wiedziałem, że myśl jest jak ziarno. W odpowiednim momencie myśl raz rzucona, która upadnie na sprzyjający grunt, będzie w podświadomości kiełkowała i dojrzewała, aż w końcu wyda plon. Zacząłem przeglądać strony WWW. oraz ogłoszenia towarzyskie. Okazało się, że nie ja jeden jestem odosobniony w swoich problemach, gdyż wiele par małżeńskich jest w podobnej sytuacji i spotyka się, wymieniając między sobą partnerów. Zapisałem na dysk znalezione opowiadania, zdjęcia oraz filmiki z udziałem dwóch par oraz teksty ogłoszeń, które najbardziej odpowiadały moim oczekiwaniom aby później pokazać je Marysi przy następnej rozmowie. Po dwóch tygodniach wieczorem Marysia sama zaczęła rozmowę na temat ewentualnego spotkania z małżeństwem mającym podobne problemy, ale zastrzegła sobie możliwość ewentualnego wycofania się. Zgodziłem się na jej warunek. Włączyłem komputer, przeglądarkę zdjęć i zacząłem pokazywać najlepsze – według mnie – erotyczne opowiadania oraz krótkie filmy z udziałem dwóch par. Kątem oka patrzyłem na oblicze żony i jakie to sprawia na niej wrażenie. Widać było, że nie potrafi obojętnie patrzeć na zdjęcia, chociaż próbowała to dyskretnie ukryć. Wstałem i poszedłem do kuchni po zimny sok dla mnie i dla niej. Gdy po kilku minutach wróciłem, nadal wpatrywała się w ekran monitora. Podałem jej sok, przytuliłem ją do siebie i wspólnie jeszcze obejrzeliśmy kilka filmów. Teraz oboje mieliśmy już jakiś pogląd na tą sprawę. W końcu po kilku długich, wyczerpujących rozmowach wspólnie uzgodniliśmy, jakimi cechami powinni się charakteryzować nasi przyszli partnerzy. Uzgodniliśmy, że musi to być małżeństwo w podobnym do naszego wieku, kulturalne, taktowne, które byłoby bardziej zainteresowane wspólnym spędzaniem z nami wolnego czasu, bywaniu razem na różnych imprezach i wspólnych wyjazdach, a nie tylko i wyłącznie seksem. Seks z dobrowolną, świadomą wymianą partnerów byłby tylko uzupełnieniem naszej przyjaźni. Jeśli już w końcu zdecydujemy się na obopólną wymianę, to poznane małżeństwo musi najpierw zdobyć nasze zaufanie, gdyż bardzo ceniliśmy sobie dyskrecję, higienę, kulturę, lojalność i zaufanie. To były nasze priorytety i warunki. Przygotowaliśmy kilkanaście pasków z cyframi oraz kartkę z opisem, aby po wzajemnej prezentacji i szczerej rozmowie, na koniec spotkania poddać propozycję pod głosowanie, gdzie każdy będzie mógł się wypowiedzieć, zaznaczając jedną z cyfr:</p>
<p>-2 -1 0 1 2<br />
-2 – zdecydowanie nie zgadzam się.<br />
-1 – nie zgadzam się, ale&#8230;.<br />
0 – w tej chwili nie mam wyrobionego zdania, ale oczekuję dalszych wyjaśnień, propozycji.<br />
1 – w zasadzie zgadzam się, ale&#8230;<br />
2 – zdecydowanie zgadzam się.</p>
<p>Wspólnie napisaliśmy ogłoszenie zamieszczając naszą charakterystykę i oczekiwania wobec pary małżeńskiej z którą chcielibyśmy się spotykać. Wyszukiwanie ogłoszeń Marysia zostawiła mnie.</p>
<p>Po kilku tygodniach usilnych poszukiwań na portalach towarzyskich i odrzuceniu kilku nachalnych i sprośnych propozycji, wreszcie natrafiłem na takie ogłoszenie, które odpowiadało naszym kryteriom, chociaż oni mieszkali w innym mieście, ale w pobliżu. Uznałem jednak, że pół godziny jazdy pociągiem nie powinno stanowić problemu w nawiązaniu kontaktu lub potem w dalszym spotykaniu się. Gdy Marysia również wstępnie zaakceptowała to ogłoszenie, to nawiązaliśmy z nimi kontakt na GG, a później wspólnie wymieniliśmy e-maile ze zdjęciami i wspólnie zaplanowaliśmy pierwsze zapoznawcze spotkanie w naszym mieście, ale na neutralnym gruncie w lokalu, aby przy kawie lub piwie poznać się i swobodnie porozmawiać. Dzięki wcześniejszej wymianie zdjęć, nie mieliśmy problemu w nawiązaniu kontaktu. Od razu ich rozpoznaliśmy jak tylko weszli do lokalu i zaprosiliśmy do stolika, a oni także nie mieli problemu z poznaniem nas. Przywitaliśmy się.</p>
<p>- Robert XXX<br />
- Bogusława XXX ale mówcie mi Bogusia<br />
- Andrzej YYY<br />
- Maria YYY czyli Marysia</p>
<p>Usiedliśmy przy stoliku i zamówiliśmy po szklanicy piwa. Popijając piwo taksowaliśmy się nawzajem, gdyż wszyscy wiedzieliśmy po co i w jakim celu się spotkaliśmy. Z początku rozmowa się nie kleiła, a gdy wreszcie znaleźliśmy wspólne tematy do rozmów, pierwsze lody zostały przełamane, zaczęliśmy swobodniej rozmawiać i bliżej się poznawać. Okazało się, że są dość sympatycznym małżeństwem, z którym można porozmawiać na wiele tematów. W międzyczasie przyglądałem się Bogusi i jej mężowi. Nie była ona olśniewającą pięknością ale mogła podobać się wielu mężczyznom, a jej stały uśmiech na twarzy czynił z niej bardzo sympatyczną osóbkę. Dopełnieniem jej osoby była lekko puszysta figura; wyraźnie zarysowana różnica między talią i biodrami a jej uwydatniający się biust czynił z niej jeszcze bardziej kobiecą. Robert był przystojnym, wysokim, dobrze zbudowanym mężczyzną i mógł podobać się kobietom a także Marysia nie mogła nie oprzeć się jego urokowi. Po godzinie gdy zaczęliśmy rozmawiać na właściwy temat dla którego się spotkaliśmy, wyjąłem i rozdałem przygotowane wcześniej paski z cyframi oraz wyjaśniłem im zasady głosowania.</p>
<p>- Jeśli nie dojdziemy do porozumienia, to nic się nie stanie. Po prostu dopijemy piwo i rozejdziemy się bez żalu – powiedziałem na zakończenie.</p>
<p>Zanim przystąpiliśmy do głosowania, Bogusia wyłuszczyła w swoim i męża imieniu ich doświadczenie oraz oczekiwania co do nas.</p>
<p>- Pierwszy raz był ponad rok temu. Było już uzgodnione, że spędzimy wspólny weekend ze znajomymi na ich działce, który miał zakończyć się seksem z wymianą partnerów, ale ostatecznie nie doszło do tego. Z początku wszystko szło dobrze, były pocałunki i pieszczoty w ubraniu, ale w pewnym momencie partner drugiej pary w ostatniej chwili zmienił zdanie i wycofał się z zazdrości o żonę czyli&#8230; skończyło się na niczym. Mimo nieudanego spotkania, nadal poszukujemy małżeństwa z którym moglibyśmy się zaprzyjaźnić. Bardziej zależy nam na przyjaźni niż na seksie, chociaż z czasem oboje nie wykluczamy wymiany partnerów.</p>
<p>Nam też odpowiadał ten układ, gdyż wcześniej uzgodniłem z Marysią, że nie będziemy robić „nic na siłę”. Po chwili długopis krążył między nami aby każde z nas mogło zagłosować skreślając odpowiednią cyfrę. Po skreśleniu każdy zwijał swój pasek i wrzucał do kapelusza Bogusi. Byliśmy już po pierwszym głosowaniu i każde z nas niecierpliwie czekało na jej wynik.</p>
<p>- Widzę, że nikt nie jest przeciw, skreślono liczby 1, 0, 0, 0 – rzekł Robert po rozwinięciu wszystkich pasków.</p>
<p>Razem z Marysią czuliśmy, że zostaliśmy wstępnie zaakceptowani przez Roberta i Bogusię i do czasu rozstania zachowywaliśmy się już o wiele swobodniej, rozmawiając z nimi o wszystkim i o niczym. Na koniec odprowadziliśmy ich do samochodu a przed pożegnaniem wymieniliśmy adresy i numery telefonów. Wracając z Marysią do domu czuliśmy, że to popołudnie nie było stracone a wieczorem w sypialni kochaliśmy się jak za dawnych czasów z dawno nie zaznaną namiętnością.</p>
<p>Przez kilka następnych miesięcy spotykaliśmy się z nimi w niedzielne popołudnia lub imprezach imieninowych, urodzinowych a nawet Nowy Rok spędziliśmy razem. W tym czasie poznawaliśmy się coraz bliżej i na którymś z kolei spotkaniu pod koniec maja byliśmy już na tyle zaprzyjaźnieni, że ponowiliśmy głosowanie. Tym razem wyniki głosowania były: 2, 2, 1, 0. Oni byli już zdecydowanie gotowi na wymianę, ja miałem jeszcze drobne wątpliwości, za to Marysia nadal miała opory. Gdy poznała wyniki głosowania, wzięła kartkę ze swoim wynikiem, przekreśliła „0” i zakreśliła „1”. A więc stało się. Przez kilka następnych kwadransów zaczęliśmy omawiać szczegóły „wymiany”. Wspólnie zapadła decyzja, aby ten pierwszy raz powinien nastąpić na neutralnym gruncie. Ustaliliśmy, że na czas urlopu powinniśmy mieć całe mieszkanie do dyspozycji, najlepiej 2-3 pokojowe w miejscowości letniskowej na okres 2 tygodni. W ten sposób będziemy mogli się czuć swobodnie w swoim towarzystwie.</p>
<p>Wkrótce nadszedł dzień wyjazdu. Tuż po śniadaniu kiedy byliśmy już spakowani i gotowi do wyjazdu, a syn jeszcze spał po nocnej imprezie, odebrałem telefon. Dzwonili, że są już w naszym mieście i dojeżdżają na nas. Po pół godzinie zadzwonił domofon. Zaprosiliśmy ich do mieszkania aby mogli chwilę odpocząć przed dalszą podróżą i wypić spokojnie filiżankę kawy. Razem z Robertem uzgodniłem na mapie dalszą trasę podróży. Po ich krótkim odpoczynku wzięliśmy nasze bagaże i zapakowaliśmy je do samochodu. Bogusia usiadła obok kierowcy, a ja z Marysią z tyłu. Już od samego początku podróży rozmowa jakoś nam się nie kleiła. Wyczuwało się atmosferę niepewności, niezdecydowania. Widać było, że każde z nas jest spięte, gdyż doskonale wiedzieliśmy dokąd i po co jedziemy. Wszak był to dla nas wszystkich ten pierwszy raz.</p>
<p>Po dwóch godzinach jazdy zatrzymaliśmy się tuż przy przydrożnej restauracji, gdzie zjedliśmy skromny obiad. W dalszą drogę obie panie usiadły z tyłu i natychmiast zaczęły rozmawiać ze sobą na różne tematy wymieniając uwagi i plotkować. Atmosfera od razu się rozluźniła. Robert nie włączał się do rozmowy skupiając całą uwagę na drogę i prowadzenie samochodu, a ja od czasu do czasu wpatrywałem się w mapę i kontrolowałem trasę. Późnym popołudniem wreszcie przyjechaliśmy na miejsce i udaliśmy się do wskazanego mieszkania gdzie już na nas czekała właścicielka. Chcąc podreperować swój skromny domowy budżet, wynajmowała mieszkanie. Była trochę zaskoczona, że dwa małżeństwa przyjechały naraz. Przedstawiłem się a potem dodałem:</p>
<p>- To moja siostra Bogusia z mężem Robertem. Ostatnio tak rzadko się widzimy, że postanowiliśmy razem spędzić urlop – skłamałem.</p>
<p>Moje wyjaśnienie przyjęła z obojętnością i nie zadawała już dalszych zbędnych pytań tylko oprowadziła nas po mieszkaniu. Po załatwieniu formalności i wyjściu właścicielki, przynieśliśmy wszystkie bagaże i wspólnie uzgodniliśmy w drodze losowania, kto zajmuje jaki pokój. Mnie przypadł mniejszy pokój ale za to z łożem małżeńskim, a Robert otrzymał większy pokój w którym była wersalka. Postanowiliśmy do kolacji odpocząć po męczącej, szczególnie dla Roberta podróży. Robert z żoną odpoczywali w swoim pokoju, a ja z Marysią rozpakowywaliśmy się. Po kolacji zagaiłem rozmowę i wyłuszczyłem swoją propozycję:</p>
<p>- Proponuję, abyśmy rozeszli się do pokojów i przebrało się tak, aby każde z nas miało na sobie po cztery części garderoby. Potem spotykamy się ponownie i nastąpi rozbieranka. Każde z nas musi zdjąć po jednej części garderoby na znak, że zgadza się aby nastąpiła wymiana partnerów, A potem – żona mężowi, a mąż żonie – zdejmuje następną, dowolną część garderoby. Dalej panie i panowie między sobą kontynuują ściąganie po jednej części garderoby. Mamy na sobie już tylko jedną część garderoby, którą na znak zgody pozwala sobie zdjąć łóżkowemu partnerowi lub partnerce. Po tym nie ma już odwrotu. Jest to ostateczna i nieodwołalna zgoda aby mąż zgodził się na to, aby jego żona kochała się z innym mężczyzną, a żona zgadza się aby jej mąż kochał się z inną kobietą.</p>
<p>Nastąpiła chwila ciszy w której każde z pozostałej trójki zastanawiało się nad moją propozycją. Pierwszy odezwał się Robert:</p>
<p>- Jeśli chodzi o mnie to zgadzam się na to. Ty też się chyba zgadzasz kochanie – to mówiąc zwrócił się do Bogusi.<br />
- Ależ oczywiście, jak możesz wątpić – odpowiedziała bez namysłu.<br />
- Ja też zgadzam się – po dłuższym namyśle odparła Marysia, kiedy zobaczyła trzy pary oczu wpatrujące się w nią z utęsknieniem na jej odpowiedź.</p>
<p>Wszystkim nam spadł kamień z serca. Każde z nas zaczęło przygotowywać się do wspólnej imprezy. Bogusia z Marysią poszły do łazienki a ja poszedłem do pokoju się przebrać. Po chwili wróciłem i odkorkowałem butelkę wina. Robert w tym czasie przygotował kieliszki do wina i pogratulował mi innowacyjnego pomysłu na rozbierankę. Po chwili obie panie dołączyły do nas. Wspólnie zasiedliśmy do stołu. Robert nalał wina do kieliszków i wypiliśmy wspólnie za pomyślność.</p>
<p>- Za spotkanie<br />
- Za pomyślność<br />
- Za wspólną wymianę<br />
- Za zdrowie pań</p>
<p>Po opróżnieniu kieliszków pierwszy zdjąłem spodnie i patrzyłem jak Marysia rozpina suwak spódnicy i zsuwa ją z siebie na podłogę. Bogusia w tym czasie zdjęła z nóg pantofle a Robert podobnie jak ja również zdjął spodnie. Po opróżnieniu drugiego kieliszka Marysia podeszła do mnie i nie patrząc na mnie, powoli rozpięła guziki od koszuli i zdjęła mi ją. Ja w tym czasie zdjąłem jej bluzkę i wspólnie patrzyliśmy jak Robert Bogusi wolno rozsuwa z tyłu suwak z sukni. Suwak był tak długi, że suknia przy niewielkiej pomocy Roberta, sama zsunęła się z ramion, bioder Bogusi i opadła na dywan. Po pozbyciu się sukni Bogusia zdjęła Robertowi przez głowę jego sweter a potem podeszła od tyłu do mojej żony i rozpięła jej haftki biustonosza, obróciła ją ku sobie i patrząc Marysi prosto w oczy i nie widząc w nich żadnego sprzeciwu, powolnym ruchem zdjęła jej biustonosz i rzuciła za siebie. Obróciła się tyłem do Marysi sugerując, aby ona zrobiła to samo. W następnej chwili drugi biustonosz leżał już na podłodze obok pierwszego. Teraz był czas na mężczyzn. Robert podszedł do mnie, chwycił za dół podkoszulka i ściągnął go ze mnie. Nie pozostałem mu dłużny i również zdjąłem z niego podkoszulek. Wszyscy byliśmy w slipach, czy majteczkach. Teraz nastąpił ostatni akt rozbieranki. Podszedłem do Bogusi i spytałem:</p>
<p>- Chcesz pierwsza mi ściągnąć, czy ja mam Tobie ściągnąć – spytałem ją dając jej wybór kolejności.<br />
- Jeśli chcesz to możesz pierwszy mi ściągnąć majteczki – odpowiedziała zalotnie.</p>
<p>Chwyciłem za brzeg jej majteczek na biodrach, ukląkłem i zacząłem powoli ciągnąć je w dół. Odsłoniłem jej niewielki w kształcie trójkąta, rozkoszny kobiecy zarost okalający jej muszelkę i powoli jej majteczki ściągałem w dół. Pomagając mi podniosła najpierw jedną nóżkę a potem drugą pozwalając całkowicie z siebie je ściągnąć. Wzięła je ode mnie, pozbierała resztę swojej garderoby, ułożyła je na krześle a następnie podeszła do mnie. Teraz to ona kucnęła i podobnie jak ja pozbawiła mnie slipów, czyli ostatniej części garderoby. Z miejsca wyskoczył mój nabrzmiały już penis celując w nią. Staliśmy zwróceni do siebie całkowicie już nadzy. Obróciliśmy się wspólnie ku pozostałej parze.</p>
<p>- My już to zrobiliśmy, no dalej, nie dajcie się prosić – rzekła Bogusia do Roberta. – Bądź mężczyzną, nie daj czekać kobiecie.</p>
<p>Robert podszedł do Marysi która stała, niepewnie się czując w zaistniałej już sytuacji. Dopiero teraz dotarło do niej, co się właściwie dzieje. Wiedziała, że jeśli nie pozwoli na ściągnięcie sobie majteczek i jeśli nie ściągnie slipów z jej przyszłego łóżkowego partnera, to otwarcie tego nie powiedzą ale wszyscy będą mieli do niej cichy żal. Cała wyprawa okaże się jednym wielkim niewypałem. Czuła na sobie trzy pary oczu wpatrujące się w nią i czekające co dalej zrobi. Nikt jej nie popędzał, gdyż to ona musiała – z własnej i nie przymuszonej woli – ściągnąć slipy z Roberta. Toczyła ze sobą swą wewnętrzną walkę. Robert podobał jej się, nawet bardzo, ale nigdy tego nie robiła z obcym mężczyzną. Andrzej był jedynym mężczyzną z którym poszła do łóżka i to też dopiero po ślubie. Najchętniej to by się wycofała ale nie potrafiła się już wycofać i bezwolnie poddała się sytuacji w jakiej się znalazła. Zrozumiała, że będzie musiała oddać się temu obcemu mężczyźnie i miała tylko cichą nadzieję, że będzie dla niej czuły i delikatny.</p>
<p>- Mogę Ci je ściągnąć – spytał ją cicho Robert, gdy obecna chwila zaczęła niebezpiecznie się przedłużać.</p>
<p>Marysia nie wydobyła żadnego głosu tylko po kilku długich chwilach skinęła głową na znak swej aprobaty.</p>
<p>- Naprawdę tego chcesz – ponownie spytał ją Robert.<br />
- Zrób to – cicho szepnęła.</p>
<p>Robert po usłyszeniu odpowiedzi powoli chwycił za gumkę jej majteczek i powoli zaczął je ściągać z jej bioder centymetr po centymetrze, odsłaniając jej rozkoszną, lekko owłosioną muszelkę, aż w końcu całkowicie opadły na jej kostki i podłogę. Stała ze spuszczoną głową przed Robertem naga, jakby była nieobecna i w końcu przemogła się. Chciała mieć to już za sobą, więc pochyliła się i delikatnie chwyciła za gumkę slipów Roberta i jednym szybkim ruchem ściągnęła je w dół aż do kostek. Kości zostały rzucone. Wszyscy pozbyliśmy się już ubrań, staliśmy nago. Wszyscy odetchnęliśmy z ulgą. Nie wiem jak inni, ale ja czułem się trochę nieswojo w nowej zaistniałej sytuacji. Założyliśmy na siebie szlafroki i usiedliśmy z powrotem do stołu. Tym razem ja usiadłem tuż przy Bogusi, mojej nowej partnerce a moje miejsce przy stole zajął Robert. Nalałem wina do kieliszków. Bogusia przysunęła się bliżej mnie tak, że dotykała i ocierała się biodrem o mnie, a jej szlafroczek rozchylił się odsłaniając w uwodzicielskiej pozie jej ramiona, rozkoszne półkule biustu oraz jej nogi i uda. Patrząc na nią uświadomiłem sobie, że bardzo ale to bardzo mi się ona podoba i chcąc wyrazić swoją aprobatę, położyłem dłoń na jej odsłoniętych udach ale na nic więcej się nie zdobyłem. Po chwili jej dłoń wylądowała na mojej dłoni wyrażając tym samym swą akceptację i zaczęła się nią gładzić swe uda a zwłaszcza jej wewnętrzną stronę, aż w pewnej chwili delikatnie ścisnęła uda a moja dłoń została uwięziona między jej udami.<br />
Po drugiej stronie stołu w tym czasie Robert w ogóle nie zważał na nas uwagi, tylko obejmował ramieniem Marysię, by po chwili posadzić ją sobie na kolanach i dopił wina z kieliszka. Marysia nie oponowała, ale cały czas zachowywała się jakby była nieobecna i cały czas sączyła wino aby zagłuszyć swoje sumienie, a mnie ogarniały wątpliwości czy w decydującym momencie nie wycofa się. Jeszcze około kwadransa wszyscy siedzieliśmy przy stole, aż butelka nie została całkowicie opróżniona. Pierwszy krok zrobił Robert wstając od stołu razem z Marysią – swoją nową partnerką – i nie zwracając w ogóle uwagi na nas, wziął Marysię na ręce i ruszył w kierunku przygotowanego wcześniej posłania.</p>
<p>- Chodź, szkoda czasu – szepnął jej do ucha.</p>
