Erotyczna podróż
Ileż musiałam przejść, żeby otrzymać tę pracę. Nie jest łatwo dziewczynie z prowincji dostać się do renomowanej międzynarodowej firmy. Ale moje kwalifikacje bardzo mi w tym pomogły. Nie wydaje mi się, by moja szefowa miała coś do mojej figury. Może raczej powinna być zazdrosna. Pierwsza nasza rozmowa i myślałam, że wybiegnę z jej pokoju. Była taka, właściwie to zachowywała się gorzej niż facet. Oschła, niemalże bezuczuciowa i na dodatek taka twarda. Na drugi dzień po rozmowie kwalifikacyjnej obudził mnie telefon. Na zegarku było w pół do siódmej. Pomyślałam, że to mama.
To była jednak ona, to znaczy moja szefowa. Irena, bo tak miała na imię, oznajmiła, że chce, abym pracę zaczęła od dzisiaj, no i abym stawiła się w firmie o dziewiątej. Dobrze, że nie wracałam do siebie, tylko spałam u babci.
Stawiłam się punktualnie w firmie, ubrana dosyć skromnie, w żakiecik i białą bluzkę, lekko odsłaniającą mój bujny biust. Był moją bronią w rozmowach z facetami, ale w tej sytuacji mógł raczej mi zaszkodzić Irena była już w swoim gabinecie, gdy weszłam się przywitać.
- Dobrze, że już jesteś. Zaraz wyjeżdżamy – oświadczyła stanowczo. Nie zdążyłam nawet zaprotestować, gdy na biurku pojawił się mój kontrakt. – To na razie na okres próbny, ale myślę że nie powinnaś narzekać.
Faktycznie, takich pieniędzy nie zarobiłabym chyba w moim mieście przez całe życie.
- A teraz do samochodu i jedziemy do Krakowa – oświadczyła moja nowa szefowa.
- Ale ja nie jestem przygotowana i nie mam żadnych rzeczy na podróż.
- I nie musisz. Wszystko kupimy na miejscu. Oczywiście z funduszu reprezentacyjnego firmy.
- Świetnie! – pomyślałam i ruszyłam za nią.
Podróż z Warszawy do Krakowa minęła nam bardzo szybko. W służbowym mercedesie miałyśmy aż nadto do omówienia. Rozmawiałyśmy na temat spotkania. Jako asystentka dyrektora generalnego miałam wiele do zrobienia, a czasu na analizę danych prawie w ogóle. Spotkanie nie było tak straszne jak mogłam się tego spodziewać. Generalnie udało się wszystko załatwić. I była to przede wszystkim moja zasługa.
Ponieważ następnego dnia miałyśmy podpisać kontrakt, który dzisiaj omawialiśmy, Irena zdecydowała, że zostajemy w Krakowie. Kierowca wylądował w pokoju dwa piętra niżej, a ja wraz z szefową w przepięknym apartamencie. Wieczór zapowiadał się niesamowicie ciekawie. Najpierw wyskoczyłyśmy na drobne zakupy, gdzie płaciłyśmy firmowymi pieniędzmi. Bardzo uważałam, żeby nie przesadzić z zakupami.
Wieczór rozpoczęłyśmy od oficjalnej kolacji z naszym nowym kontrahentem. Nic nadzwyczajnego. Po pożegnaniu się z miłym, ale nudnym towarzystwem, powędrowałyśmy zwiedzić krakowskie knajpy. Irena nie była już tą szefową, którą poznałam wczoraj w biurze. Jej oschłość i stanowczość jakby prysły. Była teraz niezwykle ciepła i rozmowna. Sprawiła na mnie niesamowite wrażenie. Wędrując od knajpy do knajpy wypijałyśmy po drinku, aż w którymś momencie byłyśmy kompletnie pijane. Wracając do hotelu cały czas się śmiałyśmy i żartowałyśmy niczym dwie stare przyjaciółki. W pokoju Irena nalała mi whisky i usiadła na kanapie obok. W telewizji leciała muzyka, a ja nawet nie zauważyłam, kiedy światło stało się trochę ciemniejsze i kiedy Irena odstawiła szklankę i dotknęła mojego uda, niby przypadkowo, w trakcie rozmowy.