<p>Marysia popatrzyła niepewnym wzrokiem na mnie i Bogusię, gdyż wiedziała dokąd Robert ją niesie i co niedługo potem się stanie. Nie widząc u mnie żadnej reakcji, posłusznie pozwoliła się nieść Robertowi obejmując go rękami za szyję. Przypomniała teraz sobie, że Andrzej w noc poślubną też ją zaniósł na rękach do sypialni i położył ją na łóżku, gdzie później w sposób czuły i delikatny pozbawił ją dziewictwa. Teraz historia ponownie się powtórzyła. Znów jest niesiona na miejsce, w którym będzie musiała oddać się, tylko że tym razem już nie mężowi, tylko obcemu mężczyźnie. Pogodziła się już z tym i tylko miała nadzieję, że Robert będzie równie delikatny. Tuż przy łóżku Robert zatrzymał się, postawił ją na nogi, a potem zrzucił z siebie płaszcz kąpielowy. Następnie rozwiązał pasek jej kusego szlafroczka i wolno zaczął z niej go ściągać, odsłaniając coraz większe partie ciała swej partnerki. Marysia wstydziła się swej nagości, więc aby ukryć się przed moim wzrokiem i Bogusi, przybliżyła się do Roberta tak, aby ją zasłonił. Po chwili jego ręce opasały jej kibić i przyciągnęły ją do siebie; mocno wtuliła się w jego ciało rozpłaszczając swe piersi na jego torsie, zamknęła oczy i czekała na to, co było już nieuniknione i postanowione. Pozwoliła aby jego palce delikatnie błądziły po jej ciele, po plecach, biodrach, pośladkach, udach. Pierwszy raz – poza mężem – dotykał ją inny mężczyzna. Ta cała sytuacja mocno ją krępowała i tylko dzięki wyjątkowej delikatności Roberta przezwyciężyła własną słabość, zażenowanie i wstydliwość, ale ani gestem czy słowem, nie zaprotestowała gdy delikatnie popchnął i położył ją na posłaniu. Była nadal spięta i ogarniała ją ogromna trema przed Robertem. Była przecież wszak dojrzałą już kobietą i matką, ale w tej chwili czuła się jak nastolatka przed pierwszym zbliżeniem z mężczyzną. Zastanawiała się jaki będzie jej debiut z młodszym od niej Robertem, czy rzeczywiście potrafi on obudzić w niej pożądanie, czy ona sama potrafi sprawić aby Robert był z niej zadowolony. Czy ta noc będzie nocą pełną namiętności, o której oboje długo będą pamiętać, czy też będzie jednym wielkim niewypałem. Jej rozmyślania przerwał dotyk jego rąk i ust pieszczących jej ciało. Jego pieszczoty zaczęły powoli rozgrzewać jej ciało na tyle, że pod wpływem jego subtelnych dotyków, pieszczot i pocałunków zaczęła powoli rozbudzać się, a gdy jego palce dotknęły podbródka, podniosła swój wzrok i ujrzała lekki uśmiech goszczący w kącikach ust swego kochanka.</p>
<p>- Widzę, że jesteś mocno spięta. Nie musisz się niczego obawiać, zaufaj mi. Będę bardzo czuły i delikatny. Niczego nie zrobię, jeśli sama tego nie zechcesz – cicho szeptał Robert jej do ucha chcąc aby pozbyła się własnego wstydu, aby otworzyła się przed nim i całkowicie mu zaufała, a potem z ufnością oddała mu się bez reszty.</p>
<p>Marysia słuchając jego słów była mu wdzięczna za to. Z początku nieufnie ale z każdym muśnięciem przyjmowała każdy dotyk jego palców czy ust pieszczących jej ciało. Powoli budziło się w niej podniecenie i pożądanie do tego obcego człowieka.</p>
<p>Patrząc na to poczułem słabe ukłucie w sercu. Moją żonę dotykał i pieścił inny mężczyzna. Poczułem lekkie uczucie zazdrości. Nie wiem co by się dalej stało, gdyby nie Bogusia. Musiała zauważyć co się dzieje ze mną, bo objęła mnie ramieniem i cicho powiedziała:</p>
<p>- Chodź. Zostawmy ich samych sobie. Nie przeszkadzajmy im. Spotkamy się z nimi jutro rano.</p>
<p>To mówiąc stanęła naprzeciwko mnie zasłaniając sobą pieszczącą się parę i pocałowała mnie wsuwając delikatnie języczek w usta a potem objęła mnie za biodro i pociągnęła w kierunku drugiego pokoju. Jeszcze raz spojrzałem na moją żonę, która poddawała się jego zabiegom i z osoby, która jeszcze przed chwilą była niepewna swojej roli, teraz cichutko mruczała jak zadowolona kotka. Odchyliła głowę do tyłu a Robert całował ją po szyi, ssał jej piersi. Nie mogłem już dłużej na to patrzeć. Pozwoliłem Bogusi zaprowadzić się do pokoju przeznaczonego dla nas a potem patrzyłem na nią jak się krząta rozścielając posłanie przeznaczone dla nas. Widok krzątającej się Bogusi podziałał na mnie pobudzająco. Zamknąłem za sobą drzwi i pomogłem jej w dalszym rozścielaniu. Bogusia pierwsza śmiało zrzuciła z siebie szlafrok, usiadła na łóżku a potem ułożyła się wygodnie na boku tuż przy ścianie robiąc mi miejsce tuż przy sobie.</p>
<p>- Chodź, nie daj czekać kobiecie – powiedziała z pewną nutką niecierpliwości.</p>
<p>Dopiero teraz dotarło do mnie co się dzieje i zdałem sobie sprawę z powagi sytuacji. Nie mogłem zawieść jej, ani Marysi czy Roberta. Popatrzyłem na nią, na jej kuszące nagie ciało leżące na posłaniu, na jej dorodne piersi, na jej płaski brzuch, lekko rozchylone nogi, na jej kusząco wyciągniętą ku mnie rękę i z urzeczeniem stwierdziłem, że jest naprawdę piękną kobietą o prawie nienagannej sylwetce. Dopiero teraz dostrzegłem różnice między nią a Marysią w budowie ciała. Była kobietą o kilka lat młodszą od Marysi i lekko puszystej sylwetce, ale pomimo urodzenia dwóch córek, potrafiła zachować figurę sprzed kilkunastu lat. Niepewnie usiadłem i z pewnym ociąganiem powoli ułożyłem się tuż przy niej. Moje palce niepewnymi, delikatnymi ruchami zaczęły gładzić jej ciało. Gładziłem jej ramiona, brzuszek, biodra, uda.</p>
<p>- Widzę, że jesteś bardzo spięty. Martwisz się o swoją żonę, czy o nasz pierwszy raz? – zapytała Bogusia przytulając się do mnie.</p>
<p>Bogusia aby jeszcze bardziej onieśmielić mnie, położyła swoją dłoń na mojej i zaczęła kierować moją ręką. Gładziła nią swoje piersi a potem przeniosła obiekt pieszczot na swoje mocno już rozchylone uda i w końcu moimi palcami zaczęła pieścić swą muszelkę. Byłem jej wdzięczny za to, że przejęła inicjatywę i biernie poddawałem się jej aktywnej roli.</p>
<p>- Szczerze mówiąc, to o jedno i drugie. Co innego marzenia i fantazje, a co innego rzeczywistość. Ta cała sytuacja mocno mnie deprymuje – próbowałem się usprawiedliwić swoją niepewność po dłuższej chwili milczenia.<br />
- Przecież zgodziłeś się na to i mam nadzieję, że się nie wycofasz – kontynuowała ciąg dalszy rozmowy.<br />
- Tak, zgodziłem się i nie mam zamiaru wycofywać się, ale nie wiem czy potrafię sprostać Twoim seksualnym wymaganiom. Nie wiem też, czy Ty potrafisz spełnić i zaspokoić moje fantazje seksualne, czyli moje pragnienia i marzenia. Wszak jest to nasz pierwszy raz i tak naprawdę to w temacie łóżkowym w ogóle się nie znamy, a nie chciałbym zrobić coś, co mogłoby później położyć się cieniem na naszej dalszej znajomości – próbowałem się usprawiedliwić.<br />
- Jeśli nie będziesz nalegał na sado-masochistyczne praktyki oraz piss, to na pewno dojdziemy do porozumienia. Jestem bardzo tolerancyjną osobą i mogę zgodzić się na wiele aby sprostać Twoim oczekiwaniom, gdyż z Robertem w łóżku robiłam wiele rzeczy. A teraz połóż się wygodnie na brzuchu i odpręż się i pozwól ponieść się fantazjom ekscytującej chwili a ja zajmę się tobą.</p>
<p>Zgodnie z jej sugestią położyłem się na brzuchu, zamknąłem oczy i próbowałem wyobrazić sobie, co będzie dalej. Dotyk jej palców na plecach był bardzo przyjemny, a gdy Bogusia usiadła okrakiem na moich udach, poddałem się zupełnie jej delikatnemu masażowi, ale nadal myślałem o Marysi. Bogusia wyczuła, że nadal jestem bardzo spięty.</p>
<p>- Co ci jest – spytała.<br />
- Martwię się o Marysię – szczerze jej odpowiedziałem.<br />
- Nic jej nie zrobi bez jej zgody – próbowała mnie uspokoić.<br />
- Nie chodzi mi o Roberta tylko o Marysię. Martwię się, że może w ostatniej chwili wycofać się.<br />
- Niepotrzebnie. On jest w łóżku bardzo doświadczonym kochankiem i na pewno z nią sobie poradzi, aż w końcu zaśnie w jego ramionach zmęczona, ale co najważniejsze, uszczęśliwiona i spełniona. Wszak znam go bardzo dobrze. Jest przecież nie tylko moim mężem, ale wspaniałym kochankiem.<br />
- Mam nadzieję, że wiesz co mówisz – uspokojony przestałem się martwić o Marysię.<br />
- A teraz przestań tyle gadać i martwić się o Marysię, tylko pozwól mi się tobą zająć.</p>
<p>Mając tak wyrozumiałą partnerkę, poddałem się jej pieszczotom. Bogusia subtelnymi dotknięciami opuszków palców i rąk wykonywała półkola, raz za razem pieściła i gładziła moje barki, plecy, lędźwie. Nie minął kwadrans gdy byłem już wystarczająco zrelaksowany. Bogusia lekko się uniosła i pozwoliła przewrócić mi się na plecy a następnie ujęła prężącego się penisa w swe paluszki i nakierowała go do swej muszelki. Patrzyłem jak Bogusia kilka razy ocierała się muszelką o czubek penisa a we mnie krew się gotowała, gdyż pragnąłem jak najszybciej znaleźć się penisem w jej wnętrzu. W końcu powoli, majestatycznie zaczęła nadziewać się na mój stojący pal. Kilka razy podnosiła się i opadała na mnie, a gdy tylko jej kobiecość dopasowała się do tkwiącej w niej męskości, w końcu opadła całym ciężarem ciała i usiadła na mnie nadziewając się na grubego, bądź co bądź penisa. Był cały w jej środku i szczelnie wypełniał całą jej pochwę. Oparłem dłonie na jej biodrach ale ona się nie poruszała tylko patrzyła mi głęboko w oczy. Zaskoczyło mnie to, że nie wykonywała żadnych ruchów biodrami, za to mój penis wyraźnie czuł rytmiczne skurcze otulającej go pochwy. Pierwszy raz doświadczyłem takiego sposobu pobudzania penisa i już ze stoickim spokojem poddałem się jej zabiegom a z jej ust wydobywał się cichutki jęk. Nie wiem ile czasu upłynęło na „ujeżdżaniu” mnie przez Bogusię, może 10 minut a może kwadrans a może dłużej, ale w końcu penis zaczął odczuwać skutki skurczy otulającej go pochwy.</p>
<p>- Uważaj. Za chwilę tryśnie – cicho szepnąłem chcąc ostrzec partnerkę przed wytryskiem gdy tylko poczułem pierwsze oznaki zbierającego się do wytrysku nasienia.</p>
<p>Ale Bogusia nie tylko nie zeszła ze mnie ale zrobiła coś wręcz przeciwnego. Pochwa Bogusi otulała penisa i nadal wykonywała dalej swe skurcze. Skurcze pochwy były teraz coraz szybsze i szybsze a ja czułem coraz bardziej wyraźniejsze oznaki zbliżającego się wytrysku i w następnej chwili nasienie zaczęło już swą wędrówkę ku wylotowi penisa. „Jeśli tego chce, to nie tak się stanie. Mam nadzieję, że wie co robi” – pomyślałem i trysnąłem w jej pochwę, tłocząc i zalewając obficie jej wnętrze. Musiała pewnie silnie odczuć mój wytrysk, gdyż dopiero wtedy przestała wykonywać skurcze pochwą. Jej uśmiech na twarzy i błyszczące oczęta świadczyły, że z w wielką ulgą i niekłamanym zachwytem przyjmowała każdy wytrysk jako wyraz dobrze spełnionego obowiązku. Gdy penis przestał wypluwać z siebie swój „produkt”, to zaczęła powoli kołysać biodrami na boki, chcąc dokładnie rozprowadzić go w swym wnętrzu i dopiero wtedy zeszła ze mnie i położyła się tuż obok.</p>
<p>- Byłaś naprawdę wspaniała. Gdzie się tego nauczyłaś – mówiąc to przytuliłem ją do siebie.<br />
- Cieszę się, że podobało ci się, a teraz nic nie mów i pozwól mi chwilę odpocząć.</p>
<p>Jej dyszący głos świadczył, że „ujeżdżanie” penisa kosztowało ją sporo wysiłku. Przytuliłem ją do siebie i zacząłem rozmyślać o tym co się przed chwilą stało. Dawno nie czułem się po stosunku tak wspaniale. Było mi przyjemnie leżeć obok obcej kobiety, która okazała się wspaniałą kochanką, która już pierwszej nocy pokazała, jak mało wiem o dobrym seksie. Tuląc ją do siebie miałem ogromną ochotę na dalszy ciąg tej nocy i następnych, a także chciałem w przyszłości po powrocie do domu podtrzymać tą znajomość. Nie potrafiłem jednak wyzbyć się uczucia, że mimo wszystko zdradzam swą żonę. Pocieszałem się jednak tym, że Marysia za moją zgodą również spędza czas w łóżku z obcym mężczyzną. I tak rozmyślając sobie, gładziłem leżącą w moich ramionach Bogusię po całym jej ciele a zwłaszcza po jej plecach, pupci, biodrach. Moje rozmyślania przerwał dotyk ust Bogusi na moich ustach i jej języczek delikatnie wdzierający się do moich ust. Było to coś nowego w moim dotychczasowym życiu erotycznym. Byłem zaskoczony ale też ogromnie ciekaw co będzie dalej, więc lekko rozchyliłem usta i już po chwili moje usta wypełniał mielący język Bogusi. W pierwszej chwili biernie poddałem się jej inicjatywie, ale po chwili podniecenie wzięło górę i zdałem sobie sprawę, że pocałunek w jej wykonaniu jest bardzo ekscytujący. Nie bardzo wiedziałem co mam dalej zrobić, więc tylko ograniczyłem się do naśladowania jej i po chwili mój język delikatnie przekroczył granicę jej ząbków i zaczął ostrożnie badać wnętrze jej buzi a w tym czasie moja dłoń dalej pieściła jej ciało skupiając się na jej rozchylonych udach a zwłaszcza na jej muszelce. Na wspólnych pieszczotach i pocałunkach minęło nam przeszło pół godziny podczas których mój penis nabrzmiał i odzyskał swoją dawną sprawność.</p>
<p>- Masz jeszcze ochotę na ciąg dalszy – spytałem.<br />
- Naturalnie, chcę go jeszcze raz poczuć w sobie – odpowiedziała i ułożyła się na plecach a jej rozchylone i ugięte w kolanach nogi dopełniały zaproszenia.</p>
<p>Pochyliłem się między jej rozłożone na boki nóżki i przytknąłem penisa do jej muszelki. Lekko pchnąłem penisem w jej muszelkę, nadal mokrą od jej soków i spermy i od razu bez problemu zanurzyłem się w nią na całą głębokość. Położyłem się na niej i wygodnie było mi leżeć na jej miękkim, pulchnym ciele i zacząłem – nie za szybko i nie za wolno – równo, rytmicznie poruszać się w jej wnętrzu.</p>
<p>Bogusia bardzo kochała męża, ale teraz – w przeciwieństwie do Marysi – w ogóle o nim nie myślała, tylko świadomie, z chęcią oddawała się kochankowi. Do tej pory uprawiała seks z mężem i oboje traktowali seks jako przyjemne, relaksacyjne spędzanie czasu. Oboje nie lubili nudy w łóżku i dlatego uprawiała seks z mężem stosując i wymyślając różne pozycje. Od razu zgodziła się na propozycję męża odnośnie poznania innego małżeństwa i wymiany partnerów. Fakt, że teraz, w tej chwili może robić to z kimś innym niż z mężem, bardzo ją podniecał. Jak tylko penis wszedł w nią a na swym ciele poczuła przygniatający do pościeli ciężar kochanka, objęła go rękoma i splotła nogi na jego lędźwiach i teraz zaczęła wyraźniej odczuwać penisa w swym wnętrzu. Była zachwycona wielkością penisa, który był grubszy od penisa męża i teraz doskonale czuła go w swym wnętrzu jak porusza się w niej i ociera się o ścianki jej pochwy. Każde jego pchnięcie przyjmowała z niekłamanym zachwytem a zwłaszcza uderzanie czubka penisa o dno muszelki, które dostarczało jej coraz to nowych, podniecających bodźców. „Jeszcze, jeszcze, niech trwa to jak najdłużej, jeszcze, jeszcze” – cały czas myślała o tkwiącym i poruszającym się w niej penisie. Była już bliska zaspokojenia, gdy w końcu nadeszła ta chwila, gdy ciało kochanka znieruchomiało i doznała cudownego uczucia, gdy gdzieś w głębokiej czeluści, poczuła silne uderzenie wytrysku gorącego nasienia bijące o dno ścianek jej pochwy. Po chwili poczuła drugi równie silny wytrysk i następne ale już słabsze, zamierające. Jeszcze bardziej oplotła go nóżkami i rękoma aby zatrzymać jeszcze kochanka na sobie i mocniej odczuwać tkwiącego w niej i drgającego jeszcze penisa. „Nie doprowadził mnie do szczytowania ale i tak było cudownie mieć go w sobie rozpychającego mą muszelkę. Będę musiała w przyszłości nad nim bardziej popracować i poduczyć go aby mógł mnie lepiej zaspokajać. Mam całe dwa tygodnie” – pomyślała. I tak leżąc, głaszcząc po włosach i plecach kochanka i rozmyślając zasnęła a zasypiające ciało kochanka – z tkwiącym nadal w niej penisem – przygniatało ją do pościeli.</p>
<p>Następnego dnia rano dotyk czyiś rąk obudził mnie. Otwarłem oczy i doznałem lekkiego zaskoczenia. Bogusi już nie było w łóżku przy mnie. Zamiast niej leżała przy mnie na boku nagusieńka Marysia i przyglądając mi się, powoli opuszkami palców głaskała me ciało. Postanowiłem wykorzystać nadarzającą się chwilę i szczerze porozmawiać z żoną o przeżyciach i doświadczeniach z jej ostatniej nocy.</p>
<p>- Witaj kochanie, jak minęła noc? – zapytałem i czule pogłaskałem żonę po policzku.<br />
- Nie wiem jak ci powiedzieć ale, ale&#8230; mam w sobie nasienie innego mężczyzny – powiedziała na wstępie i odchyliła kołdrę ukazując swą muszelkę, z której jeszcze sączyło się nasienie znacząc mokry ślad na jej udach.<br />
- Możesz zajść w ciążę? – spytałem z lekkim zaniepokojeniem patrząc na jej muszelkę i uda mokre od jej soków zmieszanych z jego nasieniem.<br />
- Nie. Ostatni termin zajścia w ciążę minął trzy dni temu i dlatego zgodziłam się spędzić z nim noc i kochać się bez zabezpieczenia.<br />
- No to nie masz się czym martwić, ważne abyś miło spędziła noc – starałem się ją uspokoić.<br />
- Nawet nie wiem jak to się stało gdy za pierwszym razem bez ostrzeżenia trysnął mi nasieniem do wnętrza, ale skoro stało się już, to za drugim razem już świadomie przyjęłam jego nasienie – próbowała dalej się usprawiedliwiać.<br />
- Przestań się usprawiedliwiać, tylko opowiedz mi jak spędziłaś noc, co robiliście razem? – gdyż chciałem poznać pierwsze wrażenia i intymne szczegóły jej pierwszej nocy z kochankiem.</p>
<p>Marysia uspokojona reakcją męża z wielką chęcią zaczęła swoją opowieść, gdyż poczuła silne pragnienie wygadania się przed mężem z wrażeń swojej pierwszej nocy z kochankiem.</p>
<p>- Wiesz, że z początku miałam ogromne opory przyjeżdżać tu, a co dopiero iść do łóżka z obcym mężczyzną, nawet jeśli byłaby to zdrada za twoim przyzwoleniem. Początek to sami widzieliście, ale gdy poszliście sobie do drugiego pokoju, to on zdecydowanie „zabrał się” za mnie. Okazał się jednak bardzo delikatnym, czułym i taktownym a jednocześnie zdecydowanym kochankiem. Na początku byłam bierna i wyobcowana, traktowałam go z obojętnością. Ale on od samego początku delikatnie się mną zajął. Całował mnie i lizał po całym ciele, od ust zaczynając, a na stopach kończąc. Kilka razy językiem przemierzał wędrówki po moim ciele, a ja biernie poddawałam się jego pieszczotom. Od czasu do czasu delikatnie przygryzał moje ciało, czasami to nawet mocniej, ale nie przekraczał granicy bólu. Nie wiem jak i kiedy to się stało, ale w końcu podniecenie zaczęło brać górę i zaczęłam mu coraz bardziej ulegać. Byłam już na tyle podniecona, że gdy ponownie zaczął mnie całować w usta, poczułam jak zaczyna delikatnie wpychać mi język do ust, którym jeszcze niedawno lizał moje ciało. Spodobało mi się to co ze mną robił i wtedy zrozumiałam, że też jest już podniecony i pragnie mnie jak mężczyzna pragnie kobiety. Zrozumiałam również, że sprawy już zaszły tak daleko, że nie mam już odwrotu, więc poddałam się jego woli. Po prostu uległam i całkowicie mu się oddałam. Przyłapałam się na tym, że sama zapragnęłam jego ust na swych ustach i całym ciele. Gdy poczułam jego usta na swych wargach to lekko rozchyliłam usta, przymknęłam oczy i zaczęłam odpowiadać na jego zachłanne pocałunki i powoli, powoli przyciągałam go na siebie, aż – nie wiem jak i kiedy to się stało – ale wszedł we mnie, po prostu jego penis delikatnie wślizgnął się do mej muszelki. Całując się z nim byłam już półprzytomna z rozkoszy i mokra w środku, że musiałam bezwiednie rozchylić nogi na boki otwierając przed nim wejście do mej muszelki, a on przyjął to jak zaproszenie do wejścia do mego środka i natychmiast to wykorzystał. Nie pamiętam momentu jak penis wślizgnął mi się do środka i jego pierwszych ruchów we mnie. Dopiero gdy położył się na mnie i dalej zaczął poruszać penisem we mnie, na moment otrzeźwiałam i otwarłam oczy. Patrzę, a on leży na mnie między moimi szeroko rozłożonymi nogami. Dopiero wtedy sobie uświadomiłam, że czuję jego ogromny ciężar na sobie, jak jego tors gniecie moje drobne piersi i przygniata mnie do pościeli a jego penis tkwi i powoli, miarowo porusza się we mnie wyzwalając we mnie jeszcze większe podniecenie. Dopiero teraz czułam wyraźnie w swym wnętrzu, każde jego pchnięcie i uderzenie czubka penisa o najgłębszą część mej pochwy. Każde uderzenie czubka jego penisa powodowało, że jeszcze bardziej się podniecałam i zaczęłam współdziałać razem z nim a z moich ust wydobywał się jęk po każdym jego pchnięciu. Wtedy pomyślałam sobie o Tobie i usprawiedliwiałam się sama przed sobą, że to Ty leżysz na mnie, że to Ciebie całuję, że to Twój penis porusza się we mnie, ocierając się o ścianki mojej pochwy. Dopiero wtedy się uspokoiłam i już bez żadnego oporu zaczęłam mu się oddawać z całą namiętnością z jaką kobieta oddaje się mężczyźnie. Byłam już tak mocno podniecona, że gdy kazał mi abym go objęła, to bez wahania oplotłam go nogami i rękoma przyciągając go jeszcze bardziej do siebie i teraz ja zaczęłam z całą zmysłowością gwałtownie całować go wpychając język do jego ust. Wtedy dopiero pojęłam, że bardzo polubiłam właściciela tego penisa, który miarowo poruszał się w mym wnętrzu i z każdym jego pchnięciem wzbudzał we mnie coraz większą rozkosz. Tak zatraciłam się w tym, co robiłam razem z Robertem, że całkowicie zapomniałam o wszelkim oporze i przezorności. Tak bardzo skupiłam swą uwagę na badaniu językiem jego ust, że nie spostrzegłam chwili gdy nagle znieruchomiał. Nie uświadomiłam sobie w pierwszej chwili co zaraz nastąpi, że niedługo penis Roberta będzie tłoczyć nasienie do mego wnętrza, a ja nadal go całowałam. Wtedy jeszcze nie dotarło do mojej świadomości, że obejmując go rękoma i nogami, uniemożliwię mu wyjęcie penisa, gdyby chciał mnie ostrzec przed wytryskiem. A może chciałam poczuć głęboko w sobie strumień wytrysku jego nasienia uderzające w najdalszą głębię mego ciała, gdyż termin zajścia w ciążę już minął. Sama nie wiem. W każdym razie w pewnej chwili poczułam głęboko w sobie silne uderzenia a zaraz po tym błogie rozlewanie się ciepła. Jego nasienie, cząstka jego ciała znalazła się w moim ciele. Dopiero po dłuższej chwili po pierwszym wytrysku uświadomiłam sobie całą prawdę, co tak naprawdę się stało, ale nie zrobiłam nic aby go powstrzymać. Nadal miałam splecione nogi na jego lędźwiach, całowałam go i nadal przyjmowałam do mego wnętrza jego dalsze wytryski nasienia. Teraz gdy spokojnie myślę o tym to przypuszczam, że on musiał wiedzieć o zbliżającym się wytrysku i nie ostrzegł mnie, tylko z pełną świadomością i premedytacją pozwolił, aby jego penis wstrzyknął nasienie do mego wnętrza a miał on naprawdę bardzo obfity wytrysk. Widocznie mój całkowity brak oporu i brak sprzeciwu przed zakończeniem stosunku wytryskiem przyjął za przyzwolenie, że może zakończyć we mnie wytryskiem.</p>
<p>- Miałaś orgazm?<br />
- Nie, ale wtedy było mi tak cudownie, gdy on tak leżał na mnie i powoli poruszał jeszcze swym penisem w mej pochwie a ja jeszcze bardziej obejmowałam go rękoma i nogami a jego penis dalej tłoczył we mnie nową porcję nasienia wypełniając całkowicie me wnętrze. Po prostu się stało i nie mogłam już nic na to poradzić. Świadomie czy nieświadomie, ale przyjęłam do środka nasienie obcego mężczyzny i ono nadal jest we mnie. Było mi wtedy błogo, ogarnęła mnie dziwna niemoc, gdy tak leżałam pod nim czując jego ciężar na sobie i jego penisa w środku, który w końcu powoli zaczął mięknąć i wysuwać się z mej muszelki. Gdy w końcu położył się na wznak obok mnie, to w powietrzu uniósł się słodkawy zapach jego nasienia zmieszanego z naszym potem, a ja odetchnęłam z ulgą uwolniona wreszcie od jego ciężaru. Przytulił mocno mnie do siebie a ja wciągałam nosem zapach jego ciała zmieszany z zapachem jego nasienia. Było mi tak dobrze leżeć przy nim opierając głowę na jego ramieniu, że zaczęłam rozmyślać o tym co przed chwilą się stało. Myślałam, że to już koniec miłosnych harców, ale jemu było jeszcze mało. Minęło z 20 minut, może z pół godziny gdy wyrwał mnie z zadumy i zaproponował ciąg dalszy. Zdumiało ale i mile zaskoczyło mnie to, że chce się jeszcze raz kochać ze mną. Zaproponował abym tym razem to ja dosiadła jego penisa, jak jeździec dosiada konia i pogalopowała na nim. Ułożył się na wznak a potem ujął moją dłoń i nakierował ją na swego penisa. Nie miałam nic przeciwko temu aby ponownie poczuć penisa w muszelce, więc zgodziłam się i nic nie mówiąc dotknęłam go. Jakże on teraz był miękki ale nadal mokry i oślizły od moich soków i nasienia. Mimo to objęłam go palcami i powoli zaczęłam głaskać, by po chwili zaczął ponownie „budzić się” do życia. Gdy jego penis odzyskał swoją twardość, porównałam wielkość jego i twego penisa. Zauważyłam, że jego jest trochę dłuższy ale cieńszy od twego i pewnie dlatego za pierwszym razem bez oporu wślizgnął się do mej muszelki. Uniosłam się i klęknęłam nad nim. Ujęłam w palce jego penisa, kilka razy pogłaskałam nim mą muszelkę, nakierowałam go na środek mej muszelki a potem całym ciężarem ciała opadłam i nadziałam się na jego sterczący pal. Muszelka była jeszcze tak mokra, że wszedł w nią od razu na całą głębokość aż poczułam czubek jego penisa gdzieś w głębokiej czeluści mej muszelki. Pamiętam, że wtedy jęknęłam z rozkoszy a on lekko zgiął nogi w kolanach i oparł swe ręce na mych biodrach. Ponownie się uniosłam i ponownie opadłam na niego. Oparłam ręce z tyłu o jego biodra, przesunęłam nieznacznie biodra do tyłu aby tak nadziewać się na jego penisa, aby mój najbardziej czuły punkt, który odkryłam w głębi muszelki, mógł trafiać w czubek jego penisa. Tym razem udało się. Jęk jaki wydobył się z mych ust zaświadczył o tym, że dobrze trafiłam. Od razu zauważyłam, że największą rozkosz sprawiam sobie wtedy, gdy wyprostowana unosiłam się i opadałam na niego. Zaczęłam szaleńczą jazdę na jego penisie patrząc mu prosto w jego oczy. Widziałam w jego oczach jaką mu sprawiam przyjemność ale i ja też sprawiałam sobie niemałą rozkosz, nie wiem nawet czy nie większą od jego. Każde moje opadnięcie na jego ciało kończyło się dotknięciem mego tajemniczego punktu w głębi muszelki z jego czubkiem penisa. Szalałam na jego penisie i od początku spokojnie czekałam na jego wytrysk kończący tą szaleńczą jazdę. Miałam już w sobie jego nasienie, więc uznałam, że nie będzie w tym nic złego, jeżeli teraz przyjmę ponowną porcję jego nasienia, ale tym razem już z pełną świadomością. Jęczałam w coraz bardziej potężniejącej rozkoszy, której już nie mogłam wytrzymać. Przestałam się już kontrolować gdy ogarnęła mnie niezwykła, nieziemska rozkosz. Zaczęłam coraz szybciej galopować, aż wreszcie zaznałam tej jednej, jedynej w swoim rodzaju błogosławionej chwili, gdy moja muszelka otulająca jego penisa zaczęła drgać w ekstazie i jednocześnie poczułam w najdalszej głębi tak bardzo oczekiwany wytrysk jego nasienia, który był równie silny jak za pierwszym razem, ale już nie tak obfity. Przestałam galopować i zaczęłam z kolei powoli kręcić biodrami do przodu, tyłu i na boki, aby rozprowadzić nasienie w mym wnętrzu. Gdy w końcu penis przestał tryskać, opadłam w omdleniu i położyłam się na jego misiowatym torsie. Jego czuły pocałunek, którym mnie obdarzył świadczył, jak bardzo uszczęśliwiłam go. Gdy minęło omdlenie, położyłam się tuż obok niego. Pamiętam jeszcze, że tuż przed zaśnięciem podłożył mi ramię pod moją głowę i przytulił mnie do siebie i nakrył nas oboje kołdrą. Moje piersiątka przylegały do jego torsu a nasze nogi splotły się. Czule palcami objęłam jego penisa, który sprawił mi tyle rozkoszy, a on z kolei położył swą drugą dłoń na mej mokrej jeszcze muszelce, którą powoli gładził. I tak wtulona w niego, zmęczona ale szczęśliwa, zasnęłam w jego ramionach.</p>
<p>- To już koniec twej nocnej historii.<br />
- Nie. Rano coś mnie obudziło. Leżałam na brzuchu i było mi niewygodnie, więc chciałam się przewrócić na bok ale nie mogłam tego zrobić. Na biodrach i plecach poczułam ciężar, który przygniatał mnie do pościeli a jego ręce trzymały mnie za nadgarstki. To Robert leżał już na moich plecach i przygniatał mnie do pościeli i czułam jeszcze rytmiczne uderzanie jego brzucha o moją pupcię. Wtedy też poczułam jego penisa w mej muszelce. W pierwszej chwili chciałam go zrzucić z siebie, ale on jeszcze bardziej przygniótł mnie do łóżka i nie pozwolił się zrzucić. Zrozumiałam, że z Robertem nie wygram gdyż jest jednak zbyt ciężki i silny dla mnie, abym mogła z nim walczyć. Byłam bezradna wobec jego siły i dałam w końcu za wygraną i zaczęłam kręcić pupcią, aby tak się ułożyć, żeby móc lepiej go poczuć w sobie. Dopiero po dłuższej chwili Robert zrozumiał, że poddałam się i nie mam zamiaru zrzucić go z siebie. Oparł się na ramionach i przestał przygniatać mnie do łóżka. Udało mi się wtedy rozchylić nogi na boki najszerzej jak tylko mogłam, aby ułatwić mu dostęp do mej muszelki. Zaczęłam też cicho jęczeć gdyż ruchy jego penisa w mej muszelce uderzały głębiej i wyzwalały we mnie coraz to nowe fale rozkoszy. I wtedy usłyszałam lekkie pukanie do drzwi i zaraz po tym w uchylonych drzwiach ukazała się głowa Bogusi. Robert też ją zobaczył, ale ani na chwilę nie przerwał kochać się ze mną, tylko dalej uderzał brzuchem o moją pupcię i poruszał we mnie swym penisem. Nie czekając na zaproszenie weszła i usiadła na fotelu, mając doskonały widok na nas. Nie byłam przygotowana na „widza” a jej obecność spowodowała, że czar podniecenia prysł jak bańka mydlana. Wstydziłam się, że jego żona patrzy na nas, ale jeszcze bardziej bym się wstydziła, gdybyś to Ty wszedł do sypialni. Bogusia uspokoiła mnie mówiąc, że on czasami też ją budzi w ten sposób, więc trochę się uspokoiłam, odwróciłam głowę na bok aby nie patrzeć na nich, przymknęłam oczy i spokojnie leżałam i czekałam, aż Robert uwolni ze swoich jąder i wtłoczy – na oczach żony – nową porcję nasienia. Gdy w końcu przywarł brzuchem do mej pupci, zrozumiałam że już dochodzi do finału i w następnej chwili poczułam w głębokiej czeluści wlewanie a raczej wsączanie się nasienia. Jeszcze potem przez dłuższą chwilę kręcił brzuchem na boki, rozprowadzając nasienie w mym wnętrzu. Gdy w końcu podniósł się i uwolnił mnie, to natychmiast wstałam i golusieńka uciekłam z jego sypialni do ciebie. To już wszystko – i po skończeniu relacji z pierwszej nocy Marysia teraz z niecierpliwością czekała na reakcję męża.</p>
<p>Poznałem szczegóły nocy żony, która spędziła w ramionach Roberta. Nie mogłem mieć do żony pretensje o to, że Robert zakończył stosunek zostawiając w niej swą spermę. Sam przecież ją namawiałem na to, aby spędziła noc z Robertem i mogłem przypuszczać, że Robert zostawi w niej cząstkę siebie. Sam przecież zostawiłem swą spermę w muszelce jego żony. Przytuliłem więc żonę do siebie i zacząłem delikatnie głaskać jej włosy, a potem pocałowałem ją.</p>
<p>- Nie przejmuj się tym. Wszak nie zajdziesz w ciążę, a to jest najważniejsze. A to, że kochałaś się z Robertem i przyjęłaś nasienie obcego mężczyzny to potraktuj to jak dobrą zabawę, jako nowe doświadczenie. Wszak potrafił wyzwolić w Tobie nieznane ci dotąd uczucia namiętności i to powinnaś zapamiętać. Jest to dopiero początek naszego urlopu i dopiero pierwsza noc za nami i jeszcze wiele nocy przed nami. Możesz kochać się z nim i przyjmować jego nasienie, ale pamiętaj abyś zachowała ostrożność abyśmy nie musieli przeżywać niepewności z powodu przypadkowej wpadki. Unikniemy w ten sposób niepotrzebnych zadrażnień. – a po chwili dodałem – Podobało Ci się to co robiliście razem?</p>
<p>Kamień spadł z serca Marysi. Była wdzięczna mężowi za to, że był tak wyrozumiały dla niej, że zaakceptował w jej muszelce obecność spermy Roberta. Miała zgodę męża i mogła teraz kochać się z nim bez obaw i ograniczeń, więc odetchnęła z ulgą. Okazał się tolerancyjnym, wprost cudownym mężem i przyrzekła sobie, że w przyszłości nigdy nie nadużyje jego zaufania. Dlatego już mu spokojnie odpowiedziała.</p>
<p>- Był bardzo delikatny, tolerancyjny, wyrozumiały, wprost cudowny, ale wolałabym robić to z Tobą.<br />
- Pójdziesz z nim jeszcze do łóżka? – dopytywałem się dalej, chcąc poznać jej dalsze plany na przyszłość.<br />
- Jeśli chcesz to mogę do końca urlopu chętnie spędzać noce w jego ramionach i uprawiać z nim seks, ale pamiętaj, że tylko Ciebie kocham – i na ustach męża złożyła czuły pocałunek a po chwili dodała – a jak tobie minęła noc?</p>
<p>Słuchając jej wyznania o nocy spędzonej w łóżku z obcym mężczyzną w pewnej chwili poczułem, że podniecam się, czego dowodem był ostro prężący się penis.</p>
<p>- Wiesz, tak ciekawie opowiadałaś o nocy z nim spędzonej więc popatrz teraz na mojego penisa i zobacz jak on zasłuchał się w Twoich zwierzeniach. On również był Twoim wiernym słuchaczem.</p>
<p>Marysia spojrzała na mężowskiego penisa. Kiedy raniutko kładła się przy jego boku, widziała go miękkiego, a teraz wyglądał okazale jakby chciał trafić do jej norki, w której niedawno inny penis zostawił ślady swej bytności. Chciałem jej opowiedzieć o moich przeżyciach, ale usłyszeliśmy jak drzwi łazienki się otwierają i ktoś z niej wychodzi.</p>
<p>- Później ci opowiem, a teraz chodźmy do łazienki a potem na śniadanie – i oboje udaliśmy się do łazienki wziąć prysznic aby odświeżyć się i spłukać ślady po upojnej nocy z której każde z nas było zadowolone.</p>
<p>Tak zakończyła się pierwsza noc.</p>
<p>Ciąg dalszy być może nastąpi</p>
<img src="http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?ak_action=api_record_view&id=235&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/wymiana-cz-1.php/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wakacje na wsi</title>
		<link>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/wakacje-na-wsi.php</link>
		<comments>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/wakacje-na-wsi.php#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Sep 2009 11:24:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nastolatki]]></category>
		<category><![CDATA[Pierwszy raz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?p=194</guid>
		<description><![CDATA[Tego lata, jak co roku zostałem zaproszony na wakacje do rodziny na wieś. Specjalnie nie cieszyłem się z tego wyjazdu, ponieważ tam nigdy się wiele nie działo. Mieszkając w Olsztynie potrzebowałem jednak troszkę odpoczynku. Miałem pojechać sam 12 lipca. Tego dnia był okropny upał, a ja się męczyłem w autobusie. Po dojechaniu na miejsce w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tego lata, jak co roku zostałem zaproszony na wakacje do rodziny na wieś. Specjalnie nie cieszyłem się z tego wyjazdu, ponieważ tam nigdy się wiele nie działo. Mieszkając w Olsztynie potrzebowałem jednak troszkę odpoczynku. Miałem pojechać sam 12 lipca. Tego dnia był okropny upał, a ja się męczyłem w autobusie. Po dojechaniu na miejsce w domu nikogo nie zastałem. Poszedłem więc nad jezioro. Droga tam wiodła przez las. Idąc usłyszałem nagle czyjeś kroki. Schowałem się w krzakach. Nieopodal, na przewróconym drzewie, usiadła dziewczyna. Miała na sobie krótką bluzeczkę ściskająca duże, jędrne piersi. Spodenki były skąpe, mocno przylegające do ciała. Odkrywały część pośladków. Nie zauważyła mnie, włożyła rękę pod bluzeczkę i delikatnie się pieściła. Zrobiło mi się gorąco. Stałem i patrzyłem jak jej ręce biegają już po całym opalonym ciele. Było jej dobrze, jej długie ciemne włosy bujały się. Zaczęła lekko jęczeć. Nie mogłem już wytrzymać. Zacząłem zbliżać się do niej powoli. Zauważyła mnie. Szybko przestała się dotykać. Była lekko zdziwiona, że w środku lasu ktoś jest oprócz jej. Podszedłem do niej. Ona bez żadnego słowa zbliżyła się do mnie i zaczęła mnie namiętnie całować. Jej język tak głęboko wchodził, że przez chwilę nie mogłem oddychać. Sutki tak miała nabrzmiałe, że mocno rysowały się na bluzce. Złapałem ją za pośladki i przygniotłem do siebie. Poczuła, że mój członek jest bardzo twardy i tylko się uśmiechnęła. Zacząłem całować jej szyję, z góry do dołu. Nagle odepchnęła mnie trochę, aby zdjąć bluzkę. Zdjęła. Nie miała biustonosza. Moim oczom ukazały się dwie jędrne półkule.<br />
Delikatnie zacząłem lizać jej sutki. Jęczała jeszcze głośniej. Jednocześnie włożyłem jej rękę w spodenki. Delikatnie przesuwałem ją na dół, aż doszedłem do jej mokrej szparki. Zacząłem drażnić jej cipkę moimi palcami. Podobało jej się to. Jej ciało przeszył dreszcz i pojawiła się gęsia skórka. Powoli zdejmowałem jej spodnie, zsuwając je po pięknych, długich, opalonych nogach. Wyciągnąłem z plecaka koc i położyłem na przewróconym drzewie. Położyła się na koc, a ja poczynając od piersi schodziłem z całowaniem coraz niżej. Miała bardzo płaski brzuch. Doszedłem wreszcie do jej groty. Zacząłem lizać i penetrować językiem szczelinę rozkoszy. Wwiercałem się w jej cipkę a ona aż drżała z podniecenia. Wtedy złapała mnie za głowę i przyciągała do swego łona, nadawając mi rytm. Ja tymczasem ręką pieściłem jej piersi. Nagle jednak po cichu powiedziała<br />
- Wejdź we mnie.<br />
Czekałem na to cały czas. Wyciągnąłem go ze spodni i skierowałem go do jej szparki. Ona rozchyliła mocniej nogi. Gdy w nią wszedłem objęła mnie nogami i zaczęła miarowo przyciągać do siebie. Kołysaliśmy się tak chwilę, aż oboje poczuliśmy szczyt rozkoszy. Przytuliliśmy się do siebie i staliśmy tak jakieś dwie minuty, gdy nagle zaczął piszczeć jej zegarek. Spojrzała na niego i zaczęła się szybko ubierać. Spytałem się jej gdzie idzie, lecz ona milczała. Zaczęła się oddalać. Głośno jeszcze spytałem jak się nazywa, lecz ona tylko się uśmiechnęła. Po chwili zawołała:<br />