Myślałam, że zaraz się spalę ze wstydu, gdy nagle poczułam jej usta na moich. Irena pocałowała mnie z taką namiętnością, że aż rozlałam na siebie drinka. Ona wpijała się jednak nadal w moje usta, chwytając mnie drugą ręką za pierś.
Zrobiło mi się tak gorąco, że zaczął mi wirować świat w głowie. Poczułam niesamowite podniecenie, a uda mimowolnie rozchyliły się na bok. Irena czując moją akceptację, pokierowała swoją dłoń ku górze. Nasz pocałunek stawał się coraz gorętszy, a nasze ciała splatały się niczym dwa węże. Nagle Irena opadła na podłogę i chwytając mnie w pół pociągnęła do siebie. Oparta jedynie plecami na kanapie z rozwartymi nogami wycelowałam mokrą cipkę w twarz Ireny, pragnęłam poczuć jej delikatne usta na majteczkach.
Irena musiała znać moje myśli, bo zaraz zbliżyła swoją twarz do moich jedwabnych majteczek. Lekko muskając mnie przez materiał wprowadzała mnie w trans seksualnego uniesienia. Wypięłam mocno biodra w górę, tak, aby moja cudowna szefowa mogła ściągnąć moje majteczki. Całując moje stopy i przesuwając swój twardy języczek po czarnych pończoszkach, dotarła do mojego wzgórka łonowego. Najpierw delikatnie liżąc cipkę dookoła, wprowadzała mnie w tajniki nieznanej mi do tej pory gry. Gry kobiet o najbardziej namiętnych ustach. Mocno wbiła mi język do cipki, aż poderwałam biodra w górę. Dreszcz orgazmu przeszył mnie od stóp do czubka głowy. Mocno przytrzymując jej głowę, przycisnęłam ją do swego rozognionego łona. Irena lizała mnie w środku, na zewnątrz, ssała moją łechtaczkę. Tak bardzo pragnęłam poczuć teraz jej smak.
- Teraz ja chcę ci wylizać szparkę. Pozwól mi, proszę – wyszeptałam, pochylając się nad jej uchem. Irena przystała na to ochoczo. Gdy podnosiłam jej spódniczkę do góry, okazało się, że poza pończochami i podwiązkami nie ma niczego na sobie. Irena usiadła na stole, opierając nogi na fotelach rozstawionych po bokach. Ja natomiast wylądowałam na podłodze, z głową między jej cudownymi udami. Jej piżmowy zapach strasznie mnie podniecał.
Zapragnęłam posmakować jej różowiutkiej muszelki. Lekko wysunęłam języczek, dotykając jej łechtaczki. Była lekko słona, ale smakowało mi to. Gdy dotykałam jej cipeczki, czułam lekkie mrowienie na plecach. Nigdy wcześniej nie odczuwałam czegoś takiego i nawet trochę się przestraszyłam. Irena rozchyliła palcami wargi sromowe, dając mi do zrozumienia, gdzie mam ją pieścić. Najpierw delikatnie, ruchami okrężnymi, a później mocno wsuwając język do środka, rżnęłam jej cipkę. Irena wzdychała mocno, momentami przytrzymując moją głowę dłońmi. Ja swoje paluszki skierowałam do swojej muszelki i pieściłam ją w rytm westchnień mojej kochanki. Irena pisnęła cicho i lekko zacisnęła uda na mojej głowie. Wiedziałam, że właśnie przeżyła to najcudowniejsze uczucie – orgazm. Ja w tym samym niemalże momencie poczułam falę rozkoszy.
Poszłyśmy do łazienki. Weszłyśmy razem do wanny, delektując się ciepłą wodą i jej zapachem. Leżałyśmy chwilę w ciszy, przeżywając wciąż te cudowne chwile, jakich przed chwilą doświadczyłyśmy.