- Dziękuję za wszystko<br />
I zniknęła za drzewami. Wszystko to trwało przeszło godzinę. Zaczęło się ściemniać, więc nie poszedłem już nad jezioro tylko wróciłem do domu. Po powrocie, przed domem siedziała moja ciotka. Od razu jak mnie powitała. Powiedziała mi, że ma dla mnie niespodziankę. Nie zdążyłem się nawet spytać o co chodzi gdy w drzwiach stanęła ta dziewczyna. Nie zauważyła mnie. Odwróciła się i schowała się z powrotem do domu. Spytałem się ciotki kto to jest. Ona powiedziała, że jest to moja dalsza kuzynka z Katowic. Troszeczkę się przestraszyłem. Nie widziałem jej od 5 lat. Przypomniałem sobie jak kiedyś wyglądała .Ostatnim razem jak ją spotkałem miała aparat na zębach i nosiła okulary. Karolina, bo tak ona miała na imię, była o rok starsza ode mnie, czyli miała 19 lat. Nagle wyszła ponownie z domu. Zobaczyła mnie. Lekko się zmieszała. Nie zdążyła się odezwać, bo ciocia od razu zaczęła nas sobie przedstawiać. Gdy Karolina dowiedziała się kim jestem, to lekko się uśmiechnęła. Zjedliśmy wszyscy kolację i położyliśmy się spać.<br />
Rano gdy wstałem to nikogo w gospodarstwie nie było. Wyszedłem na dwór. Nagle przybiegła Karolina. Była uśmiechnięta i mówiła że zostaliśmy sami. Ciocia pojechała do miasta. Karolina podeszła do mnie i powiedziała, że jest mi coś winna. Po chwili dodała, że musi mi się zrewanżować za wczorajsze lizanie jej szparki. Złapała mnie za rękę i zaprowadziła do stodoły. Był już tam przygotowany koc na sianie i butelka koniaku. Wypiliśmy po parę łyków i zaczęliśmy się pieścić. Rozpuściła swoje piękne włosy. Powoli nawzajem się rozbieraliśmy. Nie miała nic na sobie oprócz ponętnej bluzeczki i krótkiej, świecącej mini. Pieściłem jej piersi językiem tak długo aż mocno nabrzmiały jej sutki. Odsunęła się i zaczęła sama się dotykać. Przybliżyłem się do jej cipki, lecz ona warknęła że nie mam nic robić. Wtedy schyliła się i wzięła do ręki mój nabrzmiały już pal. Zrobiła parę ruchów ręką i wzięła go do ust. To było wspaniałe uczucie. Połykała go aż po jądra. Poruszała głową w górę i w dół. Później kazała mi się położyć i wcisnęła go sobie pomiędzy dorodne piersi. Docisnęła je z obu stron i bujała nimi. Znowu wzięła do buzi. Już nie mogłem wytrzymać i trysnąłem jej do gardła. Zaczęła połykać spermę. Uniosła głowę do góry, a z kącika jej ust spływało trochę białego płynu. Szybko się oblizała i powiedziała:<br />
- Nie wiedziałam, że to takie dobre<br />
Usiadła się obok mnie i rzekła:<br />
- Teraz będziesz mógł dłużej.<br />
Położyła się obok mnie i szepnęła mi do ucha, że jestem jej pierwszym.<br />
Zaniepokoiłem się o powrót cioci, ale ona rzekła, że mamy jeszcze cztery godziny. Leżeliśmy tak ze trzydzieści minut i przez ten czas opróżniliśmy butelkę. Po chwili zaczęliśmy się całować, była w tym doskonała. Jej wargi były bardzo słodkie, aksamitne. Zacząłem lizać jej ciało. Ona natomiast złapała butelkę i zaczęła sobie wciskać w szparkę. Zabrałem jej ją i lekko językiem muskałem ją po łechtaczce. Jej płatki nabrzmiały. Grota zaczęła się robić wilgotna. Jęczała z rozkoszy. Złapała mnie za głowę i przyciągnęła do swojej. Wsunęła mi język głęboko do ust i zaczęła nim ruszać. Gdy skończyła to całowałem ją po szyi i ręką pieściłem jej piersi. Ona wsadzała w tym czasie sobie palec do dziurki. Złapałem kawałek słomy i zacząłem drażnić jej sutki. Nagle wstała, podeszła do ściany, odwróciła się tyłem do mnie rozchylając uda. Podszedłem do niej, a ona chwyciła sztywnego chuja i wsadziła go do nory. Wtedy zaczęła rytmicznie poruszać biodrami. Byłem w siódmym niebie, Karolina zresztą też. Widziałem tylko jak jej wielkie piersi falują. Po chwili odwróciła się do mnie i oparła o ścianę. Przyciągnęła mnie do siebie, zakładając swoje nogi na moje biodra. Tak podskakiwała, że aż deski w stodole trzeszczały. Wiła się na mnie jak wąż boa, oplatając swe ręce na moim karku. Złapała moją głowę i docisnęła do piersi. W pewnym momencie stanęła na ziemi i kazała mi się położyć. Zrobiłem to, a ona usiadła na mnie i wprowadziła członka. Tak bardzo pracowała, że aż spływały po jej lśniącej brązowej skórze kropelki potu. Prężyła się jak kotka, a jej piękne piersi podskakiwały w rytm jej ruchów. Zaczęła szczytować. Jej głośne jęki jeszcze bardziej mnie podniecały. Jej ekstaza się skończyła. Ona opadła na mnie, jednak dalej poruszała biodrami. Widząc że za chwilę wybuchnę zeszła ze mnie i wzięła go do ust. Tak z nim pracowała, że jej mlaski było bardzo słychać. Nagle eksplodował, a ona spijała te białe soki. Potem ubraliśmy się i leżąc przytuleni zasnęliśmy.<br />
Obudził nas samochód ciotki, która właśnie wróciła do domu. Ja wyszedłem na dwór głównym wyjściem a Karolina z tyłu od strony lasu. Ciotka rzekła :<br />
- Wiem, że się dobrze nie znacie, ale może spróbujecie się zaprzyjaźnić.<br />
To u nas wywołało uśmiech na twarzy. Myślałem że te wakacje będą nudne, ale od samego przyjazdu nie mogłem narzekać na nudę. A tu jeszcze razem dwa tygodnie! &lt;</p>
<img src="http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?ak_action=api_record_view&id=194&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/wakacje-na-wsi.php/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>To było niesamowite</title>
		<link>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/to-bylo-niesamowite.php</link>
		<comments>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/to-bylo-niesamowite.php#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Sep 2009 11:22:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anal]]></category>
		<category><![CDATA[Grupowe]]></category>
		<category><![CDATA[Lesbijki]]></category>
		<category><![CDATA[Nastolatki]]></category>
		<category><![CDATA[Pierwszy raz]]></category>
		<category><![CDATA[Trójkąty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?p=192</guid>
		<description><![CDATA[Blok, w którym mieszkam, sąsiaduje z przedszkolem. Kiedy patrzę przez okna swojego pokoju widzę dokładnie budynek przedszkola. Pewnego dnia zauważyłem coś jeszcze. W pomieszczeniu na drugim piętrze migała w oknie sylwetka jednej z pracujących tam kobiet. Jednak gęste firanki zawieszone na oknie skutecznie zasłaniały widok. Postanowiłem dokładniej sprawdzić co dzieje się w środku. Poszedłem do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Blok, w którym mieszkam,  sąsiaduje z przedszkolem. Kiedy patrzę przez okna swojego pokoju widzę dokładnie budynek przedszkola. Pewnego dnia zauważyłem coś jeszcze. W pomieszczeniu na drugim piętrze migała w oknie sylwetka jednej z pracujących tam kobiet. Jednak gęste firanki zawieszone na oknie skutecznie zasłaniały widok. Postanowiłem dokładniej sprawdzić co dzieje się w środku. Poszedłem do kumpla pożyczyć lornetkę. Mój znajomy jest zapalonym militarystą i gdy chciałem pożyczyć lornetkę zapytał mnie, czy nie potrzebuję też noktowizora. Mi wystarczyła lornetka, która nawiasem mówiąc miała możliwości teleskopu. Wyposażony w narzędzie podglądacza usadowiłem się przy oknie i rozpocząłem obserwację pomieszczenia. Kiedy w przedszkolu kończyła się praca dwie kobiety weszły do pokoju. Ku mojemu zaskoczeniu jedną z obecnych była moja sąsiadka, która mieszka piętro wyżej. Zawiodłem się jednak widokiem. Przedszkolanki zdjęły fartuchy i zaczęły zakładanie spódnic i bluzek. Obydwie miały na sobie halki, a pod spodem staniki i majtki. Liczyłem na wiele więcej.<br />
Moja sąsiadka niedawno skończyła pięćdziesiątkę, jest niska, szczupła i ma małe piersi. Jej koleżanka to zupełne jej przeciwieństwo. Wysoka, ze sporą nadwagą (na oko ponad sto kilo). Olbrzymie piersi ledwo mieściły się pod stanikiem.<br />
Jak mówiłem bardzo zawiodłem się tym co zobaczyłem, a właściwie tym, że zobaczyłem tak mało. Przez kilka następnych dni wytrwale wpatrywałem się w okno w nadziei, że zobaczę coś jeszcze. Po trzech dniach miałem dosyć i poddałem się.<br />
Właściwie miałem już wakacje i mogłem lepiej wykorzystać czas. Kilka dni po tym jak przestałem szpiegowania do moich drzwi zapukała sąsiadka z góry. Trochę się zdziwiłem, bo była jedenasta a o tej porze powinna być w pracy. Jak się później okazało miała wtedy urlop. Kiedy otworzyłem,  spytała czy mam czas i mogę pomóc jej z meblami. Zgodziłem się i po chwili byliśmy w jej mieszkaniu. Gdy tylko wszedłem szczęka opadła mi prawie na podłogę. W mieszkaniu oprócz mojej sąsiadki była jeszcze jej koleżanka z pracy. No to leżę &#8211; pomyślałem. W jakiś sposób dowiedziały się, że je podglądam. Może wcale nie wiedzą, a to spotkanie to czysty przypadek &#8211; pomyślałem.<br />
Moja sąsiadka &#8211; Maria zauważyła moje zakłopotanie i powiedziała :<br />
- To jest moja koleżanka Jola.<br />
Jola uśmiechnęła się i podeszła bliżej.<br />
- Bardzo nam miło, że potrafimy wzbudzić zainteresowanie w takim młodym i przystojnym chłopcu. Ile masz lat? &#8211; spytała Jola.<br />
- Siedemnaście &#8211; odpowiedziałem.<br />
- Szybko się rozmyśliłeś z oglądania nas, a już chciałyśmy urządzić dla ciebie specjalny pokaz, ale jeszcze nic straconego. Nawet lepiej, że teraz mamy bardziej kameralne warunki. &#8211; powiedziała Jola i zaczęła powoli rozpinać guziczki swojej bluzki.<br />
Kiedy ją zsunęła z ramion zobaczyłem wielkie piersi ledwie mieszczące się w staniku. Następnie Jola zdjęła spódnicę. Czarne pończoch okrywały grube uda. Na białych majteczkach widać już było mokrą plamę. Przyszedł czas na stanik. Po chwili Jola uwolniła swój biust  z męczącego więzienia. Na piersiach widać było pręgi jakie odcisnęła bielizna na krągłościach pani Joli. Teraz tylko majteczki kryły skarby mojej nowej znajomej. Kiedy znalazły się na podłodze zobaczyłem najbardziej owłosioną cipkę. Właściwie nie do końca zobaczyłem . Fałdy tłuszczu na brzuchu Joli skutecznie zasłaniały jej łono. Widziałem tylko gęste, czarne, kręcone włosy, które rosły już na wysokości pępka. Kiedy była już całkiem naga wyszła do innego pokoju. Po chwili wróciła z czymś co mnie zdziwiło jeszcze bardziej. Pani Jola miała fallusa. Plastikowa imitacja potężnych rozmiarów dumnie sterczała zawieszona na pasku wokół bioder Joli.<br />
- Na co czekacie, rozbierajcie się &#8211; powiedziała.<br />
Jeszcze nigdy tak szybko nie wyskakiwałem z ubrania, po minucie stałem całkiem nagi ze sterczącą pałą. W oczekiwaniu patrzyłem na Marysię. Moja sąsiadka poradziła sobie wreszcie z wszystkimi guzikami i powoli zsunęła sukienkę. Okazało się, że pod spodem nic nie miała i mogłem podziwiać jej dojrzałe ciało w całej okazałości. Może jej piersi nie były tak okazałe jak Joli, ale jej sutki były twarde i sterczały na dwa centymetry. W żadnej gazecie, ani w sieci nie widziałem kobiety z takimi sutkami. Jeszcze jeden szczegół sprawił, że nie wiedziałem co powiedzieć. Włosy na łonie mojej sąsiadki były ufarbowane na rudo.<br />
- Z tymi włosami to był mój pomysł. Żeby zaprosić ciebie to też był mój pomysł. &#8211; powiedziała Jola. Widzisz jesteśmy kochankami od jakiegoś roku i to był nasz jedyny przyjaciel (pokazała na sztuczną pałę). Kiedy zauważyłyśmy, że nas podglądasz wpadłam na pomysł, żeby zobaczyć jak to będzie z dwoma kutasami naraz. No a teraz chłopcze do dzieła. Najpierw zajmiemy się tobą, nie chcę, żebyś potem skończył w samym środku zabawy. Marysiu zajmiesz się tym?<br />
- Oczywiście &#8211; odpowiedziała moja sąsiadka i po chwili klęczała przede mną.<br />
Poczułem, jak jej gorące usta obejmują mojego nabrzmiałego kutasa. Za chwilę poczułem coś jeszcze. Poczułem jak sztuczny fallus powoli wwierca się w mój odbyt. Było to niesamowite doświadczenie. Marysia trzymała moją pałę w ustach i rytmicznie ssała żołędzia. Jola w tym czasie posuwała mnie od tyłu. Nie trzeba było dużo czasu a poczułem jak sperma gotuje się do wystrzału. Jeszcze nigdy w mojej karierze onanisty nie spuściłem się z taką mocą. Moja sąsiadka połykała wszystko co jej oferowałem. Kiedy wróciłem na ziemię Jola leżała na podłodze i zapraszała Marysię do ujeżdżania. Widok jak moja sąsiadka powoli nadziewa się na sztuczną pałę sprawił, że mój fallus był znów gotowy do akcji. Usiadłem obok nich i zacząłem zabawę z sutkami mojej sąsiadki. Jednego ssałem jak niemowlak, drugiego zaś ugniatałem palcami. Chociaż był to mój pierwszy raz widocznie dobrze mi szło, bo gdy zacząłem lekko przygryzać jej sutka, ciałem Marysi targnął konwulsyjny dreszcz orgazmu.<br />
-Gotowa? &#8211; spytała Jola swoją kochankę.<br />
-Tak.<br />
Po tym zwróciła się do mnie.<br />
- Teraz nastąpi część, do której byłeś nam potrzebny. Chcemy zobaczyć, jak to jest mieć obie dziurki zajęte. W łazience stoi pudełko z wazeliną.<br />
Kiedy wróciłem Marysia wypięła  swoją pupę,  a Jola rozchyliła jej pośladki. Moim oczom ukazało się jej kakaowe oczko. Nałożyłem sporo wazeliny między jej pośladki, a potem dokładnie nasmarowałem swoją pałę.<br />
Gotowa? &#8211; spytałem.<br />
- Tak tylko bądź delikatny, to mój pierwszy raz tam.<br />
Ustawiłem się za nią i rozpocząłem powolną penetrację. Wrzask Marysi wypełnił całe mieszkanie. Myślałem, że coś jej się stało, ale po chwili zrozumiałem, że się mylę. Poczułem jak ścianki jej odbytu  zaciskają mojego ptaka w orgazmowym skurczu. Kiedy tylko jej orgazm osłabł napierałem dalej. Kiedy wszedłem po same jądra rozpoczęło się prawdziwe posuwanie.<br />
To było niesamowite, czuć jak plastikowy fallus ociera się przez cienką błonę o pałę. Po kilku orgazmach mojej sąsiadki ja również maiłem dosyć. Ciasnota jej dziurki przyspieszyła koniec. Kiedy Marysia poczuła moje nasienie  miała następny orgazm, który był tak silny, że mięśnie zwieracza wypchnęły mojego kutasa.<br />
- I jak było ? &#8211; spytała Jola.<br />
- To było niesamowite myślałam, że umrę na atak serca, jeszcze nigdy nie miałam tylu orgazmów. Musisz spróbować.<br />
Jola wstała i zdjęła swoje sztuczne narzędzie. Teraz zajęła się nim Marysia. Po chwili leżała na plecach a Jola dosiadała rumaka. Kiedy zobaczyłem olbrzymie pośladki moja pała była znowu gotowa do akcji. Mozolnie napierałem na zapasową dziurkę Joli. Kiedy dobiłem się po same jaja Jola zaczęła jęczeć:<br />
- MOCNIEJ, MOCNIEJ i jak w transie nabijała się na dwa pale. Kiedy dopadł ją orgazm myślałem, że zgniecie moją drobną sąsiadkę. Mięsień zwieracza tak mocno zacisnął mojego fallusa, że nie wytrzymałem i spuściłem się w nią.<br />
Przez chwilę leżeliśmy tak razem. Potem Marysia zaproponowała kąpiel. Jej wanna była zbyt mała, aby pomieścić nas wszystkich więc do łazienki chodziliśmy pojedynczo. Chłodna woda była zbawieniem dla mojego zbolałego fiuta. Później okazało się, że był jeszcze potrzebny. Kiedy już wszyscy się odświeżyli odezwała się Jola:<br />
- Czy byłeś już kiedyś przedtem z kobietą? &#8211; spytała.<br />
- Nie<br />
- No to pora abyś stracił dziewictwo w ciepłej kobiecej cipce. Połóż się wygodnie na podłodze a my się wszystkim zajmiemy.<br />
Wykonałem rozkaz i czekałem na rozwój wydarzeń. Po chwili podeszła Marysia, przytrzymała ręką mojego fallusa i całym ciężarem ciała nabiła się z jękiem na sterczącą dzidę. W tym samym czasie Jola usiadła mi na twarzy i zakomenderowała:<br />
- wyliż mnie<br />
Łapczywie przylgnąłem do jej sromu, językiem zaś starałem się dotrzeć do samego dna pochwy. To co widziałem w pornolach teraz mogłem wypróbować w praktyce. Znalazłem ustami łechtaczkę Joli i przygryzłem delikatnie jej guziczek. To doprowadziło ją do orgazmu. Lawa jej soków popłynęła w moje usta. Z radością spijałem jej soki. Zajęty Jolą zapomniałem o sąsiadce. Jej oddech stawał się coraz cięższy, sam poczułem mrowienie w jądrach. Doszliśmy jednocześnie. Wystrzeliłem kolejną salwę w głąb jej gorącego tunelu.<br />
Przyszła kolej na zmianę pozycji. Jola położyła się na plecach szeroko rozstawiając nogi i zachęcała mnie do wejścia. Po chwili znów byłem w ciepłym i wilgotnym niebie. Marysia uklęknęła nad twarzą kochanki i ze wściekłością masowała swoją łechtaczkę. Kiedy osiągnęła szczyt skurcze pochwy wypchnęły jej soki oraz moją spermę prosto w czekające usta Joli. Ten widok tak mnie podniecił, że natychmiast wystrzeliłem.<br />
To był niesamowity dzień. Nie mogłem się już doczekać kolejnego spotkania.</p>
<img src="http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?ak_action=api_record_view&id=192&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/to-bylo-niesamowite.php/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwsza kobieta</title>
		<link>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/pierwsza-kobieta.php</link>
		<comments>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/pierwsza-kobieta.php#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Sep 2009 11:16:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pierwszy raz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?p=191</guid>
		<description><![CDATA[Miałem wtedy 17 lat, a ona była 24 letnia mężatką i jak się później dowiedziałem jej mąż był wojsku. Zgodziłem się na jej zaproszenie i poszliśmy do niej, a właściwie to pojechaliśmy taksówką. Mieszkała na pierwszym piętrze. Weszliśmy jak się dało najciszej, gdyż była prawie 5 rano. Jej mieszkanie okazało się malutkie, ale bardzo przytulne. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miałem wtedy 17 lat, a ona była 24 letnia mężatką i jak się później dowiedziałem jej mąż był  wojsku. Zgodziłem się na jej zaproszenie i poszliśmy do niej, a właściwie to pojechaliśmy taksówką. Mieszkała na pierwszym piętrze. Weszliśmy jak się dało najciszej, gdyż była prawie 5 rano. Jej mieszkanie okazało się malutkie, ale bardzo przytulne. Były tam dwa małe pokoiki, kuchnia i łazienka. Jeden pokój był gościnny, a drugi to była sypialnia, ale o tym dowiedziałem się dopiero po jakieś chwili. Spytała się czy napije się piwa &#8211; ona również nie czuła się pewnie w tej sytuacji. (Ponoć co też się później dowiedziałem pierwszy raz zdradziła męża). Oczywiście się zgodziłem i po chwili przyszła z dwoma butelkami żywca. Postawiła je na stole i poszła włączyć jakąś muzykę. Usłyszałem jak z głośników śpiewa jakąś pani spokojna piosenkę. Monika, bo tak miała moja mężatka na imię, zapytała czy zatańczę. Jak mogłem się nie zgodzić. Jednakże cały czas czułem się bardzo spięty i zdenerwowany. Nie wiedziałem jak się zachować, ale ona to wyczula i chyba dlatego poczuła się pewniej i całkowicie przejęła inicjatywę, a ja tylko wykonywałem jej polecenia. Właściwie dopiero teraz zdaje sobie z tego sprawę. Wcześniej o tym nie myślałem. Pewnie ze wspominałem te chwile, ale nikomu tego nie opowiadałem a co dopiero opisywać. Tak wiec zaczęliśmy tańczyć a właściwie to wcale nie tańczyliśmy gdyż jak tylko stanąłem na przeciw jej, ona mnie pocałowała wkładając język w moje usta. Akurat tutaj czułem się pewnie gdyż całować to się dość często całowałem w swoim młodym życiu. Gdy całowałem jej szyje zapytała czy spałem już z jakąś kobieta. Cóż, chcąc się zachować jak twardziel chciałem skłamać, ale powiedziałem prawdę, że  nie. Trochę się balem ze to będzie koniec naszego wieczoru, ale ona się tylko uśmiechnęła i zaczęła mnie powoli rozbierać. Zdjęła moją podkoszulkę i zaczęła całować stojąc moje piersi,  przygryzała je delikatnie a cale moje ciało przechodziły dreszcze a mój członek uwierał mnie w dżinsach. Ona nagle zaczęła całować mnie niżej całowała mój brzuch i schodziła jeszcze niżej. Dotarła do guzika od spodni i go rozpięła. Tak bardzo czułem dotyk jej rak w każdym nowo odkrytym miejscu mojego ciała. Tak powoli rozpinała guzik za guzikiem a za każdym rozpiętym guzikiem przechodził mnie dreszcz. W końcu zdjęła moje spodnie. Stałem teraz tylko w samych majtkach a ona zaczęła całować mojego członka przez majtki, myślałem ze oszaleję. Po chwili zdjęła majtki i wyskoczył z nich mój członek. Sam się zdziwiłem ze zrobił się taki duży i czerwony. Uśmiechnęła się i dotknęła go czubkiem język aż się odsunąłem taki dreszcz przeszedł przez moje ciało. Ona po chwili wzięła prawie całego członka do ust i zaczęła powoi władać go i wyjmować, jakie to było przyjemne. Ręka złapała mnie za pośladki i zaczęła rytmicznie przyciągać i odpychać moje biodra od siebie. Mój członek wchodził i wychodził z jej ust, już miałem skończyć w jej ustach. Gdy nagle go wyjęła. Dobrze wiedziała ze to już długo by nie potrwało. Powiedziała żebym się położył w sypialni. Poszedłem do pokoju obok było tam duże łóżko (małżeńskie). Położyłem się i czekałem na nią. Po chwili weszła cala naga. Miała nieźle ciało. Włosy miała ciemnorude (farbowane pewnie ) dość smukła szyje i średniej wielkości piersi, okrągłe z małymi sutkami. Nawet plaski brzuch i seksownie wygolone łono. Był tam tylko wąski pasek włosków. Podeszła do łóżka i weszła na nie na czworakach. Zbliżyła się do mnie i jeszcze na chwile wzięła do ust mojego członka. Tym razem delikatnie jeździła językiem wzdłuż całej jego długości jedna ręka trzymając moje jądra. Nie trwało to jednak długo. Uklękła nade mną okrakiem i włożyła sobie mojego członka, który łatwo zagłębił się w jej pochwie. Poczułem wilgotne ciepło było to bardzo przyjemne. Pieszy raz byłem w kobiecie. Ona się uśmiechała patrząc na moja szczęśliwa twarz. Weszła aż do samego końca i zaczęła powolutku ruszać biodrami. Było to bardzo przyjemne, jej tez to chyba sprawiało przyjemność gdyż zamknęła oczy i zaczęła cichutko pomrukiwać. Po chwili zaczęła lekko unosić biodra i opadać. Robiła to coraz szybciej. Położyłem ręce na jej piersiach i zacząłem je lekko gnieść. Spodobało jej się to gdyż zaciel głośniej pojękiwać i szybciej się poruszać. Czułem jak mój twardy penis wchodzi i wychodzi z niej. Ona zaczęła się poruszać bardzo szybka balem się ze członek z niej wypadnie i chwyciłem ja za biodra starając się ja przytrzymać. Jednak nie było to możliwe, poruszała się coraz szybciej. Poczułem ze zaraz skończę i starałem się nie myśleć co robię, nie chciałem jeszcze kończyć było mi tak przyjemnie. Mocno chwyciłem ja za biodra i przycisnąłem do siebie chciałem aby zwolniła i wtedy nie wytrzymałem i wytrysnąłem do jej wnętrza to co tyle czasu na to czekało. Ona jeszcze trochę się poruszała i położyła się na mnie. Byliśmy oboje bardzo spoceni. Leżeliśmy tak dobre 15 minut, potem położyła się Kolo mnie i zapytała jak było. Powiedziałem, że świetnie czy coś w tym stylu. Trochę pogadaliśmy i po chwili usnęliśmy. Obudziłem się i była prawie 11.00, pomyślałem ze trzeba wracać do domu, mieszkałem wtedy z rodzicami, wstałem wiec i zaczepem się ubierać. Ona spala i tak ślicznie wyglądała. Była to pierwsza kobieta z która się kochałem. Pewnie jej szybko nie zapomnę. Jak wychodziłem to się obudziła. Powiedziała &#8222;cześć&#8221; na pożegnanie i dodała żebym ja jeszcze kiedyś odwiedził. Wyszedłem I tak to było.</p>
<img src="http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?ak_action=api_record_view&id=191&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/pierwsza-kobieta.php/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moje imieniny</title>
		<link>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/moje-imieniny.php</link>
		<comments>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/moje-imieniny.php#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Sep 2009 11:14:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nastolatki]]></category>
		<category><![CDATA[Pierwszy raz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?p=190</guid>
		<description><![CDATA[Na wstępie pragnę poinformować wszystkich czytelników, ze ta historia przytrafiła mi się naprawdę podczas zeszłorocznych wakacji. Był piękny lipcowy dzien., moje imieniny. Rodziców w domu nie było, wiec zamierzałem urządzić drobna imprezie w gronie najbliższych kolegów i kilku koleżanek. Tak tez się stało. Impreza dobiegała końca, goście zaczęli się powoli rozchodzić do domu. Wtedy dziewczyny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na wstępie pragnę poinformować wszystkich czytelników, ze ta historia przytrafiła mi się naprawdę podczas zeszłorocznych wakacji. Był piękny lipcowy dzien., moje imieniny. Rodziców w domu nie było, wiec zamierzałem urządzić drobna imprezie w gronie najbliższych kolegów i kilku koleżanek. Tak tez się stało. Impreza dobiegała końca, goście zaczęli się powoli rozchodzić do domu. Wtedy dziewczyny poprosiły nas by zadzwonić im po taksówkę. Gdy przyjechała taksówka wraz z kolega postanowiliśmy odprowadzić dziewczyny. Kiedy odjechały, ja i Bartek jeszcze chwile siedzieliśmy na schodach przed domem. Dochodziła północ. Zostaliśmy tylko my. Bartek miął nocować u mnie ponieważ mieszkał poza miastem a autobusy już nie kursowały. Siedzieliśmy tak chwile, gdy nagle otworzyły się drzwi sąsiedniego domu. Tam tez jak łatwo się domyślić kończyła się impreza, ale nie była to taka sobie balanga. To były 18 urodziny mojej sąsiadki, nie zostałem zaproszony ponieważ nie znalem tej dziewczyny, a po drugie była brzydka jak noc.<br />
Nasz wzrok przyciągnęły jednak całkiem nieźle kształty dwóch dziewczyn wychodzących z domu obok . Kierowały się w stronę przystanku autobusowego, ale przecież autobusy już nie jeździły. To był doskonały pretekst aby do nich zagadać. Podeszliśmy do nich i zaczęliśmy nawijać. Na pytanie dlaczego z 18-stki tak wcześnie wychodzą odpowiedziały ze było nudno. Zaproponowałem im aby weszły na chwilkę do nas skoro nie musza jeszcze iść do domu. Sam nie wiem jak się to stało , ale po naszych namowach zgodziły się. Jedna z nich nazywała się Monika, od razu mi się spodobała. Miała nie więcej jak 16 lat, ciemne włosy do ramion, długie nogi no i te czarne oczy. Kasia tez była niczego sobie, miała 17 lat, długie blond włosy, nie gorsze od koleżanki nogi, niebieskie oczy. Trochę pogadaliśmy, potem potańczyliśmy. Po prostu było super, nigdy nie liczyłem ze można się tak świetnie bawić w czworo.<br />
Kasia poprosiła Bratka aby poszli na spacer po okolicy, a on oczarowany jej uroda zgodził się. Zostałem sam na sam z Monika. Siedzieliśmy na kanapie, no i nie wytrzymałem. Zacząłem przybliżać się do niej, ona do mnie, w końcu zaczęliśmy się całować. Zaczęła pchać swój język do moich ust, zacząłem ja rozbierać. Zdjąłem z niej i tak skąpa bluzkę. Nie miała biustonosza. Piersi miała średniej wielkości. Całowałem jej szyje, zacząłem schodzić coraz niżej, doszedłem do piersi , ssałem jej sutki. Wyraźnie jej się to podobało bo zaczęła wzdychać z rozkoszy. Rozpiąłem jej spódniczkę i włożyłem rękę pod majtki. Poczułem wilgotna i gotowa na rozkoszne doznania szparkę. Wtedy nagle przestała mnie całować, jak gdyby się wystraszyła, zaczęła mnie odpychać. Spytałem co się stało. Odpowiedziała ze się boi, bo jeszcze nigdy tego nie robiła z chłopakiem. Powiedziałem, ze będę delikatny i niech się nie boi tylko myśli o tym jak o przyjemności a nie jak o źle koniecznym. Zgodziła się. Nawet się nie zorientowałem kiedy już nie miąłem nic na sobie. Zdjąłem jej majteczki, położyłem ja na kanapie, całowałem jej brzuszek , zacząłem schodzić coraz niżej, rozchyliłem jej nogi i zacząłem delikatnie językiem wodzić po jej dziewiczej muszelce, a tym czasem mój przyjaciel był już duży i twardy jak skala. Nie mogłem się doczeka chwili kiedy w nią wejdę. Zaczęła głośno wzdychać, pieściłem językiem jej broszkę a palcami delikatnie gładziłem jej nabrzmiałe i pokryte śluzem wargi. W końcu szepnęła: no pokaz mi jak to jest &#8230; Rozchyliłem jej nogi jeszcze szerzej, nakierowałem swoja męskość na jej niewinna dziurkę no i delikatnie ale zarazem zdecydowanie w nią wszedłem. Usłyszałem delikatny i cichy jęk. Szepcząc jej do ucha spytałem czy boli, odpowiedziała ze nie, wiec zacząłem rytmicznie poruszać się w Monice, jednocześnie całowałem się z nią namiętnie i pieściłem jej twarde piersi. Była coraz bliżej szczytu, w pewnym momencie zaczęła krzyczeć, jej ciało pokryło się potem, objęła mnie mocno rękami i wzdychając mówiła: o tak!, tak mi jest dobrze! Nagle jej ciąłem wstrząsnęło, ja w tym samym momencie odpaliłem swoja torpedę w jej wnętrzu. Opadliśmy oboje na kanapę, wtuliliśmy się w siebie i usnęliśmy.<br />
Za jakieś dwie godziny obudził nas dzwonek do drzwi, to był Bartek z Katarzyna. Zapytałem gdzie tak długo spacerowali, on spojrzał na skopane łóżko i odpowiedział mi: byliśmy tam gdzie wy. Doskonale wiedziałem o co chodziło, po jego zadowolonej twarzy było widać ze spacer był bardzo ciekawy. Zostaliśmy wszyscy razem do rana. W pewnym momencie Kasia rzuciła pomyśl żebyśmy się wszyscy razem wykapali &#8230; Ale o kąpieli kiedy indziej.</p>
<img src="http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?ak_action=api_record_view&id=190&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/moje-imieniny.php/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przyjemny dreszcz</title>
		<link>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/przyjemny-dreszcz.php</link>
		<comments>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/przyjemny-dreszcz.php#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Sep 2009 11:12:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pierwszy raz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?p=189</guid>
		<description><![CDATA[Jarka znałam już od paru miesięcy, gdy rodzice oznajmili mi, ze jadą na kilka dni urlopu do swojego znajomego. Do tej pory nie mieliśmy okazji pójść na całość. Pozostawały nam tylko ukradkowe pieszczoty i gorące pocałunki. Niestety, już mi to nie wystarczało i postanowiłam wykorzystać nadarzająca się okazje. Zaprosiłam Jarka na kolacje, nie ukrywając, ze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jarka znałam już od paru miesięcy, gdy rodzice oznajmili mi, ze jadą na kilka dni urlopu do swojego znajomego. Do tej pory nie mieliśmy okazji pójść na całość. Pozostawały nam tylko ukradkowe pieszczoty i gorące pocałunki. Niestety, już mi to nie wystarczało i postanowiłam wykorzystać nadarzająca się okazje. Zaprosiłam Jarka na kolacje, nie ukrywając, ze chętnie zjem z nim także śniadanie. Postarałam się o romantyczny nastrój, a sobie zafundowałam długą kąpiel.<br />
Jarek pojawił się punktualnie z bukietem czerwonych róż. Kiedy się rozebrał, zaprosiłam go do stołu. Sama jednak wcale nie myślałam o jedzeniu, chociaż włożyłam w jego przygotowanie tyle pracy. Na sama myśl, ze dziś spełni się nasza miłość, zalewały mnie fale gorąca. Bez słowa uklękłam przy nim i spojrzałam w gore, w jego ciemne i błyszczące oczy. Zrozumiałam, ze myśli o tym samym. To podnieciło mnie jeszcze bardziej. Drżącymi palcami dotknęłam jego rozporka, a kiedy rozsunęłam suwak, moim oczom ukazała się napięta męskość. Nie mogłam oderwać od niej wzroku.<br />
Delikatnie przesunęłam palcem po naprężonym członku, słysząc jak Jarek głośno oddycha. Chciałam sprawić mu jak najwięcej przyjemności, sobie zresztą tez. Rozchyliłam usta i zacisnęłam je na główce penisa. Dłonie Jarka odnalazły moje piersi. Poczułam, jak twardnieją mi sutki, a ciało przebiega przyjemny dreszcz. Po chwili leżeliśmy na dywanie, a palce Jarka zwiedzały inne części mojego ciała. Ślizgały się od piersi aż do ciemnego trójkąta, zatrzymując się na moich rozpalonych udach. Wreszcie nadeszła upragniona chwila. Jarek delikatnie wszedł we mnie i poczułam, jak przeszywa mnie przyjemny dreszcz. Poruszał się równomiernie i powoli, by po chwili przyśpieszyć i znowu zwolnić. Cale moje ciało wyprężyło się w oczekiwaniu rozkoszy, by po chwili zatrącić się w niej. Potem długo jeszcze leżeliśmy spleceni w miłosnym uścisku, a w nocy wiele razy dawaliśmy upust naszej żądzy. I choć minęły już dwa lata nadal jest nam ze sobą wspaniale.</p>
<img src="http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?ak_action=api_record_view&id=189&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/przyjemny-dreszcz.php/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moje miłosne igraszki</title>
		<link>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/moje-milosne-igraszki.php</link>
		<comments>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/moje-milosne-igraszki.php#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Sep 2009 11:11:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pierwszy raz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?p=188</guid>
		<description><![CDATA[Umówił się ze mną na godz. 21. 00. Nigdy tak późno się nie widywaliśmy. Powiedział, że przeżyję dziś coś niesamowitego. Ciekawe co? Gdy magiczna wskazówka na moim zegarze przesunęła się na zachód, zadzwonił domofon. To był on. Pomyślałam, że chyba rzeczywiście wydarzy się coś niezwykłego, gdyż on jest typem, który się wiecznie spóźnia, a tym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Umówił się ze mną na godz. 21. 00. Nigdy tak późno się nie widywaliśmy. Powiedział, że przeżyję dziś coś niesamowitego. Ciekawe co?<br />
Gdy magiczna wskazówka na moim zegarze przesunęła się na zachód, zadzwonił domofon. To był on. Pomyślałam, że chyba rzeczywiście wydarzy się coś niezwykłego, gdyż on jest typem, który się wiecznie spóźnia, a tym razem był punktualny. Gdy wyszłam przed blok, nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Pod moim domem stała bryczka, a w niej mój &#8222;książę&#8221;. Wysiadł i pomógł mi wsiąść do niej. Przejażdżka była super. Siedząc przytulona do niego, zwiedziłam całe miasto. Wszyscy się za nami oglądali. W końcu zobaczyć w takim mieście jadącą ulicą bryczkę to wydarzenie!<br />
Pod koniec wycieczki zaczęłam przeczuwać, że dziś będzie ten dzień &#8211; stanę się prawdziwą kobietą. Bryczka zawiozła nas do pięknego, małego domku obok lasu.<br />
Widok był przepiękny. Gdy weszliśmy do środka, z wrażenia zupełnie zdębiałam. W pokoju stało ogromne łoże, obok niego stolik, a na nim szampan oraz kolacja.<br />
W moim sercu zaczęły pojawiać się wątpliwości i strach przed pierwszym razem. Nie byłam do końca pewna, czy to właśnie jemu chciałabym oddać swoją niewinność.<br />
Usiedliśmy i zaczęliśmy rozmawiać. Jego głos był tak delikatny, jak nigdy. Chyba przeżywał to wszystko tak samo jak ja.<br />
Nagle wstał od stołu, podszedł do mnie, wziął na ręce i zaniósł na to ogromne łoże. Położył mnie i zaczął delikatnie całować moje usta, następnie poprzez szyję i kark dotarł do uszu (dobrze wiedział, że to jedno z moich najczulszych miejsc erogennych). Jego doświadczenie zadziwiało mnie coraz bardziej. Poczułam dreszczyk podniecenia. Odsunął się na chwilę i zdjął swoją aksamitną koszulę. Zobaczyłam jego piękny tors. Ciało miał jak mały chłopiec &#8211; delikatne, czyste i ubogie w owłosienie. Przybliżył się i powoli rozpinał mi guziki. Po wielkich męczarniach z moją bluzeczką, zdjął ją i rzucił za siebie. Siedzieliśmy teraz naprzeciw siebie półnadzy. Nasze serca biły bardzo szybko, obydwoje baliśmy się brnąć dalej. Czekałam na jego dalszą inicjatywę. Zamknęłam oczy.<br />
Po chwili poczułam jego wilgotne usta na mych zasłoniętych aksamitnym biustonoszem &#8222;gryzaczkach&#8221;, napiętych tak, jakby chciały wyrwać się z tej osłony i zaczerpnąć świeżego powietrza. Chyba czytał w moich myślach, gdyż po chwili poczułam na plecach jego dłonie buszujące przy zapinaczu tego uciążliwego dla mnie &#8222;pancerzyka&#8221;. Wreszcie życzenie spełniło się, w końcu wyłoniły się moje &#8222;pieszczoszki&#8221;.<br />
Wyczułam w nim jeszcze większe podniecenie. Na widok bardzo ładnie uformowanych i jędrnych &#8222;misiaczków&#8221; ręce mu zadrżały. . Położyłam się, a on swym mokrym języczkiem pieścił me &#8222;piersią tka&#8221;. Czułam, jak mą &#8222;kakunię&#8221; rozrywa ogrom podniecenia. Zaczął schodzić niżej, lizał mój &#8222;pępuszek&#8221;. Pieścił każdy zakątek mego ciała. Im dalej się posuwał, tym bardziej się bałam. Chyba zauważył w moich oczach strach, gdyż zwolnił tempo działania. Miałam trochę wyrzutów sumienia, że on nie może się zrelaksować i robić ze mną tego, na co ma ogromną ochotę.<br />
W końcu przezwyciężyłam swój strach i przejęłam inicjatywę. Zaczęłam kierować się wyobraźnią. Nie wiem, co mnie napadło. Rozpięłam jego napięte spodnie, zdarłam je z niego i rzuciłam na podłogę. Z niewinnego kocia czka przeobraziłam się w drapieżną lwicę. Moja gwałtowna przemiana zaskoczyła go. Spojrzałam na jego slipki. O jejku, czyżby ta cała sytuacja mogła wywołać taki wygląd &#8222;wiertaczka&#8221; ?!. Jeszcze nigdy nie widziałam podobnego zjawiska. Bałam się zdjąć z niego te obcisłe &#8222;galotki&#8221;, gdyż jego &#8222;gacuś&#8221; mógłby zrobić mi krzywdę. Wydawał się tak ogromny i naprężony. Pozostawiłam go w tym stanie. Moje obawy nie pozwoliły rozbierać go dalej. Położyłam się obok i czekałam na dalsze posunięcia mojego partnera. On ani myślał dłużej leżeć bezczynnie. Podniósł się i zaczął zdejmować ze mnie resztki garderoby, która &#8211; mówiąc szczerze &#8211; zaczęła mnie denerwować i przeszkadzać.<br />