- Już jak cię wczoraj ujrzałam – odezwała się Irena – czułam wielkie pożądanie. Jednak nie to zaważyło na mojej decyzji. Mimo doskonałych kwalifikacji podjęłam decyzję sprawdzenia cię w sytuacji dosyć trudnej. Byłam ciekawa, jak zareagujesz na ten nagły wyjazd. Teraz jednak jestem w stu procentach pewna, że postąpiłam słusznie. A to, że tak cudownie liżesz, jest dla mnie kompletnym zaskoczeniem.
- Ja – lekko się zawstydziłam – nie wiem, co mam powiedzieć.
- Nie bój się mówić.- Tak naprawdę to bałam się ciebie trochę. Byłaś wczoraj taka twarda, niemalże oschła. I nie wierzyłam, że dostanę tę pracę.
- No cóż, jesteś albo skromna, albo mało wierzysz w siebie. Dzisiaj podczas negocjacji zachowywałaś się jak ktoś, kto robi to od lat. Sprawiłaś na mnie wielkie wrażenie.
Byłam szczęśliwa słysząc to z jej ust. Zbliżyłam się do niej i pocałowałam ją mocno.
- Dziękuję, nie wiesz, ile te słowa dla mnie znaczą. Jesteś kochana.
Lekko zmarzłyśmy, siedząc w wodzie i przeniosłyśmy się do sypialni. Byłyśmy zupełnie nagie. Położyłam się pierwsza, a Irena popatrzyła na mnie. W jej oczach widziałam ogromną namiętność. Sam ten fakt powodował, że czułam jak podniecenie podnosi temperaturę w moim łonie. Wyciągnęłam dłonie do niej. Zbliżyła się pocałowała mnie w usta. Położyła się obok, ocierając się nogą o moją cipkę. Moje dłonie pieściły jej piersi, a nasze języczki staczały ze sobą najcudowniejszą walkę miłości. Nasze ciała wiły się po całym łożu, dłonie wędrowały po całym ciele. Podniosłam się i usiadłam okrakiem nad jej ustami. Poczułam jak jej języczek wędruje po wnętrzach mojej myszki. Nie mogłam wytrzymać i pochyliłam się nad jej owłosieniem łonowym. Miała je fajnie przystrzyżone. Wyglądała jak mała dziewczynka, z tą jej delikatną muszelką. Do tego pachniała tak intensywnie, że aż chciało się posmakować tego czegoś. Wpiłam się w nią niczym wąż. Czując jak dochodzę po raz kolejny, przyspieszyłam swoją erotyczną podróż. Obie przeżyłyśmy orgazm w jednej niemalże chwili. Opadłyśmy bez sił na posłanie i tak zasnęłyśmy. Rano obudziłam się w jej objęciach. Delikatnie wysunęłam się, tak, aby jej nie zbudzić. Podreptałam do łazienki i wzięłam chłodny prysznic. Później zamówiłam nam śniadanie. Gdy wszystko było już przygotowane, poszłam do sypialni. Położyłam się koło niej i delikatnie głaszcząc jej jędrne piersi, obudziłam ją.
- Witaj, moja cudowna szefowo – powitałam Irenkę z uśmiechem.
- Jak cudownie wyglądasz – odparła przeciągając się lekko – Co tak pięknie pachnie? – zapytała.
- Śniadanie. Pomyślałam, że musisz trochę odpocząć po tak wyczerpującej nocy.
Zjadłyśmy śniadanko, rozmawiając o planach na przyszłość. Postanowiłyśmy, że pozostaję na stałe w firmie i przeprowadzę się od babci do willi Irenki.
- Nie lubię przebywać sama w tym domu. Jest za duży dla jednej osoby. Razem będzie nam tam cudownie.
Tego samego jeszcze dnia spełniłam swoje najskrytsze marzenia o miłości, partnerstwie, o wspanialej karierze zawodowej. Ale przede wszystkim znalazłam prawdziwą przyjaciółkę. I nie jest prawdą, że jeśli pochodzi się z małego miasteczka, to nie można mieć tego wszystkiego.
tocudowne podniecenie kurwa