Teraz leżeliśmy już całkowicie nadzy. Blask świecy dodawał naszym ciałom uroku, sprawiały wrażenie idealnych, bez skazy. Patrzeliśmy na siebie z wielkim zachwytem.<br />
Nagle poczułam bliskość tej oczekiwanej przez tyle lat chwili &#8211; stania się prawdziwą kobietą. Rozchylił mi nogi i zaczął delikatnie muskać języczkiem mój &#8222;dzyndzołek&#8221;. Przez moje ciało przeszedł delikatny dreszczyk podniecenia. Nigdy dotąd nie było mi tak przyjemnie. Z każdym muśnięciem wilgotnego &#8222;języczka &#8211; szpareczka&#8221; o moją łechtaczkę narastała rozkosz. Nagle poczułam się jakoś dziwnie. To przyjemne uczucie było tak silne, że zaczęłam krzyczeć. Wydawało mi się , że moją &#8222;cipkę&#8221; włożono do kontaktu pod wysokie napięcie, albo że jakiś piorun w nią uderzył. To nieznane mi dotąd uczucie było ogromne, przyjemne, ale bardzo krótkie. Szkoda.<br />
Gdy po tych wielkich emocjach doszłam do siebie, intuicja zaczęła dawać mi pewne wskazówki. Podniosłam się i zaczęłam dotykać jego &#8222;armatki&#8221;. Była bardzo delikatna i miała ciekawy kształt. Nigdy dotąd nie widziałam z bliska męskiego przyrodzenia, a co dopiero go dotykać. Coś podpowiadało mi, aby zacząć naciągać delikatną skórkę otaczającą ten &#8222;cud natury&#8221;. Zauważyłam w moim partnerze pewne znaki mówiące o ogromie rozkoszy, jaką w tej chwili zaczął odczuwać i która narastała wraz z dynamiką moich ruchów. Zapragnęłam poczuć smak jego &#8222;fiutka&#8221;. Wzięłam go w usta i zaczęłam delikatnie muskać języczkiem jego czubeczek. Reakcja mojego partnera była natychmiastowa. Zaczął jęczeć i głęboko oddychać. To było chyba dobre posunięcie.<br />
Te moje miłosne igraszki z jego &#8222;ogonkiem&#8221; sprawiły, że stał się gotowy, aby wejść do mej ciasnej &#8222;szczelinki&#8221;, poluźnić ją i zaznać tam ogromu rozkoszy.<br />
Wstał i rozchylił mi nogi, a następnie podłożył pod dolną część pleców poduszkę. Prawdopodobnie podwyższenie mej miednicy miało spowodować takie wejście &#8222;żółwika&#8221; do mej &#8222;kakuni&#8221;, żebym nie odczuła zbyt wielkiego bólu.<br />
Nagle poczułam ogrom cierpienia, rozpierającego całe moje ciało. Czułam się, jakby moja macica rozpadała się na tysiąc kawałeczków. W tym momencie jego twardy i gorący &#8222;ślimaczek&#8221; wtargnął we mnie. Na prześcieradło trysnęła krew. Na jej widok trochę się przeraziłam, lecz potem strach mnie opuścił. Tej chwili nigdy nie zapomnę &#8211; stałam się dorosła w każdym tego słowa znaczeniu. Zdziwił mnie fakt, że za każdym następnym wtargnięciem jego &#8222;zwierzaczka&#8221;, czułam coraz mniejszy ból, a nawet powoli sprawiało mi to przyjemność. Jego igraszki doprowadziły mnie do ekstazy. Na zakończeniu prysnął na mój brzuszek &#8222;śmietanką&#8221;. Była taka lepka i śnieżnobiała.<br />
Po tych wszystkich emocjonujących przejściach przytuliliśmy się do siebie, wyznając miłość. Podziękował mi za zaufanie, a ja usnęłam w jego ramionach. Byłam szczęśliwa. Tak długo czekałam na tę chwilę. Nasze serca biły bardzo mocno. Miałam wrażenie, jakby było je słychać na całej kuli ziemskiej. Mą radość pogłębiała świadomość, iż stałam się prawdziwą kobietą dzięki facetowi, z którym jestem gotowa spędzić resztę mojego życia. Na dodatek jest to osoba, której bezgranicznie ufam. Szkoda, że taka chwila zdarza się tylko raz w życiu. Ten dzień zostanie na długo w mej pamięci.</p>
<img src="http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?ak_action=api_record_view&id=188&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/moje-milosne-igraszki.php/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przyzwyczajenia</title>
		<link>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/przyzwyczajenia.php</link>
		<comments>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/przyzwyczajenia.php#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Sep 2009 11:10:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Grupowe]]></category>
		<category><![CDATA[Lesbijki]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzinka]]></category>
		<category><![CDATA[Trójkąty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?p=187</guid>
		<description><![CDATA[Po wydarzeniach, które opisałem w opowiadaniu „Ciocia Lusia” wiele się w moim życiu zmieniło. Tylko dla zachowania pozorów układaliśmy z mamą pościel na moim posłaniu. Jak się łatwo domyślicie noce spędzałem w dużym, małżeńskim łożu. Spaliśmy niewiele. Kilka godzin każdej nocy zabierał nam seks. Zniknęły ostatnie skrupuły i to co robiliśmy pozbawione było wszelkich hamulców. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po wydarzeniach, które opisałem w opowiadaniu „Ciocia Lusia”  wiele się w moim życiu zmieniło. Tylko dla zachowania pozorów układaliśmy z mamą pościel na moim posłaniu. Jak się łatwo domyślicie noce spędzałem w dużym, małżeńskim łożu. Spaliśmy niewiele. Kilka godzin każdej nocy zabierał nam seks. Zniknęły ostatnie skrupuły i to co robiliśmy pozbawione było wszelkich hamulców.<br />
Zaczynało się to moim rytuałem podglądania cioci. Nie zrezygnowałem z tego mimo zdziwienia mamy. Kiedy ona kładła się do łóżka, ja wychodziłem i cicho skradałem się pod drzwi łazienki. Szum wody upewniał mnie, że już czas. Z ręką na chuju niezawodnie nabrzmiałym kładłem się na podłodze, zbliżałem oko do otworu w drzwiach i zaczynałem swój zwykły masaż. Ciotka stała pod prysznicem i mydliła swoje wielkie ciało. Jej ręka często gładziła wielką wygoloną cipę, a palce raz po raz zagłębiały się w rozkosznym tunelu. Ten widok i pamięć o tym jak dotykałem i lizałem jej pizdę powodowały, że niewiele czasu mijało i gęste krople spermy spadały ma rozłożoną chusteczkę ale częściej na tę nieszczęsną wykładzinę. Przez jakiś czas wpatrywałem się jeszcze w  wielkie cyce i jej rozkoszną dupę. Pochylała się odwrócona do mnie tyłem, aby odłożyć mydło, a ja w tym czasie wyciskałem ostatnie krople z wiotczejącego kutasa. Jeszcze kilka chwil, próba zrobienia porządku z plamami i wracałem do naszego pokoju.<br />
Tego wieczora było tak samo, ale kiedy wszedłem do środk,a mama nie czekała z szeroko rozłożonymi jak zwykle nogami. Leżała nakryta kołdrą i czytała książkę. Kiedy zamknąłem drzwi spojrzała na mnie ponad książką i uśmiechnęła się.<br />
- Nareszcie jesteś. Czy ona dalej cię tak podnieca, że musisz się co wieczór brandzlować pod łazienką? Trochę szkoda tych twoich soczków w wykładzinie.<br />
Mówiła to tonem swobodnym i cały czas się uśmiechała.<br />
- Co czytasz? – zapytałem.<br />
- Muszę powtórzyć przepisy finansowe. Nasz bank otwiera niedługo nowy oddział terenowy i w środę wyjeżdżam na tydzień, aby przeszkolić nowe pracownice. Muszę skończyć rozdział, bo trochę pozapominałam.<br />
Zrzuciłem koszulkę i spodenki, ale nie położyłem się obok niej. Usiadłem na zwieńczeniu łoża, rozchyliłem szeroko nogi i zacząłem swoją ulubioną zabawę. Chuj po chwili stał wyprężony na baczność, a ja zwolna przesuwałem skórę. Wychylający się raz po raz łeb był prawie purpurowy z lekkimi otarciami. Mama nie odzywała się, ale coraz częściej zerkała na mnie znad książki. Najpierw spojrzała mi w oczy. Ja patrzałem prosto na nią, lewą dłonią obciągałem w dół jądra, a prawa wykonywała swoją zwykłą robotę. Wzrok mamy powędrował w dół. Wpatrując się bez słowa w mojego maltretowanego kutasa lizała wargi. Nie przestając się onanizować nogą odsunąłem do góry przykrywającą ją kołdrę. Tego co zobaczyłem nie spodziewałem się. Koszula była wysoko zadarta. Teraz spostrzegłem, że trzyma książkę lewą dłonią. Prawa wciskała coś w pizdę. Widziałem jej wielkie mokre wargi, gęste kręcone włosy wokół. Rozchylone mocno owłosione uda dopełniały obraz.<br />
Odłożyła książkę i widząc moje zdziwienie powiedziała.<br />
- Jak widzisz nie tylko ty masz swoje przyzwyczajenia.<br />
Poruszyła ręką i z wnętrza jej pizdy wysunął się wielki czarny wibrator. Był to model elektryczny, bo w tym samym momencie usłyszałem ciche brzęczenie. Nie wyjęła go do końca, lecz zaczęła posuwistymi ruchami wyjmować i wpychać z powrotem tego grubasa. Dopiero teraz zauważyłem jego wielkość. To, co wyciągała, miało chyba ze 20 cm długości, choć koniec wciąż tkwił w jej wnętrzu. O średnicy nie wspomnę, ale moja dłoń w przegubie nie była chyba wiele większa w obwodzie. Nie był gładki. Jego powierzchnia składała się z poprzecznych fałdek. Między nimi wyraźnie widziałem wypływający z cipy śluz. Nie próżnowałem. Ta nowa zabawa podkręciła mnie mocno. Wpatrzony to w oczy mamy to w jej pizdę z ujeżdżającym ją wibratorem waliłem konia jak opętany. Obrazy te spowodowały, że poczułem ciepło rozlewające się od ud aż po brzuch. Chuj oczywiście wyprężył się do ostateczności.<br />
- Podoba ci się taka zabawa jak widzę – szepnęła mama – Ja też tak lubię.<br />
Nie przestając poruszać ręka klęknąłem między jej udami. Mimo, że były szeroko rozwarte, dotykały mnie z obu stron. Czułem ciepło bijące z krocza mamy i gorący gęsty zapach. Wyłączyła wibrator i teraz słyszałem jedynie rytmicznie powtarzający się chlupot. Nie zaprzestała bowiem swojej zabawy.<br />
Pochyliłem głowę i wcisnąłem język między udo i tego czarnego olbrzyma. Wylizałem dokładnie to co wypływało z jej cipy. Zamknąłem oczy, aby skoncentrować się jedynie na tym. Usiłowałem wepchnąć język w szparkę obok wibratora. Pochyliłem się jeszcze bardziej i przesuwając język natrafiłem na jej drugi otwór. Czując to uniosła nieco swoje dupsko opierając się mocno na stopach. Teraz jęczała cichutko, a ja wwiercałem się coraz głębiej.<br />
Mimo, że moja głowa była nisko, niemal wciśnięta w prześcieradło była także pochylona i kiedy na moment otworzyłem oczy, zobaczyłem do połowy uchylone drzwi pokoju, a w nich stojącą opartą o futrynę&#8230; ciocię Lusię.<br />
W pokoju panował półmrok. Widziałem jednak wyraźnie, że to była ona. Stała na szeroko rozstawionych nogach i zapamiętale ugniatała swoją pizdę.<br />
Nie dałem po sobie poznać, że ją dostrzegłem. Odwróciłem głowę i powróciłem do zajęcia, którego zresztą ani na chwilę nie przerwałem. Nie miałem pojęcia czy mama wiedziała o obecności siostry. Chyba nie, bo była zbyt zajęta sobą. Sapała coraz głośniej i poczułem, że jej uda drżą z wysiłku. Prężyła się i unosiła coraz wyżej.<br />
Puściła teraz swego czarnego przyjaciela, który wysunął się do połowy ale dalej tkwił między jej owłosionymi nogami.<br />
- Przestań na chwilę – powiedziała.<br />
Położyłem się obok niej i pocałowałem. Wepchnęła język między moje wargi, mój także nie próżnował. Po chwili splotła ręce wokół mojej szyi, odsunęła lekko i szepnęła prosto w ucho.<br />
- Udawaj, że jej nie widzisz, jest już nieźle napalona.<br />
Splotła dłonie pod głową i leżała tak z rozchylonymi szeroko łokciami i kolanami. Z pizdy ciągle wystawał wibrator. Leżąc u boku mamy ująłem go w lewą dłoń i zacząłem pomału wciskać. Wchodził lekko. Odchyliła głowę do tyłu i powiedziała:<br />
- Taak, zrób mi dobrze w ten sposób.<br />
Zmieniłem pozycję. Położyłem się odwrotnie do mamy. Głowa na jej udzie, lewa ręka pod nogą. Mogłem teraz nią dosięgnąć ją od tyłu. Mama lekko zwróciła się w moją stronę i ujęła wiotczejącego już chuja. Kilka wprawnych ruchów i poczułem, że stanął jak maszt. Pochyliła się i dokładnie wylizała go od nasady po purpurowy czub. Wzięła go w usta i nie przestając walić go ręką ssała mocno. Czułe, że długo nie wytrzymam. W tym samym czasie wskazujący palec dłoni umazałem w wypływających z jej cipska sokach i zdecydowanym ruchem wepchnąłem w dupę. Prawą dłonią wyciągałem wibrator by po chwili wepchnąć go aż po zgrubienie u nasady. Po chwili oboje uchwyciliśmy właściwy rytm. Lizałem udo raz po raz docierając językiem do cipy. Za każdym razem było tam coś do zlizania.<br />
Mama poruszała całym ciałem i zaczęła coraz głośniej jęczeć. Usłyszałem także jęczenie od strony drzwi. Widocznie ciotka miała się coraz lepiej.<br />
Nasze współdziałanie przyniosło wnet efekt. Poczułem, że gwałtownie dochodzę i po chwili wystrzeliłem cały gorący ładunek w usta mamy. Słyszałem jak łyka łapczywie. W tym momencie wyprężyła się i całym jej ciałem wstrząsnęły dreszcze. Wyssała całą wydobywającą się spermę i opadła na poduszki. Zapaliła lampkę stojącą na stoliku i zapytała.<br />
- Lusiu, nie możesz spać?<br />
Ciotka zamknęła drzwi i podeszła do  łóżka. Miała na sobie  bardzo ciasną nocną koszulę, która nie opadła po jej zabawach. Podeszła, usiadła na brzegu.<br />
- Szukałam Czarnego, nie sądziłam, że jeszcze go używasz, Mareczek ci nie wystarcza?- powiedziała to cicho wpatrując się w mojego kutasa.<br />
Nie bardzo wiedziałem co zrobić.  Leżałem między nimi całkiem goły. Moje ciało nie stanowiło tajemnicy dla żadnej z nich, ale kiedy były razem, czułem się lekko zakłopotany. Kierowany instynktem wyciągnąłem wibrator. Opuścił dziurę mamy z głośnym cmoknięciem.<br />
- Proszę, ciociu – powiedziałem.<br />
Ciotka zaczerwieniła się, wyciągnęła rękę i ujęła w dłoń oślizłego olbrzyma.<br />
Mama zaczęła się głośno śmiać. Uniosła się, rozchyliła ramiona i krztusząc się prawie przygarnęła siostrę.<br />
- Chyba nie jesteś zazdrosna o kawałek gumy. Wskakuj do łóżka, przypomnimy sobie dawne czasy. Leon i tak się nie obudzi do rana po swoich tabletkach.<br />
Wycofałem się na swoja pozycje w nogach łóżka, a ciotka położyła obok mamy i przytuliła do niej. Pocałowały się w usta. Wysoko zadarta koszulka ciotki odsłaniała jej wygolone krocze. Obok widziałem obrośniętą, zmaltretowaną cipkę mamy. Wielkie wargi były mocno zaczerwienione i na pół rozwarte. Ledwo jednak sięgnąłem do chuja usłyszałem.<br />
- Mareczku chodź tu do nas, chyba się przyłączysz<br />
Na to czekałem. Położyłem się obok leżącej na boku ciotki i kiedy ona pieściła się z mamą, ja zająłem się jej wielkim dupskiem. Rozcierałem dłonią wilgotny rowek od cipy aż po kuchenne wejście. Ciotka wypięła się i lekko uniosła nogę. Czułem wyraźnie zapach jej potu. Widocznie zmęczyła się zabawą podczas podglądania mnie i mamy. To nowe wrażenie podnieciło mnie. Kutas zaczął odżywać. Nie stanął jeszcze zupełnie, więc dla ułatwienia pośliniłem palce i wsadziłem je w dziuplę. Zaraz potem powędrował tam rosnący łeb mojego przyjaciela. Ciotka stęknęła. Mama przerwała pocałunki i przyglądała się nam lekko uniesiona na łokciu. Zacząłem jebać ciotkę.<br />
- Dam ci coś co lubisz – powiedziała mama i podniosła się.<br />
Mój chuj w tym czasie nie próżnował. Wbijałem go mocno. Czułem jak jaja obijają się o tyłek Lusi. Mama usiadła na poduszkach z szeroko rozłożonymi nogami. Jej pizda znalazła się obok twarzy siostry. Przyciągnęła ją lekkim ruchem. Usłyszałem głośne mlaskanie. Czułem teraz zapach jej cipy zmieszany z coraz mocniejszym zapachem potu cioci. Te bodźce wprawiły mnie w trans. Objąłem ją. Czułem twardniejące sutki, chuj był już sobą. Pierdoliłem jak maszyna, dłoń wsunąłem między język ciotki i szeroko otwartą pizdę mamy. Było tam gorąco jak w piecu. Ślina i wypływające soki tworzyły prawdziwą kaskadę. Ciotka lizała moje palce raz po raz zanurzające się w głąb. Czerpałem ze środka, a ona to łapczywie zlizywała. Stękały obie coraz głośniej, czułem, że dochodzą. I rzeczywiście po chwili ciocia wyprężyła się gwałtownie, poczułem jak jej muskularna pizda zacisnęła się na moim chuju. Gwałtowne skurcze sprawiły, że wystrzeliłem swoją porcję. Raz po raz kolejne ładunki trafiały w gniazdo ciotki. Mama widząc co się z nami dzieje mocniej jeszcze wcisnęła swoje rozwarte krocze w twarz siostry. Poczułem dłonią, jak jej wargi rozchylają się jeszcze bardziej. Straciła chyba wszelką kontrolę nad sobą, bo nagle z jej dziupli wystrzelił gorący strumień moczu. Spływał po mojej dłoni i twarzy cioci. Ta nie nadążyła zlizywać i większość spływała jej po szyi i wielkich piersiach. Całą naszą trójką wstrząsały gwałtowne spazmy. Jeszcze chwila i leżeliśmy ciężko oddychając w ciepłej i nieco mokrej pościeli. Los sprawił, że znalazłem się w środku i chcąc nie chcąc gdziekolwiek wyciągnąłem dłoń natrafiałem na coś miękkiego, wilgotnego i gorącego. Zasnęliśmy szybko, ale zapewniam Was, że do rana kilka razy przerywaliśmy sen. Domyślacie się chyba w jakim celu&#8230;</p>
<img src="http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?ak_action=api_record_view&id=187&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/przyzwyczajenia.php/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wystraszony nastolatek</title>
		<link>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/wystraszony-nastolatek.php</link>
		<comments>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/wystraszony-nastolatek.php#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Sep 2009 11:08:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dojrzałe kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[Pierwszy raz]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzinka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?p=186</guid>
		<description><![CDATA[Skończyłem wówczas pierwsza klasę liceum &#8211; miałem 16 lat – i wydawało mi się, ze jestem już dorosły. W wakacje, na dwa tygodnie, wyjechałem do ciotki na wieś. Ciocia była nauczycielką i chętnie mnie u siebie gościła w czasie wakacji, gdyż była samotną wdową i latem miała dużo wolnego czasu. Na wsi miałem kilku kolegów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Skończyłem wówczas pierwsza klasę liceum &#8211; miałem 16 lat – i wydawało mi się, ze jestem już dorosły. W wakacje, na dwa tygodnie, wyjechałem do ciotki na wieś. Ciocia była nauczycielką i chętnie mnie u siebie gościła w czasie wakacji, gdyż była samotną wdową i latem miała dużo wolnego czasu. Na wsi miałem kilku kolegów i dni spędzaliśmy na beztroskiej zabawie nad jeziorem bądź w lesie. W domu, u cioci, bywałem tylko w porze posiłków i w nocy.<br />
Ciocia była kobietą w wieku około 45 lat, słusznej postury, wysoka i dość tęga, choć przy jej wzroście można ja było nazwać raczej osobą potężną niż gruba. Miała olbrzymi biust, który sięgał jej prawie do pasa, niezwykle szerokie biodra i grube uda. Była niezwykle miłą kobietą, nie miała własnych dzieci i mnie zawsze traktowała jak własnego syna, czasami wręcz była męcząca ze swoimi uściskami i pocałunkami. Traktowała mnie zresztą jak małego chłopca. Od lat na wakacjach byłem u niej i chyba nie zauważyła, ze już przestałem być smarkaczem. Prawie nigdy nie zamykała drzwi do swojego pokoju. Moje łóżko stało naprzeciw tych drzwi i zdarzało się rano, że przez półprzymknięte powieki widziałem ciocię jak się ubiera. Wielkie, białe, obwisłe cyce sięgały do aż pępka, białe, stylonowe majtki nie mogły zasłonić czarnych włosów wychylających się na obie strony. Gdy to obserwowałem, czułem jak szybko nabrzmiewa mój kutas i długo potem nie odważyłem się wstać wstydząc się “namiotu”, który robił się ze slipek. Podobnie działo się wieczorem. Ciocia dość wcześnie kąpała się, potem zakładała długi, jedwabny szlafrok i siadała przed telewizorem.<br />
Pewnej nocy po niezwykle upalnym dniu, obudziła mnie burza. Była tak gwałtowna, pioruny biły jeden za drugim, że naprawdę się wystraszyłem . Wówczas – chyba już ostatni raz w życiu – odezwał się we mnie mały chłopiec.<br />
- Ciociu – powiedziałem wystraszonym głosem, dość głośno aby zagłuszyć pioruny.<br />
- Tak chłopcze – odpowiedziała.<br />
- Nie mogę spać, boje się – powiedziałem.<br />
- Nie bój się, burza zaraz minie.<br />
- A &#8230; mogę przyjść do ciebie ? – zapytałem nieśmiało, dalej wystraszony.<br />
Oczywiście, choć szybko, przytulę cię i zaraz uśniesz – odpowiedziała ciocia szybko.<br />
Bez wahania wstałem i wszedłem do jej pokoju. Było ciemno, ale błyskawice co chwila rozświetlały pokój niebieskim światłem. Ciocia odsunęła się na brzeg szerokiego lóżka – była przykryta, a lekko odchylona kołdra ukazywała miejsce dla mnie. Szybko się położyłem i przykryłem lekką kołdrą. Ciocia podłożyła swoją rękę pod moją głowę i powiedziała :<br />
- No chodź, przytul się do mnie dziecino, zaraz wszystko będzie dobrze.<br />
Przytuliłem się śmiało do jej piersi. Były nagie – miała na sobie tylko majtki – byłem jednak tak rozespany i wystraszony, ze wcale nie zwróciłem na to uwagi. Przytuliłem się do wielkich, ciepłych, pachnących piersi, objąłem je ręką, poczułem nogami jej gorące uda i &#8230; natychmiast zasnąłem. W nocy miałem erotyczny sen. Nie pamiętam szczegółów, ale było wspaniale. Obudziłem się, gdy świeciło słońce. Leżałem odkryty z fiutem wysuniętym zza slipów i sterczącym na całą długość. Szybko naciągnąłem na niego kołdrę. Jednocześnie zauważyłem, że leżąca obok ciocia, zwrócona do mnie bokiem i śpiąca, jest jedynie w majtkach. Jej wielkie piersi opadały na prześcieradło. Pod wpływem mojego spojrzenia ciocia zaczęła się budzić.<br />
- I jak się spało ? – zapytała, wcale nie przykrywając swoich cyców.<br />
- Bardzo dobrze – odrzekłem nieco zmieszany z twarzą aż pulsująca od rumieńców.<br />
- Musiałeś mieć miły sen, bo bardzo się w nocy kręciłeś, a na końcu wystrzeliłeś na mnie nasieniem – powiedziała szczerze.<br />
Szybko dotknąłem swojego fiuta. Był oblepiony przyschnięta już lekko sperma, majtki tez. Tego było już za dużo. Zawstydzony i czerwony na twarzy powiedziałem cicho :<br />
- Przepraszam, nie chciałem.<br />
- Nie przepraszaj, nie ma za co. Teraz dopiero zauważyłam, ze dojrzewasz i stajesz się mężczyzną. To co się ci przydarzyło to zupełnie naturalne – odrzekła ciocia miłym głosem.<br />
- Ale &#8230; pobrudziłem ciocie – dodałem.<br />
- Ha, ha – zaśmiała się – to nie brudzi !. Zaraz to sobie roztarłam. To najlepszy krem dla kobiety. Zobacz.<br />
Tu podniosła się i pokazała mi swój brzuch i uda. Spod majtek, wychylały się czarne kręcone włosy.<br />
- Widzisz, nie ma śladu!<br />
- Muszę się umyć – powiedziałem i zacząłem się podnosić.<br />
- Poczekaj, chłopcze – tu ciocia dotknęła mego ramienia.<br />
- Nie spiesz się –dodała – skoro już zaczęliśmy te rozmowę to pozwól, ze cię o coś zapytam. Tak ?<br />
- Czy rodzice rozmawiali już z tobą o tych tematach ? – zapytała.<br />
- O jakich ? – odpowiedziałem pytaniem, jakbym nie wiedział o co chodzi.<br />
- No wiesz, o męsko-damskich, o sexie, miłości – wyjaśniła.<br />
- No &#8230; nie, ale ja już wiem – odpowiedziałem cicho, zawstydzony.<br />
- Pewnie od kolegów co ? – spytała ciocia.<br />
Nie odpowiedziałem nic, tylko spuściłem głowę. Ciocia zaczęła wykład. Siedzieliśmy na pościeli, ona z nagimi piersiami, na które co chwilę spoglądałem ukradkiem, ja z kołdrą naciągniętą do pasa, aby ukryć mojego sterczącego fiuta, którego stan i tak było widać.<br />
- To co ci się przydarzyło w nocy – kontynuowała ciocia po krótkim wstępie – mężczyźni na ogół przeżywają w chwilach wielkiej namiętności wraz z ukochaną kobietą. I wytrysk, który nastąpił u ciebie na majtki i pościel, trafia wtedy do wnętrza ciała kobiety. Wówczas, przy sprzyjających okolicznościach następuje zapłodnienie.<br />
Słuchałem tego wykładu, stale czując pulsującą w głowie i członku krew.<br />
- Powiedz mi, czy ty znasz ciało kobiety ? – zapytała nagle.<br />
- No &#8230; chyba trochę – odpowiedziałem.<br />
- Tak tez myślałam. Znasz jedynie to co ukazują na zdjęciach. Ale widzisz nie o to mi chodzi. Ale jest już późno i musimy wstać. Skończymy te rozmowę wieczorem, dobrze?<br />
- Tak – odpowiedziałem.<br />
- Teraz wstań i zdejmij te majtki, to ci je wypiorę – dodała ciocia.<br />
Usiadłem na brzegu łóżka i zdjąłem majtki. Następnie wstałem i cały czas odwrócony poszedłem do łazienki. Szybko się opłukałem i stanąłem przed lustrem. Członek się już uspokoił i wisiał rozleniwiony, ale nadal mocno poczerwieniały. Za to moja twarz nadal była w pąsach. Obmyłem ja zimna woda, obtarłem się i wyszedłem obwinięty ręcznikiem.<br />
- Gdy się ubierzesz przyjdź na śniadanie – usłyszałem glos cioci z kuchni.<br />
- Dobrze – odpowiedziałem.<br />
Po chwili byłem już w kuchni. Usiadłem za stołem i po chwili ciocia podała mi śniadanie. Jednocześnie pochyliła się i pocałowała mnie w policzek.<br />
- Smacznego. Mam nadzieje, ze o tym co się stało dziś w nocy nie opowiesz rodzicom ani nikomu we wsi, co? – zapytała uśmiechnięta.<br />
- Ależ ciociu, oczywiście, że nie, sam bym się spalił ze wstydu – odpowiedziałem.<br />
- No to dobrze, jedz już. Teraz i ja się umyje i ubiorę.<br />
Minął kolejny, gorący dzien. Prawie przez cały czas myślałem o tym co się stało. W końcu zdecydowałem, ze nic się nie stanie, gdy to ciocia wprowadzi mnie w arkana seksu. Wieczorem w odwiedziny przyszła sąsiadka. Kobiety siedziały w kuchni i głośno plotkowały. Przy rozmowie popijały nalewkę cioci roboty. Ja w tym czasie oglądałem telewizje. Było już zupełnie ciemno, gdy sąsiadka poszła do siebie. Kobity musiały dość ostro popijać a nalewka miała chyba spora moc, bo gdy ciocia zaglądnęła do pokoju była wyraźnie wstawiona.<br />
- Nie jesteś głodny ? – zapytała.<br />
- Nie, najadłem się na kolacje, dziękuje – odpowiedziałem.<br />
- To ja pójdę się wykąpać – odrzekła ciocia i poszła do łazienki.<br />
Kąpiel cioci trwała dość długo i już nawet zacząłem się denerwować, bo w łazience było zupełnie cicho do drzwi i zapytałem :<br />
- Ciociu, wszystko dobrze ?<br />
- Tak, chłopcze. Chcesz wejść ? – odpowiedziała.<br />
- Nie, tylko myślałem, że cos się stało.<br />
- Nie, nie, zaraz wychodzę – dodała ciocia.<br />
Po chwili ciocia wyszła z łazienki. Jak zwykle była w swoim jedwabnym szlafroku. Podeszła do fotela, na którym siedziałem i powiedziała :<br />
- Kochany jesteś, że tak się o mnie martwisz.<br />
I tu pochyliła się i pocałowała mnie, tym razem w usta.<br />
- Pójdę już spać. Trochę za dużo wypiłam. Przyjdziesz, syneczku, do mnie tak jak wczoraj? Tak mi się wczoraj dobrze spało z tobą – zapytała.<br />
Ciocia zawsze traktowała mnie jak syna, wiec nie zdziwiło mnie to za bardzo.<br />
- Dobrze ciociu, za chwilkę przyjdę.<br />
Ciocia poszła do swojego pokoju. Po chwili usłyszałem jak łóżko zaskrzypiało – ciocia już leżała. Propozycja kobiety spowodowała, ze krew znów uderzyła mi do głowy. Iść do niej czy nie ? Na pewno od razu uśnie, wiec gdybym nie przyszedł i tak tego nie zauważy. Jednak jest to kobieta – nie skorzystać z takiej okazji&#8230; Postanowiłem pójść. Szybko się rozebrałem, założyłem spodenki i tylko w nich poszedłem do pokoju cioci. Leżała przykryta po samą szyję i mocno już spała. Po cichu usiadłem na brzegu lóżka i wsunąłem się pod kołdrę. Ciotka leżała na wznak z rozłożonymi nogami i głośno oddychała. Musiała dobrze wypłukać sobie usta i umyć zęby, bo wcale nie czuć było od niej alkoholu. Położyłem się na boku przy niej z twarzą skierowana w jej stronę. Swoją rękę położyłem tak jak wczoraj na jej piersi. Była naga – dziś nie założyła nawet majtek. Dotknąłem jej miękkich, ciepłych piersi. Ciocia głębiej westchnęła i lekko się przebudziła.<br />
- Dobrze, ze już jesteś synku, przytul się – mruknęła cicho.<br />
Założyła rękę pod moja głowę i przycisnęła ją do swojej piersi. Śmiało położyłem na niej głowę, była taka mięciutka i wygodna. Oczywiście dziś nie było mowy o zaśnięciu. Ciotka po chwili spala już mocno, jej ręka, która mnie obejmowała opadła na pościel. Ja natomiast czułem jak mój członek podnosi się coraz mocniej, napierając na spodenki. Jedna ręka ostrożnie zsunąłem je aż do kostek i zdjąłem z nóg. Kutas uwolniony wyprężył się na baczność. Przysunąłem się do cioci jeszcze bardziej, tak, że członek napierał na jej biodro. Moja dłoń zsunęła się delikatnie niżej, aż osiągnęła miejsce zarośnięte gęstwiną włosów. Milimetr po milimetrze rozpocząłem penetracje tego miejsca. Kobieta miała lekko rozsunięte nogi co umożliwiło mi wsuniecie palca miedzy uda. Było cieplutko i przyjemnie. Zacząłem lekko masować to miejsce, czując jak stopniowo staje się coraz cieplejsze i zaczyna lekko pulsować. Nogi cioci po chwili rozsunęły się mocniej i podniosły, zgięte w kolanach. Zamarłem. Po chwili upewniłem się jednak, że ciotka śpi dalej, wiec kontynuowałem zabawę. Pod palcami poczułem miękką śliskość. Rozchylone wargi umożliwiały dotarcie do wilgotnej dziurki w którą ostrożnie wprowadziłem swój palec. Ciepły, lepki śluz pokrywał pofałdowane wnętrze jej pochwy. Powolnymi ruchami zacząłem masować jej wnętrze, które robiło się coraz bardziej wilgotne i pulsowało wraz z biciem jej serca. Pochwa była tak wielka, ze mój palec ginął wręcz w niej. Postanowiłem wprowadzić i drugi palec. Tak było już nieco lepiej, ale po chwili uda ciotki rozchyliły się jeszcze bardziej, a kolana opadły na pościel. Ogrom jej pochwy zachwycił mnie do tego stopnia, że wysunąwszy z niej dłoń skuliłem cztery palce do siebie i w ten sposób zacząłem je wprowadzać ponownie. Nie było z tym kłopotu. Po chwili cała moja dłoń, łącznie z zawiniętym kciukiem, aż do nadgarstka znalazła się w ciele ciotki. Udo kobiety opadło na moja nogę a mój wzniesiony członek opierał się o nie. Czułem, że skurcze w podbrzuszu za chwile doprowadzą do wytrysku. Z ręką w jej pochwie i twarzą zanurzoną w jej wielkich piersiach wystrzeliłem na jej udo i brzuch. Jak można się było spodziewać to obudziło ciocie. Zaskoczona otwarła oczy, ale zaskoczenia trwało tylko moment. Uśmiechnęła się słodko i druga ręką ujęła mego podrygującego jeszcze fiuta. Chciałem wyjąć dłoń, ale ona powiedziała:<br />
- Zostań tam, to mile.<br />
Jej dłoń obtarła mego członka ze spermy, a potem roztarła płyn po udzie i brzuchu. Wilgotna jeszcze dłonią obtarła swoja cipę wraz z moją dłonią w niej.<br />
- Aleś mi zrobił miłą pobudkę – powiedziała i pocałowała mnie w usta.<br />
Oddałem jej pocałunek i powiedziałem.<br />
- Dziękuje ciociu to było cudowne.<br />
- I ja ci dziękuję, ale to dopiero wstęp. Teraz jednak musimy już spać, jeśli ci wygodnie, to możesz tak leżeć. – powiedziała.<br />
Było mi wspaniale z dłonią w jej ciepłym wnętrzu. Czułem się bezpieczny i kochany – rozkleiłem się jak małe dziecko i niespodziewanie łzy popłynęły z moich oczu na jej piersi.<br />
- Ty płaczesz? – zapytała.<br />
- Nie &#8230; tak tylko mi dobrze – wyszeptałem.<br />
- Śpij dziecino – odpowiedziała ciocia, gładząc mnie po głowie.<br />
Po chwili spałem jak niemowlę – prawie dosłownie !<br />
Ranek obudził mnie słońcem i dziwnym uczuciem, że coś miłego dzieje się z moim członkiem. Otwarłem oczy i zauważyłem plecy kobiety, której głowa pochylała się nad moim kroczem, a usta obejmowały mojego wzniesionego fiuta. Pobudka była natychmiastowa. Dotknąłem pleców ciotki i jej wielkich bioder. Podniosła się lekko ukazując mi dwa wielkie pośladki. Masowałem je przez chwile, aż dotarłem do dzielącej jej szpary, przez która zacząłem wodzić palcem. Uniosła się jeszcze bardziej, podniosła jedną nogę i przekroczyła nią moją głowę. Jej wielka cipa znalazła się wprost nad moimi oczami. Zanurzyłem w niej język. Miała specyficzny, ale miły smak. Język głęboko wnikał w jej czeluść i szybko masował wnętrze. Moje dłonie uchwyciły jej piersi opierające się do tej pory o mój brzuch. Były wielkie i niezwykle ciężkie. Pieszczoty dobiegły do końca, ciocia podniosła się, obróciła przodem do mnie i powoli nasunęła swoją cipę na mojego członka. Powolne, kołyszące ruchy jej bioder i cieple ręce oparte na mojej piersi budziły we mnie niesamowite podniecenie.<br />
- Powoli kochany, nie musimy się śpieszyć.<br />
I dalej powoli pobudzała mojego członka swoimi ruchami. Po chwili, gdy już mi się zdawało, że za chwile eksploduje, kobieta zeszła ze mnie i położyła się obok mocno rozchylając uda. Jej ręka objęła moja głowę i pociągnęła mnie ku sobie.<br />
- Wejdź we mnie – zaszeptała.<br />
Wsunąłem się miedzy jej uda i powolnym ruchem, przy jej pomocy w celowaniu, wszedłem w jej pochwę. Wystarczyło kilka silnych ruchów, by cały mój ładunek znalazł się w jej wnętrzu. Uczucie rozkoszy i czegoś z pogranicza bólu było tak silne, że z głośnym krzykiem opadłem na jej piesi. Oboje przez dłuższą chwile głośno dyszeliśmy, aż po chwili usłyszałem :<br />
- Będziesz wspaniałym kochankiem &#8230;</p>
<img src="http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?ak_action=api_record_view&id=186&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/wystraszony-nastolatek.php/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kochana cioteczka</title>
		<link>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/kochan-cioteczka.php</link>
		<comments>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/kochan-cioteczka.php#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Sep 2009 11:07:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Anal]]></category>
		<category><![CDATA[Dojrzałe kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzinka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?p=185</guid>
		<description><![CDATA[Historia ta zdarzyła mi się tak dawno, że aż sam czasami nie wierzę, czy w ogóle miała miejsce. Miałem wtedy ze 17 lat i wciąż żadnych kontaktów z dziewczynami, jeśli nie liczyć przypadkowych pocałunków i podmacywania tych koleżanek, które się na to godziły. Wszystko to miało się niebawem zmienić, za sprawą mojej cioci Moniki. Tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Historia ta zdarzyła mi się tak dawno, że aż sam czasami nie wierzę, czy w ogóle miała miejsce. Miałem wtedy ze 17 lat i wciąż żadnych kontaktów z dziewczynami, jeśli nie liczyć przypadkowych pocałunków i podmacywania tych koleżanek, które się na to godziły. Wszystko to miało się niebawem zmienić, za sprawą mojej cioci Moniki. Tak naprawdę ona nie była moją ciotką, była kuzynką mojej mamy, ale wszyscy mówiliśmy o niej “ciotka” i tak już zostało. Moi rodzice niezbyt ją lubili. Zawsze przyjeżdżała ze Śląska niespodziewanie i nie było nigdy wiadomo, jak długo u nas zabawi. Poza tym zmieniała często facetów, z żadnym nie wiążąc się na stałe, co w oczach moich rodziców uchodziło za rzecz niewybaczalną.<br />
- I żeby chociaż jeszcze była ładna &#8211; mówili &#8211; ale jest tłusta, paskudna z twarzy i z charakteru. Pije, pali, przeklina jak chłop &#8211; co ci faceci w niej widzą?<br />
Pewnego jesiennego piątku, wróciwszy ze szkoły zobaczyłem przy stole czwarte nakrycie do obiadu. Spytałem, dla kogo to, a mama odszepnęła :<br />
- Znowu się nam Monika na kark zwaliła i posiedzi pewno z tydzień, jakbym nie miała nic lepszego do roboty, tylko ją utrzymywać, skaranie z nią i tyle. A jeszcze mieliśmy dziś wyjść do cioci Grażyny i pewnie będą z tego nici.<br />
- Może nie będzie tak źle &#8211; odparłem &#8211; a gdzie ona jest teraz ?<br />
- W łazience, bierze prysznic, bo dopiero przyjechała, może z godzinę temu.<br />
Idąc do swego pokoju wpadłem wprost na moją przyszywaną ciotkę, która wychodziła akurat z łazienki. Rzeczywiście, była damą słusznej postury i bardzo obfitych kształtów. Twarz miała dość pospolitą, okrągłą, ale niebrzydką i krótkie rudawe włosy, zakręcone w loki. Przywitałem się, całując pulchną dłoń z długimi, wypielęgnowanymi paznokciami. Podnosząc głowę zatrzymałem wzrok na rozchylonym szlafroku, pod którym widać było kawałek wielkiego biustu, chyba największego, jaki w życiu dotąd widziałem. Chyba za długo się gapiłem w te wspaniałości, bo ciocia zmieszała się i zaciągnęła ciaśniej szlafrok. Musiała go jednak przedtem odchylić, pokazując przy okazji większą część swoich ogromnych piersi. Pogroziła mi palcem i rozeszliśmy się. Przy obiedzie poplotkowaliśmy trochę, roztrząsając kto się urodził, kto umarł, a kto się ożenił.<br />
- A Marek się nie żeni? &#8211; zapytała<br />
- Ma czas &#8211; odpowiedziała mama &#8211; jakby miał przyprowadzić mi tu jakąś wywłokę, to lepiej niech się wcale nie żeni.<br />
Rozmowa toczyła się dalej, aż wreszcie zeszła na dzisiejszą wizytę moich rodziców.<br />
- Ależ oczywiście, idźcie &#8211; powiedziała ciocia (tak ją będę odtąd nazywał) &#8211; w końcu to było dawno planowane i moja niespodziewana wizyta nie może wam w tym przeszkodzić.<br />
- Zapewne, ale szczerze mówiąc głupio nam cię zostawiać samą w domu &#8211; wtrącił się ojciec.<br />
- Nie będę sama &#8211; odrzekła, uśmiechając się &#8211; Mareczek dotrzyma mi chyba towarzystwa ?<br />
- Mogę zostać &#8211; powiedziałem z udaną obojętnością. &#8211; pewno wrócicie późno, a ja chciałbym położyć się wcześnie spać. Poza tym nigdzie się dziś nie wybierałem.<br />
- Zgadza się, wrócimy koło północy, a może i zostaniemy do rana, więc nie przejmuj się, jeśli nas nie będzie.<br />
Ponieważ rodzice byli umówieni na szóstą, więc całe popołudnie zeszło im na przygotowaniach do planowanej wizyty. Wreszcie wyszli, a my z ciocią zostaliśmy. Posiedziałem trochę w swoim pokoju, czytając i oglądając telewizję. W końcu postanowiłem się wykąpać, zjeść coś i położyć się spać. Poszedłem więc pod prysznic. Namydliłem się, puściłem wodę i zamknąłem oczy. Od razu wyobraziłem sobie swoją ciocię i to, co wyprawiałbym z jej dużym, chętnym ciałem, gdybym tylko mógł. Ręka sama powędrowała mi w dół, do mojego sterczącego przyjaciela, aby ściskać go i masować, a przed moimi zamkniętymi oczami przemykały najdziksze fantazje.<br />
A-  czemu tak brutalnie traktujesz tego biedaka ? &#8211; usłyszałem tuż nad swoim uchem i ktoś wyłączył wodę.<br />
Zesztywniałem. Przede mną stała moja ciocia. Nawet nie zauważyłem, kiedy weszła.<br />
“Ale wdepnąłem”- pomyślałem sobie &#8211; “starzy mnie chyba zabiją. A na pewno nie obejdzie się bez kłótni ”.Pozostało mi tylko czekać, co będzie dalej.<br />
- No to pięknie &#8211; usłyszałem po chwili &#8211; twoja mama nie będzie zadowolona, jak się o tym dowie.<br />
- Chyba nie &#8211; odparłem głupio &#8211; ale czy musi się dowiedzieć?<br />
- Nie musi &#8211; odpowiedziała ciocia &#8211; ale ty musisz mi powiedzieć, o czym, a raczej o kim myślałeś, jak cię tu nakryłam. Dobrze wiem, że chłopcy myślą o jakiejś babce, robiąc takie rzeczy.<br />
Zrobiło mi się jeszcze bardziej głupio. Jak tu powiedzieć kobiecie trzy razy starszej ode mnie, że miałem ochotę kochać się z nią na wszelkie sposoby, że pragnąłem dotykać jej pulchnego ciała, ściskać i ssać wielkie piersi, a w końcu rozłożyć ją, bezbronną i posłuszną na wielkim łóżku w sypialni i wbijać w jej atłasową cipkę swój wielki sterczący pręt do utraty przytomności, albo dopóki ona nie zaczęłaby prosić o litość. Że marzyłem, żeby wzięła mi do ust. Całego, razem z jajeczkami, a potem wyssała i co do kropli połknęła mój gorący soczek. Że wiele dałbym, żeby móc ją przewrócić na brzuszek, wymierzyć jej kilkanaście lekkich klapsów w dużą, wierzgającą pupę, rozchylić gorącą pupę i wepchnąć się w jej małą, brązową dziurkę, ciasną i przyjemną.<br />
- No co, usłyszę coś od ciebie? &#8211; ochrypły głos cioci przerwał moje przemyślenia.<br />
- Myślałem&#8230; myślałem o tobie, ciociu &#8211; wydusiłem w końcu.<br />
- Dlaczego akurat o mnie? &#8211; spytała, trochę zaskoczona.<br />
- Bo jesteś&#8230;. jesteś piękna<br />
- A to dobre! No to powiedz, mój mały zbereźniku, co ci się tak we mnie podoba.<br />
- Wszystko, ale najbardziej twoje piersi.<br />
- Dlaczego akurat one?<br />
- Są takie śliczne, duże, gorące&#8230;.<br />
- Skąd wiesz ?<br />
- Nie wiem, ale na pewno takie są.<br />
- Tak myślisz, mały świntuchu? Kończ mycie i za pięć minut widzę cię u siebie w pokoju. Pokażę ci, co czeka niegrzecznych chłopców.<br />
Byłem przestraszony, ale i trochę podniecony. Opłukałem się, narzuciłem piżamę i zapukałem do pokoju cioci. Zawołała mnie, więc wszedłem i to, co zobaczyłem zaskoczyło mnie tak, że stanąłem jak wryty. Ciocia siedziała na łóżku, popijając drinka. Ubrana była w krótką koszulkę na ramiączkach, tak przeźroczystą, że doskonale było widać, że pod spodem nie ma nic. Do woli mogłem oglądać jej pulchne ramiona, falujące piersi z dużymi, ciemnymi aureolkami wokół sutek, lekko już obwisłe, ale wciąż jeszcze ponętne, okrągły brzuszek z delikatnymi fałdkami tłuszczu na bokach, grube uda z kuszącym czarnym trójkącikiem między nimi. Cipulki nie mogłem zobaczyć, ale od takiego widoku mój fiutek natychmiast się wyprężył, co moja ciotunia natychmiast zauważyła.<br />
- Podejdź tutaj i usiądź przy mnie &#8211; powiedziała &#8211; napijesz się ze starszą panią?<br />
- Oczywiście &#8211; odparłem.<br />
- To weź sobie drinka, stoi tu na szafce.<br />
Pijąc małymi łyczkami wpatrywałem się w swoją cioteczkę która też obserwowała mnie swoimi zmrużonymi, zielonymi oczami. Odkładając szklankę wziąłem ją za rękę.<br />
- Masz pięknie pomalowane paznokcie, mogę zobaczyć?<br />
- Podobają ci się? Popatrz &#8211; powiedziała, podsuwając mi lewą dłoń.<br />
- Naprawdę, śliczny kolor &#8211; wyszeptałem, podnosząc ją do ust.<br />
Zacząłem całować paluszek po paluszku, delikatnie drapiąc wewnętrzną stronę jej dłoni. Miałem na nią wielką ochotę i chciałem, żeby to wiedziała. Nagle poczułem jakiś ruch przy swoich spodniach. Zobaczyłem pulchną dłoń z pomalowanymi na ciemnoczerwony kolor paznokciami, wpychającą się za gumkę spodni i poczułem, jak coś gorącego i miękkiego poszczypuje mój woreczek i ugniata jajeczka. Przerwałem swoje pieszczoty i przesunąłem jej prawą rękę na przód spodni, kładąc ją na twardej wypukłości, rysującej się pod materiałem. Mając teraz wolne ręce, mogłem lepiej zająć się moją panią. Przede wszystkim lekko się uniosłem, żeby jej pulchniutkie rączki mogły uwolnić mnie od spodni piżamy, co też wkrótce się stało. Teraz jej lewa łapka ściskała i ugniatała mój woreczek, a prawa zacisnęła się wokół mojego gorącego trzonu i powoli zaczęła ściągać z niego skórkę. W dół i w górę, powoli, ale miarowo. Moje ręce też nie próżnowały &#8211; lewą wsadziłem jej pod koszulkę, mając zamiar dobrać się do cycuszków, a prawą objąłem za szyję. Odwróciłem jej twarz do siebie, zobaczyłem duży wilgotny język, oblizujący grube wargi. Bez namysłu wpiłem się w nie ustami, szukając jednocześnie dłonią jej dużej piersi. Ssałem jej usta, przygryzając lekko dolną wargę i drażniąc koniuszkiem języka górną. Znalazłem wreszcie ręką jej pierś, chwyciłem w dwa palce sutek i lekko ścisnąłem. Cicho jęknęła, a ja wepchnąłem jej język do buzi, dotykając jej języka swoim. Lekko mnie ugryzła, a jej olbrzymi język wypełnił mi całe usta, więc zacząłem go ssać, nie przerywając przy tym zabawy z jej piersiami. Włożyłem drugą rękę pod koszulkę i teraz mogłem do woli dotykać i pieścić oba jej cycuszki. Chciałem je zobaczyć w całej okazałości, więc lekko pchnąłem ciotunię na łóżko i podniosłem cieniutki materiał aż pod pachy. Cioteczka wyciągnęła ręce za głowę, zrozumiałem, że chce, abym ją całkiem rozebrał, co też chętnie zrobiłem, uwalniając i siebie przy okazji z reszty ubrania. Wreszcie mogłem podziwiać jej wspaniałe ciało w całej okazałości. A raczej mógłbym, bo wolałem dobrać się do dwóch słodkich, wielkich owoców, różowych gruszeczek, zakończonych brązowymi ogonkami sutek. Wyciągnąłem ręce i moje dłonie napełniły się miłym ciężarem dużego biustu pięćdziesięcioletniej damy.<br />
Jaki to rozmiar ? &#8211; spytałem z ciekawością.<br />
- Szóstka &#8211; usłyszałem w odpowiedzi &#8211; A co, podobają ci się?<br />
- Jeszcze jak, są takie milutkie i tak przyjemnie je głaskać.<br />
- To pobaw się nimi jeszcze trochę, mój malutki.<br />
Nie potrzeba mi było zachęty, ale ten “malutki” lekko mnie wkurzył, więc tym chętniej zabrałem się za ściskanie i miętoszenie jej obfitych okrągłości. Złapałem jeden sutek, z brodawką wielką, jak pół mojego małego palca i włożyłem go sobie do ust. Całowałem go i ssałem, jak słodki cukiereczek. Trącałem go językiem i delikatnie przygryzałem. Wodziłem też koniuszkiem języka po ciemnej aureolce dookoła niego. Ciągnąłem delikatnie zębami i puszczałem wielką brodawkę. Drugą pierś głaskałem i podszczypywałem, biorąc sutek w dwa palce i kręcąc nim. Wreszcie, gdy mi się to znudziło, podniosłem się i usiadłem na gorącym, miękkim brzuszku ciotuni. Odciągnąłem skórkę na flecie, a drugą ręką chwyciłem za wielką pierś. Obnażoną główką dotknąłem sterczącej brodawki &#8211; poczułem delikatne drżenie, coś jednocześnie bolesnego i przyjemnego, więc zacząłem dotykać żołędzią drugiego sutka i drażnić skórkę dookoła niego. Ciocia ciężko oddychała i pojękiwała po cichu. Widziałem, że robi się jej dobrze, więc postanowiłem zadbać i o siebie. Wsunąłem sterczący pal między ciężkie, gorące buły, które ciotunia zaraz zacisnęła rękami i poruszałem swoim ptakiem w tym miłym, ciepłym gniazdku w tył i w przód. Każdy milimetr mojego fiuta czuł rozkoszne tarcie jej jedwabistej skóry. Było to tak miłe i podniecające, że nie mogłem się opanować i po kilkunastu pchnięciach obficie trysnąłem na dekolt i szyję mojej kochanej cioci. Troszkę dostało się też na brodę.<br />
- Przepraszam, nie chciałem&#8230;<br />
- A za cóż to mnie przepraszasz? Widzę, że naprawdę cię podnieciłam. A teraz rozetrzyj mi to wszystko.<br />
- Ale.. po co?<br />
- Nie pytaj, tylko rób, co mówię! A jak koniecznie chcesz wiedzieć, to najlepszy środek na gładką cerę.<br />
Nie mając innego wyjścia roztarłem cały płyn po jej szerokim dekolcie i ogromnych piersiach. Nacierałem je, ściskałem i ugniatałem, miętosząc te wielkie balony, aż stały się gładkie i błyszczące. Sięgnąłem ręką do jej twarzy, gdy nagle capnęła mnie zębami za palec.<br />
- Oblizała go i wyciągnęła z buzi, szepcząc ochryple:<br />
- Mniam, ale słodziutkie. Chcę tego więcej&#8230; Dawaj go tutaj&#8230;.<br />
I wyciągnęła swoją pazurzastą łapkę, żeby złapać mojego biednego ptaszka. Na szczęście zdążyłem się poderwać, ale ciocia nie zachowała równowagi i padła jak długa. Nic jej się nie stało, bo dywan w sypialni był gruby, więc zaraz spróbowała się podnieść, ale przytrzymałem ją na klęczkach. Kołysząc przed jej twarzą nabrzmiałym ponownie członkiem dotykałem główką jej okrągłych policzków i miękkich, pulchnych warg. Szeptałem przy tym:<br />
- Chcesz go, tak? Chcesz mojego małego, słodkiego kutasika? To bierz go, moja kochaniutka śląska kluseczko! Otwórz tę swoją śliczną buzię!<br />
Nie trzeba jej było namawiać, drink i poprzednie pieszczoty zrobiły widać swoje, bo już po chwili mój pręt penetrował jej rozchylone usta. Tarłem nim o gorący, szorstki język i gładkie, wilgotne podniebienie. Wpychałem go najdalej, jak mogłem i było to bardzo przyjemne, ale mogłoby być jeszcze przyjemniejsze, więc poprosiłem:<br />
- Possij go trochę, kochana ciotuniu. Jesteś taka kochana, milutka. No proszę, possij swojemu małemu chłopczykowi jego różowiutki lizaczek. Wyliżę ci za to twoją słodziutką, pachnącą cipeczkę, twoją wąziutką szpareczkę.<br />
- Dobrze, ale pamiętaj, sam mi obiecałeś &#8211; powiedziała i zaczęła obrabiać mi go językiem.<br />
Najpierw złapała mnie rączką i całowała w czubek kutasa i tarła o niego języczkiem, od czasu do czasu cmokając w główkę. Wodziła też koniuszkiem języka wzdłuż żyłki na fiucie, od czubka, aż do nasady i z powrotem, zahaczając czasem o jajeczka. W końcu zacisnęła się na nim tak mocno, że przez chwilę wystraszyłem się, czy mi go nie odgryzie! Zaczęła jednak ssać go mocno ustami, ciągnąc go w tył i w przód. Moja wyprężona męskość była ssana, miętoszona ustami, a nawet lekko pogryzana. Ciotunia ściągała mi skórkę języczkiem i naciągała ją z powrotem. Miętosiła i ugniatała przy tym moje jaja jedną ręką, a paznokcie drugiej wbiła mi w pośladek. Ja głaskałem ją delikatnie po głowie, drapałem lekko za uszkami i po karku. Przymknąłem oczy, było mi cudownie. Miałem starszą, doświadczoną partnerkę zaspokajającą mnie ustami, jak o tym zawsze marzyłem. Jej chętne, duże, doświadczone ciało należało tylko do mnie i mogłem z nim robić wszystko. Poczułem, jak skóra na torebce obkurcza mi się przed wytryskiem, więc zacząłem energiczniej poruszać biodrami, przytrzymując głowę mojej pani. Tryskając gorącą , białą spermą w szeroko rozwarte usteczka i głębokie gardło, mówiłem do niej:<br />
- Masz, kochana ciotuniu, pij, ciotuleczko najmilsza. Wypij cały soczek. Łykaj, łykaj wszystko, moja śliczna cioteczko, ciotusiu, ciotulko, ciotuleńko &#8211; szeptałem.<br />
Łakome usta łykały porcję za porcją życiodajnego nektaru. W końcu wycisnęły z mego fiuta ostatnie krople. Podniosłem ją z kolan i popchnąłem lekko na łóżko, gdzie ułożyła się wygodnie, rozkładając szeroko swe obfite uda. Mogłem teraz wyraźnie widzieć jej włochaty trójkącik i rozwarte wargi sromowe, lekko połyskujące wilgotną czerwienią. Zacząłem całować jej cycuszki, a potem brzuszek, opuszczając się w końcu niżej, na wewnętrzną stronę ud. Jednocześnie głaskałem i miętosiłem jej atłasowe futerko. Włożyłem palec do jej szparki, żeby sprawdzić, jak jest głęboka. Znalazłem jej łechtaczkę i pomasowałem ją końcem palca.<br />
W końcu ostrożnie pocałowałem jej cipulkę i poczułem, jak ciałem cioci potrząsnął dreszcz. Ssałem i całowałem różowe fałdki sromu, lizałem je, wodząc po nich językiem w górę i w dół. Potem wsadziłem swój język głęboko w gorącą szparę. Słyszałem, jak wijąc się pod uderzeniami mojego języka w swój nabrzmiały dzwoneczek, cioteczka szeptała:<br />
- Liż mnie jeszcze, liż mocno mój słodziutki chłopczyku. Wyliż mnie aż do kości. Jeszcze, jeszcze&#8230;<br />
Nie potrzebowałem zachęty, bo to, co robiłem, podniecało mnie coraz bardziej. Lizałem i lizałem jak wściekły, dopóki nie poczułem, że mój kutas lada chwila eksploduje. Przerwałem więc swoje zajęcie i rozłożywszy lekko nogi cioteczki wsadziłem jej od razu całego. Poruszałem się w niej w przód i w tył, najpierw powoli i delikatnie, a potem coraz szybciej i mocniej. Położyłem się na tym wspaniałym, pulchnym ciele i wykonując ostatnie ruchy poczułem, jak długie paznokcie cioci wbijają się w moje plecy. Uderzyłem więc jeszcze raz, drugi, trzeci, aż wreszcie fala gorącej młodej spermy zalała cudowną dziurkę mojej partnerki.<br />
Odwróciłem się na bok i mocno przytuliłem ciotunię, głaszcząc ją po głowie i karku. Zaczęła mnie całować, a w końcu ugryzła w ucho i wyszeptała:<br />
- Zgwałciłeś mnie, mój mały chłpoczyku.<br />
- Co takiego?<br />
- No pewnie. Skąd wiesz, że tego chciałam?<br />
- Zgwałciłem? Może nie chciałaś? – tego było dla mnie za dużo – No to ja ci teraz pokażę, czego ja chcę!<br />
Odwróciłem niczego nie spodziewającą się ciocię na brzuch. Chwyciłem pasek od szlafroka i złapałem za ręce ciotulki, przywiązując je do oparcia łóżka, ale niezbyt mocno. Kładąc się na niej, zacząłem trzeć swoją pałę o jej duże pośladki i szparę między nimi. Włożyłem ręce pod spód i ugniatałem mocno biust, poszczypując dwoma palcami sutki.<br />
- Mam cię teraz, moja kochana ciotuniu – powiedziałem – golutką i całkiem bezbronną. Mogę z tobą zrobić, co tylko zechcę.<br />
- Puść mnie w tej chwili!<br />
- Może jednak najpierw trochę się pobawimy? – zapytałem, przenosząc jedną rękę na jej brzuszek, a drugą dalej dopieszczając cycusie. Włożyłem jej do szparki dwa palce i poruszałem nimi, masując co pewien czas jej wilgotny srom.<br />
W- ypuść mnie, proszę cię – powiedziała ochrypłym głosem, bo już zaczynało się jej robić dobrze.<br />
- Zgoda, ale&#8230; – i zacząłem jej szeptać do ucha. Podniecił mnie dreszcz, jaki przeszedł jej duże ciało, w miarę jak dowiadywała się, czego od niej chcę.<br />
- No, wiesz&#8230; – próbowała się sprzeciwić, ale ja mocniej zająłem się jej cipulką. Zresztą nie myślałem pytać jej o zgodę.<br />
Z szafki wziąłem pudełko z kremem, tak, żeby nie widziała, co robię i nasmarowałem sobie sterczącego węża. Rozchyliłem wielkie bochny jej gorących pośladków i resztką kremu zwilżyłem dziurkę. Dotknąłem jej gorącą, czerwoną główką, przesuwając ją od dziurki w tyłeczku do szparki, po tym krótkim kawałku delikatnej skóry.<br />
- Co mi robisz?- spytała ciocia – chyba nie chcesz&#8230;..<br />
- O tak, chcę – odparłem – chcę wejść do twojego słodziutkiego tyłeczka.<br />
Ściśnięta, brunatna rozetka obiecywała więcej przyjemnych doznań, niż różowiutka cipka. Postanowiłem się o tym przekonać, więc wcisnąłem do niej główkę i popchnąłem. Poczułem, że jest tam ciasno, ciepło i przytulnie.<br />
- Wypnij się mocniej – powiedziałem – chcę ci wsadzić całego.<br />
Bez sprzeciwu podniosła się na czworaki, wypinając białą dupcię, a ja dalej drążyłem jej tyłeczek, wpychając pałę coraz dalej. Ciocia podniecała mnie dodatkowo, zwierając i rozwierając pośladki, ale szybko ją to zmęczyło i przestała.<br />
- No, co się stało – zapytałem – już stanęłaś? Galop moja śliczna, posłuszna klaczko, galop! – i wymierzyłem jej kilka delikatnych klapsów w rozłożyste półdupki. &#8211; Ruszaj tyłeczkiem! Przecież to lubisz?<br />
- Tak, uwielbiam czuć twoje palce w cipce i twoją wielką pałę w moim ciasnym tyłku.<br />
- I co jeszcze lubisz? – spytałem, wpychając się coraz dalej i poruszając w tył i w przód bardzo powoli, bo chciałem, żeby to trwało jak najdłużej.<br />
- Lubię, jak dosiada mnie jakiś młody męski ogier, a jeszcze lepiej dwóch albo trzech. I jak biorą mnie jednocześnie na trzy baty.<br />
- Dobrowolnie, czy na siłę?<br />
- Najlepiej na siłę, kiedy łapią mnie w ciemnej bramie, jeden wykręca mi ręce, drugi pakuje łapska pod spódnicę, a trzeci rwie mi bluzkę i stanik, żeby ściskać moje cycki.<br />
- I nie krzyczysz?<br />
- Próbuję, ale ten, co mnie trzyma, rzuca mnie na kolana i łapie za włosy. Odgina mi głowę do tyłu, a ten z przodu, co mnie macał, mówi: ”Babciu, masz fajne cyce. Zobaczymy, jak robisz laskę.” Wyjmuje tego wielkiego palanta, każe go całować i lizać, a potem wpycha mi do ust. Muszę ssać i ciągnąć jemu, a potem temu, co mnie trzymał. Mam dwa kutasy w ustach i muszę je obsługiwać. Ten trzeci wpycha mi wała do ręki i mówi: “Poklep mi konia, bo nie chce stanąć”, więc muszę zadowalać i jego. Wreszcie ci dwaj spuszczają mi się w usta, prawie się duszę, ale każą mi wszystko łykać.<br />
- I robisz im to?<br />
- Tak, a oni mówią, żebym się teraz rozebrała do naga. Nie chcę, więc zdzierają ze mnie resztę bluzki i stanika, ściągają spódnicę i wszystko co mam pod spodem. Przewracają i po kolei wpychają się we mnie. Wreszcie zostawiają na ziemi, całą mokrą i zaspokojoną.<br />
- Ja też cię zaraz zadowolę – mówię i zaczynam poruszać się szybciej. Parę pchnięć i biały strumień tryska na pupę i plecy ciotuni.<br />
Puszczam ją teraz wolno, mocno przytulam i idziemy pod prysznic. Myjemy się nawzajem i bardzo zmęczeni idziemy spać, każde do swojego pokoju. Zasypiam kamiennym snem, a kiedy się budzę, jest już dziesiąta rano. Rodzice dawno wrócili i leczą skutki imprezy, a ciocia Monika&#8230;<br />
- Już pojechała – mówi mama, kiedy ją o to pytam – i całe szczęście.<br />
Nieważne – myślę sobie – może sobie być, kim chce, ale była moją pierwszą kobietą i to jest najważniejsze.</p>
<img src="http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/?ak_action=api_record_view&id=185&type=feed" alt="" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.hetera.pl/opowiadaniaerotyczne/kochan-cioteczka.php/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

